Ile styropianu ?

Główne forum dyskusyjne

Re: Ile styropianu ?

Postprzez Kriskszysztofc » 22 maja 2013, o 11:47


W dniu środa, 22 maja 2013 12:25:59 UTC+2 użytkownik uzytkownik napisa=
ł:
Poczytaj sobie o suszeniu/osuszaniu podcinieniowym/pr=EFż=BDniowym lub =
o tzw.=20
=20
liofilizacji.

Widzę całe opracowania tu pisujesz;)
A ja bym wolał tak po prostu/ po ludzku:
Mam dom z materiału ciepłego(w kontekscie tej dyskusji to żle bo grub=
sze styro potrzebne;)) i cienkie styro. Załózmy więc że ten grożn=
y punkt rosy jest u mnie w ścianie nie w warstwie ocieplenia. Co mi groz=
i i kiedy moje sciany się rozpadną?
Druga sprawa punkt rosy przesunięty w w styropian.
Pamiętam jak jeszcze pod innym nickiem barwnie opisywałeś swoje doś=
wiadczenie że styro mimo wszystko wodę chłonie itp(wazy łeś styro=
, zanużałes w wodzi na iles tam czasu i wazyłes ponownie). Wiec skoro=
w styro może być wilgoć to i tam tez powinna szkody robić. Boom bu=
dowlany to tak od 2006 chyba- kiedy ten punkt rosy zacznie rozwalac budynki=
wybudowane w latach 2006 i później?;)
Kriskszysztofc
 
Posty: 0
Dołączył(a): 28 lut 2012, o 11:50


Re: Ile styropianu ?

Postprzez QBudyF1budyn » 22 maja 2013, o 12:36


W dniu środa, 22 maja 2013 12:40:09 UTC+2 użytkownik uzytkownik napisa=
ł:
Domniemywam, że jednak ta wypwowiedź odnosi się do mnie, a nie do M=
ańka.


oczywiscie
Przypomnij sobie pierwszą swoją wypowiedż w tym wątku. Wybacz, al=
e dla=20


nazwałem kogos idiotą albo bencwałem? Nie - moge miec opinie o kims z=
e sie nie zna - i mozemy próbowac wykazywac swoje racje. Długie dyskusj=
e były z kogutkiem czy newsem. I raczej nie znajdzesz tam mojej wypowiedz=
i obrazającej dyskutanta.
=20
mnie prezentowany poziom kultury w tamtej, w tej jak i w wielu innych=20
> wypowiedzi jest zbyt niski, abym mogł poważniej traktować autora =
tych=20
> wypowiedzi. Nawet jeżeli wydaje mu się, że zdobywając uprawnien=
ia=20
> budowlane w zakresie instalacji energetycznych, posiadł wszystkie roz=
umy=20
świata, a reszta to durnie, z którymi nie warto dyskutować.

Gdzie zauwazyłes ze ja nie chce dyskutowac? Jesli ktos w długiej dyskus=
ji upiera sie przy błędnym stanowisku rzeczywiscie mogę sobie wyrobic=
o nim negatywna opinię. No ale na to trzeba sobie solidnie zapracować =
:-) Bo sam brak wiedzy to żaden wstyd.


b.
=20

QBudyF1budyn
 
Posty: 0
Dołączył(a): 4 sty 2013, o 11:10

Re: Ile styropianu ?

Postprzez uzytkownikadres » 22 maja 2013, o 13:27


Użytkownik "Kris" napisał w wiadomości
news:04ff1260-ae84-4339-bf90-e39af73d58ba@googlegroups.com...
Widzę całe opracowania tu pisujesz;)
A ja bym wolał tak po prostu/ po ludzku:

Staram się po ludzku, ale
Mam dom z materiału ciepłego(w kontekscie tej dyskusji to żle bo
grubsze styro potrzebne;)) i cienkie styro.
Załózmy więc że ten grożny punkt rosy jest u mnie w ścianie nie w
warstwie ocieplenia.
Co mi grozi i kiedy moje sciany się rozpadną?

Tego to ja nie wiem co Tobie grozi. Położenie punktu rosy jeszcze nie
przesądza czy dom się rozpadnie czy nie.
Na to czy ściany będą się zawilgacać i się rozsypie wpływa wiele innych
czynników.
Możliwe, że wykraplająca się okresowo w ścianie woda będzie na tyle
szybko ją opuszczać, że nie spowoduje to żadnych uszkodzeń mechanicznych
ani grzyba. Tak jak napisał Budyń, wszystko zalezy od tego, który z
procesów będzie przeważającym.
Jednak pozostawiając punkt rosy w ścianie jest większe
prawdopodobnieństwo wystąpienia problemów, ponieważ okres zawilgacania
będzie dłuższy.
Wyobraźmy sobie np. ścianę zbudowana z pełnych cegiel o grubości 25cm.
Aby ją ocieplić i uzyskać U zgodne z normami, czyli nie większe jak 0,3
W/m2K trzeba taką ścianę ocieplić warstwą 13cm styropianu.
Ytonga o grubości 24cm. Aby spełnić podobne wymagania co do izolacji,
wystarczy do tej ściany dołożyć raptem ok. 3-4 cm styropianu.
Dając takie ocieplenie pozbywasz się możliwości osuszania tej ściany, a
Ytong ma to do siebie, że łatwo chłonie i łatwo oddaje wilgoć, o ile nie
jest zakryty warstwami nieprzepuszczalnymi dla powietrza i pary wodnej.
O ile w ścianie z cegieł + 13cm styropianu, punkt rosy przez stanowczą
część roku znajdzie sie poza cegłą, o tyle w przypadku Ytonga przez
spory okres roku będzie się on znajdował w ścianie. Ponieważ ściana z
Ytonga ma mniejszą przewodność cieplną i trudniej się nagrzewa od ciepła
z wewnątrz domu. Sama dla siebie jest izolatorem ciepła.
Porownując obydwie ściany to przy tych samych różnicach temperatur na
zewnatrz i wewnątrz w przypadku Ytonga, pokrytego warstwą 13cm
styropianu, powierzchnia ściany stykająca się ze styropianem będzie
zimniejsza niż w przypadku ściany z cegieł. I to jest właśnie ten
problem, który powoduje, że żeby zapewnić ścianie o większej
izolacyjności, wyższą temperaturę, należy dołożyć więcej ocieplenia niż
w przypadku ścian o większej przewodności cieplnej. Różnice są
niewielkie, bo rzędu 1-2 cm styropianu, ale jednak są. Być może
ocieplając Ytong 13cm warstwą styropianu nic nigdy nie będzie się działo
i ściana będzie sucha, ale jest większe prawdopodobieństwo niż w
przypadku materiału o wyższej przewodności cieplnej, bo punkty rosy będą
leżeć bliżej ściany i częściej się w niej będą pojawiać.
Po prostu policz sobie i wyrysuj jak będą wyglądały krzywe temperatur
wewnątrz ściany we wszystkich 3 przypadkach.
Niestety wśród wielu inwestorów krąży mit, który mówi, że jak ściana
cieplejsza to wystarczy mniej ocieplenia.
Później ludzie narzekają, bo zamiast 10-15cm kładą tylko 5-7cm, bo tyle
rzeczywiście wystarcza, aby spełnić te 0,3W/m2K dla całej ściany.
Ja pisząc o konieczności zwiększenia warstwy styropianowej w przypadku
"ciepłych" ścian, walczę z ww mitem.

Weź też pod uwagę, że izolacyjność termiczna ściany wynika nie tylko z
zastosowanego materiału, ale także z jego grubości.
Im grubsza ściana tym trudniejsza do osuszania. Tu dyskutujemy o
ściankch na jedną cegłę/bloczek, ale w eilu przypadkach ludzie budują
domy z dodatykowymi kondygnacjami, gdzie ściany nośne mają po 50cm
grubości.
Pamiętam jak jeszcze pod innym nickiem barwnie opisywałeś swoje
doświadczenie że styro
mimo wszystko wodę chłonie

Przypomnij mi jeszcze czy pisałem także, że będąc na wycieczce
turystycznej na Marsie, spotkałem tam wybitną Polkę: Mikołaj Kopernik?
:)
Albo napiszę wprost - bzdurzysz.
Boom budowlany to tak od 2006 chyba- kiedy ten punkt rosy zacznie
rozwalac budynki wybudowane w latach 2006 i później?;)

Nie do mnie te pytanie, bo nie je budowałem te domy :)
uzytkownikadres
 
Posty: 0
Dołączył(a): 26 sty 2013, o 12:00

Re: Ile styropianu ?

Postprzez Maniek4rysiozklanu » 22 maja 2013, o 14:08



Użytkownik "uzytkownik" napisał w wiadomości
news:519c9d2e$0$26689$65785112@news.neostrada.pl...
Użytkownik "Maniek4" napisał w wiadomości
Ależ ja nie polemizuję z Twoją wypowiedzią, bo jest ona słuszna.
Natomiast chcę uzmysłowić, że dyfuzja pary wodnaej ze ściany jest
utrudniona, ponieważ na zewnątrz ściany znajduje się styropian o bardzo
dużym oporze dyfuzyjnym, a wewnątrz znajdują się gipsówki oraz akryle,
których opór dyfuzyjny jest dużo większy jak jakichkolwiek materiałów
budowlanych tj. ceramiki, betonu, betonów komórkowych, itd.
Zatem droga przedostawania sie pary wodnej ze ściany na zewnątrz jest
jedna, poprzez powierzchnie wewnątrzną ścian, gipsowane i pomalowane.
Natomiast wahania ciśnienia (podkreślam, że chodzi o zmiany ciśnienia, a
nie samo ciśnienie) powodują, że ściana jest wentylowana. Przy wzroście
ciśnienia atmosferycznego tłaczane są w ścianę niewielkie ilości
dodatkowego powietrza, a przy spadku ciśnienia to powietrze się wydostaje
tą samą drogą. Jeżeli wtłoczone powietrze zawiera mniej wilgoci niż to
wewnątrz ściany to ściana jest suszona. Jeśeli powietrze zawiera więcej
wilgoci to jest zawilgacana. Kwestią jest teraz gdzie jest cieplej i ile
tej wilgoci mamy.

Rozpatrzmy wiec raczej powszechne warunki.
Kiedy cisnienie na zewnatrz spada to przewaznie wilgotnosc na zewnatrz
wzrasta. Sila rzeczy to powietrze wewnatrz sciany nie bedzie jakos
szczegolnie bardziej wilgotne, wiec nie bedzie tez osuszania. Natomiast
kiedy wzrasta cisnienie to wg. Twojej teorii wilgoc powinna byc wtlaczana.
Ja tu nie widze szczegolnego wplywu na wilgoc w scianie. Raczej sklanial bym
sie do stanu rownowagi. Poza tym wzrost cisnienia po deszczowej pogodzie
bedzie wtlaczal wiecej wilgoci. Pozniej spadek cisnienia zabierze te wilgoc,
ale na krotko, bo pozniej wilgotnosc wzrosnie.
Oczywiście masz rację, że przede wszystkim najważniejsza jest sprawna
wentylacja i ja z tym także nie dyskutuję, uważam to za sprawę na tyle
oczywistą, że nawet nie mam zamiasru dyskutować.
Chodzi natomiast o sytuacje, kiedy ta wentylacja przestaje wystarczać lub
jest też w jakiś sposób ograniczana lub po prostu jest źle wykonana, bo
dom jest stary i nikt niczego nigdy nie liczył, a obecny właściciel
postanowił dom docieplić styropianem.

Styropian o tyle polepszy sytuacje, ze podniesie temperature sciany i nie
bedzie tam punktu kondensacji. Skoro sytuacje wilgoci w domu po ociepleniu
zdarzaja sie, przewaznie po wymianie rowniez okien, to sytuacji jak widzisz
nie poprawia opisywany przez Ciebie proces przed ociepleniem. Wilgoc byla
przed ociepleniem jak i po. Podstawowy problem to niedzialajaca wentylacja.
Napisałem o zwiększaniu oporu dyfuzyjnego ściany od strony wewnątrzej w
sensie zmniejszenia ilości pary wnikającej w ścianę i nagle wg Was
stałem się durniem, który nie rozumie co to jest dyfuzja.

Nie przypominam sobie zeby ktos kogos wogole nazwal tu durniem. Nawiasem
mowiac taka pomalowana sciana rowniez wolniej wyschnie.

Czyli zgadzasz się z tym co napisałem wcześniej o utrudnionym wysychaniu.

Zgadzam sie, ze - upraszczajac - w pomalowana sciane wilgoc trudniej
wniknie, ale tez trudniej taka sciana wyschnie.
Ale rzecz w tym, ze Ty poslugujesz sie teoriami nie tyle malo oczywistymi
dla nas, co teoriami malo znanymi komu kolwiek.

Maniek, wskaż mi konkretnie które to teorie przeze mnie propagowane wg
Ciebie są nikomu nieznane.
Proszę nie pisz ogólnikami, tylko wskaż konkrety.

Wplyw cisnienia atmosferycznego na wilgoc w scianie.
No coz. Odmiennosc pogladow mnie akurat nie zniecheca do dyskusji i takie
tez nie raz sie tu toczy. Nie oceniam tez po tym poziomu dyskutantow, no
chyba, ze sprawy dotycza zgola innych problemow.

Nie chodzi mi o odmienność poglądów, bo każdy ma prawo je mieć inne lub
czegoś nie rozumieć.
Ale chodzi mi o styl wypowiedzi, który ma za zadanie ośmieszać.

Wybacz, nie bylo takiego zamiaru.
Nie chodzi o to czy pomyliles, czy nie. Chodzi o to, ze oddychaniem scian
nazywasz ten ruch powietrza pod wplywem zmian cisnienia atmosferycznego.
Gloryfikujesz sprawe calkowicie pomijalna dla skutkow.

Na skutki ma wpływ wiele drobnych spraw.
Nawet dyfuzja pary wodnej, sama w sobie jest pomijalna.
Biorąc do kupy wiele czynników okazuje się, że tworzy się problem.

Problem wilgoci w scianach to dwa czynniki: ocieplenie i wentylacja. Jezeli
choc jeden z nich zawodzi to jest problem. Rzecza calkowicie pomijalna sa
czynniki o ktorych piszesz, choc wedlug mnie nie maja zadnego znaczenia.
Po prostu podaj jakies opracowania na ten temat, bo jak narazie to
problem bez znaczenia.

Przecież to są podstawowe prawa fizyki.
Nie chce mi się prowadzić kolejnych wykładów i być w dalszym ciągu
wyśmiewany przez osoby, które nie rozumieją o czym piszę. Tym bardziej, że
co jakiś czas wiesza mi się komputer i napisanie sensownego posta to walka
z czasem :)
Poczytaj sobie o suszeniu/osuszaniu podcinieniowym/próżniowym lub o tzw.
liofilizacji.

Ale to sa dodatkowe czynniki norlanie nie wystepujace w takiej
intensywnosci.

Pozdro.. TK

Maniek4rysiozklanu
 
Posty: 1826
Dołączył(a): 9 wrz 2010, o 17:40

Re: Ile styropianu ?

Postprzez Kriskszysztofc » 22 maja 2013, o 14:21


W dniu środa, 22 maja 2013 14:27:55 UTC+2 użytkownik uzytkownik napisa=
ł:
Przypomnij mi jeszcze czy pisa=EFż=BDem tak=EFż=BDe, =EFż=BDe b=EF=
ż=BDd=EFż=BDc na wycieczce=20
=20
turystycznej na Marsie, spotka=EFż=BDem tam wybitn=EFż=BD Polk=EFż=
=BD: Miko=EFż=BDaj Kopernik20
=20
:)
=20
Albo napisz=EFż=BD wprost - bzdurzysz.
Received: by 10.68.195.131 with SMTP id ie3mr423187pbc.8.1335994610536;

Wed, 02 May 2012 14:36:50 -0700 (PDT)
Path: r9ni124862pbh.0!nntp.google.com!news1.google.com!goblin3!goblin1!gobl=
in2!goblin.stu.neva.ru!newsfeed2.atman.pl!newsfeed.atman.pl!news.icm.edu.pl=
!newsfeed.pionier.net.pl!news.gazeta.pl!not-for-mail
From: "Plumpi"
Newsgroups: pl.misc.budowanie

X-Received: by 10.66.121.134 with SMTP id lk6mr588250pab.34.1369225668450;
Wed, 22 May 2013 05:27:48 -0700 (PDT)
Path: d5ni7715pbl.0!nntp.google.com!npeer03.iad.highwinds-media.com!news.hi=
ghwinds-media.com!feed-me.highwinds-media.com!nx02.iad01.newshosting.com!ne=
wshosting.com!newsfeed.neostrada.pl!unt-exc-01.news.neostrada.pl!unt-spo-b-=
01.news.neostrada.pl!news.neostrada.pl.POSTED!not-for-mail
From: "uzytkownik"

JankoWalskiego mi się nie chce szukac;)

Ale mniejsza o to. Jakies urozmaicenie sie przydaje;)
Kriskszysztofc
 
Posty: 0
Dołączył(a): 28 lut 2012, o 11:50

Re: Ile styropianu ?

Postprzez uzytkownikadres » 22 maja 2013, o 15:20


Użytkownik "Maniek4" napisał w wiadomości
news:knifvu$pjj$1@usenet.news.interia.pl...
Rozpatrzmy wiec raczej powszechne warunki.
Kiedy cisnienie na zewnatrz spada to przewaznie wilgotnosc na zewnatrz
wzrasta.

Względna czy bezwzględna?

Jest podstawowa zależność:
Jeżeli temperatura powietrza rośnie to ciśnienie maleje, wilgotność
względna maleje, a bezwzględna zaczyna rosnąć.
Jeżeli temperatura zaczyna spadać to ciśnienie rośnie, wilgotność
względna rośnie, a bezwzględna zaczyna spadać.
Sila rzeczy to powietrze wewnatrz sciany nie bedzie jakos szczegolnie
bardziej wilgotne, wiec nie bedzie tez osuszania. Natomiast kiedy
wzrasta cisnienie to wg. Twojej teorii wilgoc powinna byc wtlaczana.

Wtłaczane jest powietrze, które zawsze ma w sobie wilgoć.
Ja tu nie widze szczegolnego wplywu na wilgoc w scianie. Raczej
sklanial bym sie do stanu rownowagi. Poza tym wzrost cisnienia po
deszczowej pogodzie bedzie wtlaczal wiecej wilgoci. Pozniej spadek
cisnienia zabierze te wilgoc, ale na krotko, bo pozniej wilgotnosc
wzrosnie.

Co się będzie działo to dość złożony proces zależny od temperatur
chwilowych i średnich, wilgotności powietrza oraz wahań ciśnienia.
Styropian o tyle polepszy sytuacje, ze podniesie temperature sciany i
nie bedzie tam punktu kondensacji.

Za to pogorszy osuszanie dyfuzyjne oraz wentylowanie ściany od strony
zawierającej niższą wilgotność.

Punkt kondensacji będzie, ale nie codziennie. On się tam będzie pojawiał
okresowo. Rzecz w tym czy to okresowe pojawianie się kondensatu będzie
usuwane na tyle szybko, żeby nie wyrządzić szkód, ani nie doprowadzić do
zagrzybienia.
Poza tym punkty rosy nie muszą się pojawiać jednocześnie we wszystkich
ścianach i wszystkich miejscach.
Skoro sytuacje wilgoci w domu po ociepleniu zdarzaja sie, przewaznie
po wymianie rowniez okien, to sytuacji jak widzisz nie poprawia
opisywany przez Ciebie proces przed ociepleniem. Wilgoc byla przed
ociepleniem jak i po. Podstawowy problem to niedzialajaca wentylacja.

Zostawmy wentylacje w spokoju i załóżmy, że jest ona na tym samym
poziomie przed jak i po.
Nie kwestionuję jej najważniejszej roli w osuszaniu domu. Nie
dyskutujemy co jest lepsze czy grubsza warstwa styropianu czy
wydajniejsza wentylacja. Dyskutujemy natomiast czy przy ścianie
cieplejszej należy dać więcej ocieplenia, niż to co wynika z
zamierzonego współczynnika izolacyjności ściany i ocieplenia oraz
dlaczego tak, a nie inaczej.
Maniek, wskaż mi konkretnie które to teorie przeze mnie propagowane
wg Ciebie są nikomu nieznane.
Proszę nie pisz ogólnikami, tylko wskaż konkrety.

Wplyw cisnienia atmosferycznego na wilgoc w scianie.

Nie na wilgoć, ale na proces wymiany wilgotnego powietrza w ścianie.
To czy ściana będzie zawilgacana to już jest zależność pomiędzy
wilgotnością powietrza wnikającego w ścianę, oporem dyfuzyjnym ściany i
rozkładem temperatur.
Ale to sa dodatkowe czynniki norlanie nie wystepujace w takiej
intensywnosci.

Każdy z tych czynników ma swój malutki udział i każdy z nich w
połączeniu z innymi daje określone rezultaty.
uzytkownikadres
 
Posty: 0
Dołączył(a): 26 sty 2013, o 12:00

Re: Ile styropianu ?

Postprzez uzytkownikadres » 22 maja 2013, o 15:40


Użytkownik "Jan Drawski" napisał w wiadomości
news:knihjq$e9$1@speranza.aioe.org...
Mam problem z komputerem. Płyta główna zaczęła się wieszać i pomiędzy
kolejnymi "zwiechami" nie mogę dokończyć edytować postu. Muszę
najpierw
wymienić główną płytę, bo praca na tym komputerze stala się udręką.

Takie awarie płyty głównej to rzadkość. Sprawdź najpierw, w miarę
możliwości, wszystkie inne elementy, czyli:
1. Jak są dwie kości RAMu to można wyjąć raz jedną, raz drugą.
2. Inny dysk twardy z nowym systemem.
3. Inny zasilacz.
4. Odłącz wszystko co można, czyli CD/DVD, kartę dźwiękową.

No chyba, że widzisz, że np. na płycie głównej spuchły kondensatory -
najczęściej się to dzieje z tymi w pobliżu zasilania, procesora.
Możesz sprawdzić też kondensatory w zasilaczu. Rzadko ale pomaga
wyjęcie i włożenie ponowne procesora, czyli potrafi wystąpić problem z
dobrym stykiem nóżek, styków. Tylko przy tej operacji przydała by się
nowa pasta.

Dzięki za pomoc, ale problem już zdiagnozowałem ze 2 tygodnie temu.
Prawdopodobnie poszło przepięcie od strony USB od modemu TPSA. Widać
wypalone ścieżki, włącznie z wewnętrznymi warstwami, kilka rezystorów i
jeden tranzystor SMD.
Bywa, że czasami nic się nie dzieje z komputerem przez cały dzień, a
nawet kilka dni (obecnie działa od 4 godzin bezproblemowo), a czasami
wiesza się po kilka razy podczas startu lub co kilka minut przez cały
dzień. zisiaj rano miałem właśnie taką "jazdę" co 2-3 minuty, a nawet co
kilkadzisiąt sekund i podczas startu po 2-3 razy.
Od czasu awarii szukam identycznej płyty głównej, bo mi się nie chce
instalować na nowo systemu i póki co się męczę, aż zdobędę drugą płytę
:)
uzytkownikadres
 
Posty: 0
Dołączył(a): 26 sty 2013, o 12:00

Re: Ile styropianu ?

Postprzez uzytkownikadres » 22 maja 2013, o 19:34


Użytkownik "Jan Drawski" napisał w wiadomości
news:kniuda$djl$1@speranza.aioe.org...
Czyli nie ma co kombinować, powinno się wymienić. Choć mogły polecieć
ścieżki odpowiedzialne za napięcie na USB z jakimś filtrowaniem, może
to nie mieć wpływu na działanie reszty płyty.

Dzisiaj nawet trafiłem taką płytę z procesorem i 2GB RAM-u na Alle... :)
Mam nadzieję, że będzie sprawna, jak gwarantuje sprzedawca.
Wymienię całość, bo szkoda życia na bzdury :)

Trochę dziwne, bo zasilanie USB niby jest. Natomiast problem jest z
podłączeniem niektórych urządzeń pod USB, które pobierają większy prąd
np. czytniki kart, bluetooth. Raz urządzenie działa, a innym razem nie.
Być może zasilanie przysiada.
Bywa, że czasami nic się nie dzieje z komputerem przez cały dzień, a
nawet kilka dni (obecnie działa od 4 godzin bezproblemowo), a czasami
wiesza się po kilka razy podczas startu lub co kilka minut przez cały
dzień. zisiaj rano miałem właśnie taką "jazdę" co 2-3 minuty, a nawet
co
kilkadzisiąt sekund i podczas startu po 2-3 razy.

Osobiście obejrzałbym jeszcze jak wygląda zasilacz w środku, sprawdził
(bios, soft) czy napięcia są w normie...

Zasilacz jest OK, sprawdzony z innym komputerem bardziej obciążonym.
Wsadzałem też do tego komputera dwa inne zasilacze i też się wieszał.
Kondensatory na płycie profilaktycznie wymienione. Stare pomierzyłem,
były dobre.
Zacząłem właśnie od sprawdzenia biosu, wymiany baterii biosu,
wyczyszczenia i odkurzenia radiatorów, włącznie z zasilaczem.
Komputer czyściutki, radiatory wyczyszczone, pasta pod radiatorami na
wszelki wypadek wymieniona (potrafią wysychać).
Styki wszystkich złącz, kart i RAM-u wyczyszczone.
Napięcia OK, zweryfikowane multimetrem.
System dwa razy stawiałem na nowo, zanim dokładnie obejrzałem płytę
główną i dostrzegłem uszkodzenia.
Poszczególne podzespoły posprawdzane.
Dziwny problem się stał z pamięcią RAM, którą na próbę wsadziłem z
innego komputera - uległa uszkodzeniu i po powrocie do komputera, z
którego ją wyciągnąłem, także i tamten komputer zaczał się wieszać.
RAM sprawdzałem dwoma programami ściągniętymi z netu, ale za każdym
razem podczas testu komputer się wieszał.
Możliwe, że uszkodzeniu uległ kontroler pamięci na płycie i któraś linia
może robić zwarcie, uszkadzając RAM.
Prawdopodobnie to nie USB wiesza komputer.
Często mimo zmiany płyty na inną, o ile jest zgodność układów
odpowiadających za obsługę procesora (np. obie płyty są na I845),
udaje się "uratować" system. Takie były moje doświadczenia z systemami
do XP, nie wiem jak jest z nowszymi.
Przy takich operacjach warto jest zrobić obraz partycji np. Ghostem.

Rzadkie przypadki, żeby system ruszył na innej płycie, nawet z tymi
samymi chipsetami.
Tu oczywiście mam system XP, bo Win 7 nie trawię. Mam na laptopie
siódemkę i chętnie bym zrobił downgrade, ale niestety się nie da, bo XP
nie obsłuży nowych chipsetów i urządzeń (robiłem próby) :)

P.S.
Od połudznia komputer pracuje prawidłowo :)
uzytkownikadres
 
Posty: 0
Dołączył(a): 26 sty 2013, o 12:00

Re: Ile styropianu ?

Postprzez Maniek4rysiozklanu » 22 maja 2013, o 21:04



Użytkownik "uzytkownik" napisał w wiadomości
news:519cd409$0$1210$65785112@news.neostrada.pl...
Użytkownik "Maniek4" napisał w wiadomości
news:knifvu$pjj$1@usenet.news.interia.pl...
Rozpatrzmy wiec raczej powszechne warunki.
Kiedy cisnienie na zewnatrz spada to przewaznie wilgotnosc na zewnatrz
wzrasta.

Względna czy bezwzględna?

Jest podstawowa zależność:
Jeżeli temperatura powietrza rośnie to ciśnienie maleje, wilgotność
względna maleje, a bezwzględna zaczyna rosnąć.
Jeżeli temperatura zaczyna spadać to ciśnienie rośnie, wilgotność względna
rośnie, a bezwzględna zaczyna spadać.

Dobierz sobie. Mi juz od kilku postow troche sie nie chce tego analizowac.
Rzecz dla mnie oczywista, dla Ciebie nie.
Sila rzeczy to powietrze wewnatrz sciany nie bedzie jakos szczegolnie
bardziej wilgotne, wiec nie bedzie tez osuszania. Natomiast kiedy wzrasta
cisnienie to wg. Twojej teorii wilgoc powinna byc wtlaczana.

Wtłaczane jest powietrze, które zawsze ma w sobie wilgoć.
Ja tu nie widze szczegolnego wplywu na wilgoc w scianie. Raczej sklanial
bym sie do stanu rownowagi. Poza tym wzrost cisnienia po deszczowej
pogodzie bedzie wtlaczal wiecej wilgoci. Pozniej spadek cisnienia
zabierze te wilgoc, ale na krotko, bo pozniej wilgotnosc wzrosnie.

Co się będzie działo to dość złożony proces zależny od temperatur
chwilowych i średnich, wilgotności powietrza oraz wahań ciśnienia.

No czyli nie tak oczywiste jakby sie na poczatku wydawalo.
Styropian o tyle polepszy sytuacje, ze podniesie temperature sciany i nie
bedzie tam punktu kondensacji.

Za to pogorszy osuszanie dyfuzyjne oraz wentylowanie ściany od strony
zawierającej niższą wilgotność.

Wlasciwie tylko zima, ale wtedy punkt rosy jest w samej scianie, wiec pewnie
jeszcze gorzej.
Punkt kondensacji będzie, ale nie codziennie. On się tam będzie pojawiał
okresowo. Rzecz w tym czy to okresowe pojawianie się kondensatu będzie
usuwane na tyle szybko, żeby nie wyrządzić szkód, ani nie doprowadzić do
zagrzybienia.
Poza tym punkty rosy nie muszą się pojawiać jednocześnie we wszystkich
ścianach i wszystkich miejscach.

No to oczywiste, ale do odprowadzania wilgoci sluzy jednak wentylacja.
Wilgoc w scianach w dluzszym okresie powinna byc w rownowadze z wilgotnoscia
powietrza wewnatrz.
Skoro sytuacje wilgoci w domu po ociepleniu zdarzaja sie, przewaznie po
wymianie rowniez okien, to sytuacji jak widzisz nie poprawia opisywany
przez Ciebie proces przed ociepleniem. Wilgoc byla przed ociepleniem jak
i po. Podstawowy problem to niedzialajaca wentylacja.

Zostawmy wentylacje w spokoju i załóżmy, że jest ona na tym samym poziomie
przed jak i po.
Nie kwestionuję jej najważniejszej roli w osuszaniu domu. Nie dyskutujemy
co jest lepsze czy grubsza warstwa styropianu czy wydajniejsza wentylacja.
Dyskutujemy natomiast czy przy ścianie cieplejszej należy dać więcej
ocieplenia, niż to co wynika z zamierzonego współczynnika izolacyjności
ściany i ocieplenia oraz dlaczego tak, a nie inaczej.

OK, wiec zakladamy jak wynika z poprzednich tresci, ze parametry w nowym
domu dotyczacych sciany, oraz wentylacji sa na wlasciwym poziomie to nie ma
co o tym rozmawiac. Teraz stary jak mowisz gdzies tam dom docieplony
styropianem. Pytanie pomocnicze: dlaczego w nieocieplonych scianach znacznie
czesciej pojawia sie grzyb jak na ocieplonych? Pisales wczesniej, ze grzyb
pojawia sie na scianach z ktorych wilgoc ma utrudniona droge wydostania sie.
Przeczy temu zycie, bo grzyb rosnie na scianach z ktorych paradoksalnie ma
latwiej sie wydostac z obu stron. Wlasciwie na tym mozmaby skonczyc, bo
wnioski nasuwaja sie same co do przyczyn takiego stanu. Teraz taka sciane
docieplimy styropianem i zakladamy, ze w kwestii wentylacji nic nie
zmieniamy. Wentylacja starego domu to jak wiadomo rowniez nieszczelne okna.
I pewnie byloby wszystko dobrze, gdyby przy okazji styropianu nie wymieniano
okien na szczelne. W takie sytuacji nie mozna zakladac jednakowej
wentylacji, bo tego stanu po prostu nie ma. To, ze czesto, gesto woda
skrapla sie na oknach to nie skutek ocieplenia sciany, a zaburzony
wczesniejszy porzadek wentylacji. Okno jak wiadomo ma gorsze parametry
termiczne jak sciana, wiec gdyby bylo jak piszesz, ze wilgoc w normalnie
dzialajacym domu stanowilaby problem w scianie to jednak znacznie wczesniej
zobaczymy ja na oknach. Czy tak jest to niech sobie dyskutanci sami
odpowiedza. Czemu wiec mamy przejmowac sie wilgocia w scianie skoro tego
problemu nie widzimy na oknie? A jezeli widzimy to moze jednak nalezy zadbac
o wentylacjie, a nie doklejac kolejne warstry styropianu, bo w kwestii
wilgoci patrzac na okno dodatkowy styropian nic nie zmieni.
Maniek, wskaż mi konkretnie które to teorie przeze mnie propagowane wg
Ciebie są nikomu nieznane.
Proszę nie pisz ogólnikami, tylko wskaż konkrety.

Wplyw cisnienia atmosferycznego na wilgoc w scianie.

Nie na wilgoć, ale na proces wymiany wilgotnego powietrza w ścianie.

To jest to samo tylko pisane inaczej. Skutkiem jest poziom wilgoci w
scianach. Jezeli mimo tej jak piszesz wymiany powietrza mamy wilgoc w
scianach nieocieplonych to ogolnie mowiac dziala to kiepsko.
To czy ściana będzie zawilgacana to już jest zależność pomiędzy
wilgotnością powietrza wnikającego w ścianę, oporem dyfuzyjnym ściany i
rozkładem temperatur.

Opor dyfuzyjny ma tu mniejsze znaczenie, czego dowodem jest stosowanie
pustakow gipsowych w budowie scian.
Ale to sa dodatkowe czynniki norlanie nie wystepujace w takiej
intensywnosci.

Każdy z tych czynników ma swój malutki udział i każdy z nich w połączeniu
z innymi daje określone rezultaty.

Nie wystepuje normalnie, wiec jako przyklad nie moze byc rozpatrywany.

Pozdro.. TK

Maniek4rysiozklanu
 
Posty: 1826
Dołączył(a): 9 wrz 2010, o 17:40

<< Poprzednia strona

<< Zobacz inne tematy

 


  • Tematy pokrewne
    Odpowiedzi
    Ostatni post

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 5 gości



cron