Użytkownik "robercik-us"
news:j4vm2s$pvo$1@news.onet.pl...
Trzymam kciuki stary ... :-), bo widzę, że pecha coś masz.
Ja miałem takie szczęście do pogody, jak chyba mało kto. Deszczyk mi padał
z reguły właśnie wtedy, kiedy był potrzebny - np. po zalaniu betonu, a jak
potrzebowałem sucho, to było sucho.
Nawet jak się już woda w studni skończyła, a chłopaki lali mi taras i nie
wiadomo było skąd wziąć na beton to... rychło w czas zaczęło padać ;-))).
Na wykopy suchutko, po zalewaniu deszcz.
Tak było - nie bajeruję :-)
Było wprawdzie kilka dni obsuwy z powodu pogody, bo lało kiedy nie
powinno, ale gładziutko wszystko szło.
Pogratulować! Ja mam obsuwę 2 miesiące. Teraz według planów miało być
robione pokrycie dachowe...
No nic, pogoda pokazała swoje srogie oblicze, ale teraz pozwala budować. Na
niedzielę i poniedziałek zapowiadają deszcze - aby zdążyli wymurować całe
ściany fundamentowe. Powyżej ich woda już nie sięgnie, więc jeśli naleje to
tylko na zewnątrz fundamentów. Ja chcę wtedy całość przykryć plandeką aby
woda nie padała do środka, ale majster się nie boi i twierdzi, że szkoda
fatygi i pieniędzy na plandekę. Twierdzi, że wodę szybko wypompują, zresztą
i tak "przejdzie" przez ściany fundamentowe.
A ja zastanawiam się jeszcze nad jednym zagrożeniem. Jeśli (odpukać) woda
zaleje z zewnątrz ściany fundamentowe, zaś od wewnątrz będą bez wody, to czy
napór wody na ściany może wyrządzić jakieś szkody? Jeśli deszcz będzie w
niedzielę, to zaprawa powinna zdążyć związać...
Wracając jeszcze do pogody. Właśnie dzisiaj rozmawiałem z majstrem i
śmialiśmy się, że pewnie we wrześniu będą mrozy :) Zrobimy stan zero, woda
już nie będzie grozić, to przyjdzie mróz, śnieg, wiatry... Ech.