Zima na budowie

Główne forum dyskusyjne

Zima na budowie

Postprzez hkhipek » 5 kwi 2010, o 07:02


No tak, budować się chciałem, ale 4 miesiące czekałem na warunki
zabudowy a teraz dwa mam czekać na pozwolenie. A jeszcze projektu nie
mam. Biorąc pod uwagę że nie mam też kasy i żadnych wykonawców
umówionych (może to i lepiej) chciałbym się Was zapytać o takie coś:
Ile można zrobić przy budowie przed zimą i jak to na zimę zabezpieczyć,
żeby nie być w przyszłym roku w plecy? Alternatywa jest taka, że w
przyszłym roku zaczynam od zera, ale jakby np. już stały fundamenty, to
ten rok by nie był całkiem w plecy...
pozdrawiam
a.
hkhipek
 
Posty: 38
Dołączył(a): 5 kwi 2010, o 07:10


Re: Zima na budowie

Postprzez BartoszAugustyniakogest » 5 kwi 2010, o 07:29





Użytkownik "hk" napisał w wiadomości
news:hpbue3$ds0$1@bgp.inds.pl...
No tak, budować się chciałem, ale 4 miesiące czekałem na warunki zabudowy
a teraz dwa mam czekać na pozwolenie. A jeszcze projektu nie mam. Biorąc
pod uwagę że nie mam też kasy i żadnych wykonawców umówionych (może to i
lepiej) chciałbym się Was zapytać o takie coś:
Ile można zrobić przy budowie przed zimą i jak to na zimę zabezpieczyć,
żeby nie być w przyszłym roku w plecy? Alternatywa jest taka, że w
przyszłym roku zaczynam od zera, ale jakby np. już stały fundamenty, to
ten rok by nie był całkiem w plecy...
pozdrawiam

Ja 19 marca 2009 umysliłem sobie że będę się budował, maiłem tylko działkę
jak się okazało jeszcze nie wyłączoną z produkcji rolnej.
Warunki zabudowy odebrałem gdzieś w czerwcu,a pozwolenie na budowę we
wrześniu. We rześniu rozmawaiąłem z dwoma wykonawcami z polecenia,
Ekipa na budowę weszłą 1 października. Ciesli/dekarzy ugadałem w listopadzie
Przed świetami zaczeła powstawać wieźba, zabrakło jakiś 1,5-2 tygodni żeby
przyryć dach. Niestety trochę śniegu napadało teraz suszę posadzki na dole,
wykonuję instalację elektryczną i wodą i kanalizacyjną.
Jedyne różnica że póki co lecę ze środków własnch, ale na załatwienie
kredytu masz mnóstwo czasu.
Wiec jak już masz WZ, to projekt, szybka ale przemyślana adaptacją w maju
skłądasz w sierpniu startujesz, w listopadzie-grudniu masz stan surowy
zamkniety. Kupujesz jakiś piecyk i powoli lecisz dalej.

Pozdrawiam
Bartek

BartoszAugustyniakogest
 
Posty: 226
Dołączył(a): 10 wrz 2009, o 19:27

Re: Zima na budowie

Postprzez robercik-usrobercikus » 5 kwi 2010, o 07:30


hk pisze:
No tak, budować się chciałem, ale 4 miesiące czekałem na warunki
zabudowy a teraz dwa mam czekać na pozwolenie. A jeszcze projektu nie
mam. Biorąc pod uwagę że nie mam też kasy i żadnych wykonawców
umówionych (może to i lepiej) chciałbym się Was zapytać o takie coś:
Ile można zrobić przy budowie przed zimą i jak to na zimę zabezpieczyć,
żeby nie być w przyszłym roku w plecy? Alternatywa jest taka, że w
przyszłym roku zaczynam od zera, ale jakby np. już stały fundamenty, to
ten rok by nie był całkiem w plecy...
pozdrawiam
a.

Hehe :-)

Nie bój nic... Ja też czekałem i czekałem... doczekać się nie mogłem.

Załatwienie wszystkich formalności związanych z budową zajęło mi prawie
dwa lata. Jak otrzymałem już upragnione PNB, to okazało się, że jest
listopad i prace trzeba przesunąć na kolejny rok. Potem okazało się, że
majster - rozchwytywany w okolicy - nabrał już sobie roboty i zaczęli u
mnie dopiero w sierpniu :-), a że miał jeszcze inne domy do dokończenie,
to przed zimą zdążyliśmy zalać stropy nad parterem.

Wszystko zależy od tego jak obłożoną zleceniami ekipę sobie weźmiesz i
jak będziesz stał z kasą :-), bo budowa, to... ciągłe trzepanie
kieszenią inwestora :-D.

Załatwiaj ten kredyt, bo jak nie, to będziesz budował piętnaście lat, a
jak przyjdzie do wprowadzki, to będziesz robił remont...

Ale wszystko po kolei... Jak masz już WZ, to wybierz projekt, skompletuj
dokumenty do wniosku o PNB i jak je uzyskasz, to załatwiaj kredyt, bo w
innej kolejności raczej nie przejdzie :-).

pozdr.
robercik-us
robercik-usrobercikus
 
Posty: 1259
Dołączył(a): 9 wrz 2009, o 11:12

Re: Zima na budowie

Postprzez MM-usunspam » 5 kwi 2010, o 08:29


hk pisze:
żeby nie być w przyszłym roku w plecy? Alternatywa jest taka, że w
przyszłym roku zaczynam od zera, ale jakby np. już stały fundamenty, to
ten rok by nie był całkiem w plecy...

Dobre momenty na przerwanie to

- stan zero
- stan surowy otwarty (oczywiście przykryte dachem)

inne to półśrodki i potencjalne problemy.

M.
MM-usunspam
 
Posty: 463
Dołączył(a): 2 paź 2009, o 20:40

Re: Zima na budowie

Postprzez hkhipek » 5 kwi 2010, o 12:50


stan zero

- stan surowy otwarty (oczywiście przykryte dachem)



inne to półśrodki i potencjalne problemy.


A w jaki sposób powinno się zabezpieczyć np. strop nad parterem, gdyby
nie było dachu? Bo dach ma mieć okna i na pewno go nie skończę :(
hkhipek
 
Posty: 38
Dołączył(a): 5 kwi 2010, o 07:10

Re: Zima na budowie

Postprzez robercik-usrobercikus » 5 kwi 2010, o 13:29


hk pisze:


A w jaki sposób powinno się zabezpieczyć np. strop nad parterem, gdyby
nie było dachu? Bo dach ma mieć okna i na pewno go nie skończę :(

Na pewno przykryć folią i przyłożyć czymś ciężkim - np. palety po
pustakach ;-)

Co do zabezpieczenia reszty... U mnie ograniczono się do położenia
materiałów termoizolacyjnych na chudziak w okolicach ścianek działowych
na parterze w trosce o to, by nie podniosło stropu na wypadek, gdyby
chudziak miał przymarznąć - u mnie pod ręką był styrodur piątka i
wystarczył :-), nic nie podniosło. Ścianom nośnym nic nie zaszkodzi, bo
fundamentów mróz z definicji nie powinien wysadzić.

Jeszcze jedno... zależy z czego chcesz budować, bo jak z ceramiki, to
jej raczej nic nie będzie, ale jak z bk, to możesz mieć problem, bo ten
lubi nasiąkać wodą i zostawienie gołych murów na dłużej może przyczynić
się do nasiąknięcia ich wodą.

A tak swoją drogą... przecież dopiero wiosna się zaczyna, zatem po co
martwisz się na zapas...? do przyszłej zimy może się jeszcze duużo
zmienić :-)...

pozdr
robercik-us
robercik-usrobercikus
 
Posty: 1259
Dołączył(a): 9 wrz 2009, o 11:12

Re: Zima na budowie

Postprzez BartoszAugustyniakogest » 5 kwi 2010, o 21:34


Użytkownik "hk" napisał w wiadomości
news:hpciq6$1hge$2@bgp.inds.pl...
stan zero

- stan surowy otwarty (oczywiście przykryte dachem)



inne to półśrodki i potencjalne problemy.


A w jaki sposób powinno się zabezpieczyć np. strop nad parterem, gdyby nie
było dachu? Bo dach ma mieć okna i na pewno go nie skończę :(
Jak go nie skończysz ? Skąd ten pesymizm.?


Od wbicia łopaty do końca krycia dachu to 3 miesiące starczą. Ostatnimi laty
w grudniu można lecieć z ciesielką i kryciem dachu.
Jak zaczniesz robotę od września to musiałoby być bardzo kiepsko z pogodą
zebyś nie dał rady zamknąć budynku do końca roku, tylko projekt pozwolenie
na budowę , ekipa i forsa, dużo forsy :)

Pozdrawiam
Bartek

BartoszAugustyniakogest
 
Posty: 226
Dołączył(a): 10 wrz 2009, o 19:27

Re: Zima na budowie

Postprzez BoombasticboombasticNOSPAM@poczta.onet.pl » 6 kwi 2010, o 10:34

Ale wszystko po kolei... Jak masz już WZ, to wybierz projekt, skompletuj
dokumenty do wniosku o PNB i jak je uzyskasz, to załatwiaj kredyt, bo w
innej kolejności raczej nie przejdzie :-).

Spokojnie przejdzie. Kredyt na budowe moze już nawet załatwiać bez warunków
zabudowy.
BoombasticboombasticNOSPAM@poczta.onet.pl
 
Posty: 798
Dołączył(a): 8 wrz 2009, o 22:25

Re: Zima na budowie

Postprzez robercik-usrobercikus » 6 kwi 2010, o 18:18


Boombastic pisze:
Spokojnie przejdzie. Kredyt na budowe moze już nawet załatwiać bez
warunków zabudowy.


Jak tak, to ok... :-) Ja ze swoich doświadczeń mówię... Cały projekt
sobie zeskanowali, wszystkie uzgodnienia, WZ, pozwolenia... stąd moja
konkluzja, że skoro dają pieniądze, to chcą wiedzieć na co..., ale skoro
mówisz, że da radę załatwić kredyt bez prawomocnego PNB, to ok u mnie to
chcieli mieć :-)))

Może też o warunki samego kredytu chodzi...

pozdr.
robercik-us
robercik-usrobercikus
 
Posty: 1259
Dołączył(a): 9 wrz 2009, o 11:12

Re: Zima na budowie

Postprzez BoombasticboombasticNOSPAM@poczta.onet.pl » 6 kwi 2010, o 18:22



Użytkownik "robercik-us" napisał w wiadomości
news:hpfqcv$iv2$1@news.onet.pl...
Boombastic pisze:
Spokojnie przejdzie. Kredyt na budowe moze już nawet załatwiać bez
warunków zabudowy.


Jak tak, to ok... :-) Ja ze swoich doświadczeń mówię... Cały projekt sobie
zeskanowali, wszystkie uzgodnienia, WZ, pozwolenia... stąd moja konkluzja,
że skoro dają pieniądze, to chcą wiedzieć na co..., ale skoro mówisz, że
da radę załatwić kredyt bez prawomocnego PNB, to ok u mnie to chcieli mieć
:-)))

Może też o warunki samego kredytu chodzi...

To nie jest tak, że dadzą ci pieniadze. Dostaniesz przyznany kredyt, ale
kasę na samą budowę dostaniesz jak już będziesz miec zebrane papiery. Czyli
wnioskujesz o kasę na zakup działki + budowę domu, nie masz żadnych papierów
to dostajesz część na zakup działki i starasz się o papiery, pokazujesz w
banku i masz uruchamiane środki na budowe.
Dawno, dawno temu tak nie można było robić, potrzebne było pozwolenie na
budowe.
BoombasticboombasticNOSPAM@poczta.onet.pl
 
Posty: 798
Dołączył(a): 8 wrz 2009, o 22:25


<< Zobacz inne tematy

 


  • Tematy pokrewne
    Odpowiedzi
    Ostatni post

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 8 gości



cron