Strona 1 z 2

Re: Smarowanie gniazdek

PostNapisane: 7 wrz 2018, o 17:36
przez losspistolss

Niektórzy wazeliny używają do smarowania innych rzeczy. Ale =
na tym się nie znam.

Re: Smarowanie gniazdek

PostNapisane: 7 wrz 2018, o 19:04
przez losspistolss

Ty naprawdę kochasz te owce. Musisz być Góralem.

Re: Smarowanie gniazdek

PostNapisane: 7 wrz 2018, o 23:25
przez colliecollie2

W dniu 7.09.2018 19:40, Mateusz Viste pisze:
Niektórzy wazeliny używają do smarowania innych rzeczy. Ale na tym się
nie znam.

Jeśli to to o czym myślę, to muszę powiedzieć że niespecjalnie się
sprawdza. Testowałem z owcami.

Jak góral na hali?

Środek nocy. Pod rozgwieżdżonym niebem na środku hali stoi bacówka.
W pewnym momencie otwierają się drzwi i jak z procy wybiega stamtąd
owieczka. W drzwiach staje juhas ze słoikiem wazeliny, podciąga
spodnie i mówi:
- Ach, zebyś ty jesce gotować umiała!...

Re: Smarowanie gniazdek

PostNapisane: 8 wrz 2018, o 16:14
przez abomitoabomito

Witam=20
Smarowanie kleszczy wazeliną jest mocno przereklamowane. Nic nie spr=
awdza=20
się lepiej od zwykłej mechanicznej pęsety.
Znaczy- w "starym kraju" są środki z permetryną. Na psy i lu=

dzi są skuteczne.Sam stosuję na ubrania, bo to nierozpuszczalne w=
wodzie.Może by i oprysk na owce podziałał.Bo ja sądzi=
łem, że zanim dojdzie do owcy, to się uflejtuszy w linolinie=
i zdechnie.
I- ponieważ wiesz więcej- choroby odkleszczowe szkodzą owco=
m, czy "tylko" piją krew, jak u kotów?

A smarowanie gniazdek: żeby tylko takie zboczenia były!
Pozdro.abomito

Re: Smarowanie gniazdek

PostNapisane: 10 wrz 2018, o 16:28
przez colliecollie2

W dniu 10.09.2018 17:00, Jacek pisze:
na tym się nie znam.
Nie znam się, ale odpiszę. Jak widać po tym, w którą stronę ten wątek zboczył, to

ludzi ciekawość ciągnie na niezłe manowce ;-)

Cudne manowce, dodam. Jak u Edwarda Stachury. :)

Re: Smarowanie gniazdek

PostNapisane: 10 wrz 2018, o 16:56
przez ZenekKapelinder4kogutek44

Nie podoba mi sie ze to Ty na to wpadles a nie ja. Pomysl swietny. Po posma=
rowaniu wtyczki ktore dawala rade wyciagac Luska co ma imadlo w paluszkach =
daje sie wyciagac bez napinki jedna reka. Wazeliny nie mialem i uzylem jaki=
egos smaru co kiedys w tubce kupilem.

Re: Smarowanie gniazdek

PostNapisane: 11 wrz 2018, o 01:13
przez JanDrawskidfghdfg
Smaruję w ten sposób, że szpatułkę kosmetyczną nasączam wazeliną i tym
smaruję styki w gniazdku.

Plusy są jak łatwość wkładania i wyjmowania wtyczki. Minusy to raczej
teorie spiskowe ale jednak:
1. Czy jak coś w gniazdku będzie słabiej kontaktowało, czy taka wazelina
nie może się zapalić :) Po paru smarowaniach coś jej się tam zbierze...
2. Czy w pewnym momencie ten tłuszcz z kurzem czy innym brudem nie
stworzy powłoki, która będzie miała negatywny wpływ na przewodzenie.

--
Pozdrawiam

Re: Smarowanie gniazdek

PostNapisane: 11 wrz 2018, o 19:02
przez Jacekkrystian.mazurek

W dniu 10.09.2018 o 17:56, Zenek Kapelinder pisze:
Nie podoba mi sie ze to Ty na to wpadles a nie ja. Pomysl swietny.
Normalnie balsam na moją duszę :-)

Jacek