z cyklu "grzejecie juz" ? :) ciag dalszy..

Główne forum dyskusyjne

z cyklu "grzejecie juz" ? :) ciag dalszy..

Postprzez AdamSzendzielorzadam.szen » 21 paź 2010, o 17:03


Jou meny :)

No i jak tam ? Ostatnie dni dosc chlodnawe. U mnie na poludniu bywalo
nawet -3 w nocy. W dzien srednio 8-12st. W nocy spada kolo 5.

Ostatni raz grzalem w kominku przez pol dnia w niedziele. Czyli juz
czwarty dzien bez grzania i dopiero dzisiaj zaczynam odczuwac
dyskomfort, szczegolnie tam gdzie sa plytki (kuchnia / lazienka), w
pokojach gdzie sa panele jeszcze nie jest tak zle (choc w krotkim
rekawku juz mogloby byc za chlodno :) Temperatura w dzien sie podnosi
(i to czasem o caly jeden stopien C!) a w nocy spada. Czyli zyski
prawdopodobnie sloneczne sa i to spore. Albo akumulacja robi swoje - w
dzien maleje roznica temperatur i oddawane cieplo ze scian
wewnetrznych jest wieksze niz z straty na zewnatrz :)

Z pol roku temu byla tu dyskusja o akumulacji posadzek i scian
wewnetrznych. I niektorzy twierdzili ze "to se neda". To macie tu
dowod ze "se da" i ze 20cm styro na scianach + wentylacja z
rekuperatorem + dobre ocieplenie poddasza MA SENS :-) Przy jesiennych
temperaturach czwarty dzien z wylaczonym ogrzewaniem i temeratura
spadla o 2st C w stosunku do pierwotnej. Temp. licze na parapecie
(gdzie jest troche chlodniej niz w srodku pokoju), metr nad posadzka i
z pierwotnych 19stC mam teraz 17stC. To mniejwiecej odpowiednik 21/19
stC przy kalafiorach a nawet wiecej. W domu u mojej ciotki
(kaloryfery) bywalo 16stC i to byl prawdziwy hardcore lub raj dla
morsow ;-)

Tak czy siak - nawet ja jestem zaskoczony taka sytuacja, a nadmienic
trzeba, ze kominek wessal mi sporo zimnego powietrza z zewnatrz, bo
jeszcze nie mam podlaczonej rury z powietrzem z zewnatrz, a pod
progiem drzwi wejsciowych brakuje pianki i wialo tam niemilosiernie
(plomien swiecy zdmuchuje bez problemu).
pozdr.

--
Adam Sz.
AdamSzendzielorzadam.szen
 
Posty: 1603
Dołączył(a): 11 wrz 2009, o 17:12


Re: z cyklu "grzejecie juz" ? :) ciag dalszy..

Postprzez Tomekapis22@interia.pl » 21 paź 2010, o 18:14

z pierwotnych 19stC mam teraz 17stC. To mniejwiecej odpowiednik 21/19
stC przy kalafiorach a nawet wiecej. W domu u mojej ciotki
(kaloryfery) bywalo 16stC i to byl prawdziwy hardcore lub raj dla
morsow ;-)

jak masz ogrzewanie wylaczone to co za roznica czy jest podlogowka czy
klasyczne kaloryfery? 17stC?? Ja mam kulturalne 22stC i nie uwazam ze jest
za cieplo. Moze Tobie wystarcza 17st, jak mojemu koledze, co potem na
muratorze pisze jaki to ma super ocieplony dom bo spalil 6m3/dzien gazu przy
duzych mrozach. Jestem z gatunku cieplolubnych, w domu mam miec komfortowo a
nie dzwonic zebami i wyciskac stowe na miesiac oszczednosci.
Te wszystkie dyskusje sa bezcelowe, jak juz nie raz bylo pisane - kazdy dom
jest inny, domownicy tez maja rozne wymagania i porownywanie kosztow
ogrzewania nic nie wnosi do sprawy, poza jakimis zawodami "kogo mniej
kosztuje sezon grzewczy".

pozdr!
--
Tomek

Tomekapis22@interia.pl
 
Posty: 186
Dołączył(a): 8 wrz 2009, o 21:42

Re: z cyklu "grzejecie juz" ? :) ciag dalszy..

Postprzez Maniek4rysiozklanu » 21 paź 2010, o 18:39



Uzytkownik "Adam Szendzielorz" napisal w wiadomosci
news:9e675b5a-f871-412d-b66f-65c0ad369761@c20g2000yqj.googlegroups.com...
Jou meny :)

No i jak tam ? Ostatnie dni dosc chlodnawe. U mnie na poludniu bywalo
nawet -3 w nocy. W dzien srednio 8-12st. W nocy spada kolo 5.

-3 to ja mialem caly tydzien i poranne skrobanie szyb.
Ostatni raz grzalem w kominku przez pol dnia w niedziele. Czyli juz
czwarty dzien bez grzania i dopiero dzisiaj zaczynam odczuwac
dyskomfort, szczegolnie tam gdzie sa plytki (kuchnia / lazienka), w
pokojach gdzie sa panele jeszcze nie jest tak zle (choc w krotkim
rekawku juz mogloby byc za chlodno :) Temperatura w dzien sie podnosi
(i to czasem o caly jeden stopien C!) a w nocy spada. Czyli zyski
prawdopodobnie sloneczne sa i to spore. Albo akumulacja robi swoje - w
dzien maleje roznica temperatur i oddawane cieplo ze scian
wewnetrznych jest wieksze niz z straty na zewnatrz :)

To jest ze slonca, tez zauwazam cos takiego.
Z pol roku temu byla tu dyskusja o akumulacji posadzek i scian
wewnetrznych. I niektorzy twierdzili ze "to se neda". To macie tu
dowod ze "se da" i ze 20cm styro na scianach + wentylacja z
rekuperatorem + dobre ocieplenie poddasza MA SENS :-) Przy jesiennych

Hehe, jesienia.
A kto pisal, ze sie nie da przy tych temperaturach na zewnatrz??
temperaturach czwarty dzien z wylaczonym ogrzewaniem i temeratura
spadla o 2st C w stosunku do pierwotnej. Temp. licze na parapecie
(gdzie jest troche chlodniej niz w srodku pokoju), metr nad posadzka i
z pierwotnych 19stC mam teraz 17stC.

Aaa no przy 17 to i owszem, tylko ze ja przy 19 wieczorem czuje sie tak
sobie, zwlaszcza przed kapiela.
To mniejwiecej odpowiednik 21/19
stC przy kalafiorach a nawet wiecej.

Tu sie nie zgodze. To wg. mnie tylko teoria. Przy niegrzejacej podlogowce po
trzech dniach nie ma zadnego efektu grzania. Ta posadzka ma i tak temp. taka
jak sciany, wiec roznic miedzy kalafiorami i podlogowka trzeciego a nawet
drugiego dnia nie bedzie. Ja moze z lekkim wskazaniem na podlogowke odczuwam
nieco wyzsza temp. w porownaniu z grzejnikami, ale te 19C w pomieszczeniu
"smakuje" moze nieco lepiej ale watpie, zeby bylo to az 3C roznicy.
W domu u mojej ciotki
(kaloryfery) bywalo 16stC i to byl prawdziwy hardcore lub raj dla
morsow ;-)

Hardcore to dla mnie ponizej 18 nawet z podlogowka.

Pozdro.. TK

Maniek4rysiozklanu
 
Posty: 1826
Dołączył(a): 9 wrz 2010, o 17:40

Re: z cyklu "grzejecie juz" ? :) ciag dalszy..

Postprzez AdamSzendzielorzadam.szen » 21 paź 2010, o 21:31


On 21 Pa=BC, 19:14, "Tomek" wrote:
jak masz ogrzewanie wylaczone to co za roznica czy jest podlogowka czy
klasyczne kaloryfery? 17stC?? Ja mam kulturalne 22stC i nie uwazam ze jes=
t


To, ze podlogowka dlugo trzyma cieplo, a kalafior robi sie zimny w
godzine :)
za cieplo. Moze Tobie wystarcza 17st, jak mojemu koledze, co potem na
muratorze pisze jaki to ma super ocieplony dom bo spalil 6m3/dzien gazu p=
rzy


Masz podlogowke, ze tak piszesz? Chyba nie :) Przy 22stC przy
podlogowce chyba bym sie roztopil. Roznica jest kolosalna (kalafiory
VS podlogowka).
duzych mrozach. Jestem z gatunku cieplolubnych, w domu mam miec komfortow=
o a
nie dzwonic zebami i wyciskac stowe na miesiac oszczednosci.

Spoko, nikt u mnie nie dzwoni zebami - temperatura jest idealna :)
Jutro rozpale i bedzie cieplo przez nastepne 4 dni :-)
Te wszystkie dyskusje sa bezcelowe, jak juz nie raz bylo pisane - kazdy d=
om
jest inny, domownicy tez maja rozne wymagania i porownywanie kosztow
ogrzewania nic nie wnosi do sprawy, poza jakimis zawodami "kogo mniej
kosztuje sezon grzewczy".

Ja nic o kosztach przeciez nie wspomnialem. Za zeszly sezon wydalem 7k
pln na ogrzewanie pradem wiec absolutnie sie nie scigam "kto mniej" :)
Poprostu ciekawy jestem porownania technologii nazwijmy to
"tradycyjnych" - z wentylacja grawitacyjna i standardowymi murami
(slabo ocieplone tudziez 1W). Wiem, ze kazdy dom jest inny ale
niektorym podobno to 2stC / dobe temp. spada.
pozdr.

--
Adam Sz.
AdamSzendzielorzadam.szen
 
Posty: 1603
Dołączył(a): 11 wrz 2009, o 17:12

Re: z cyklu "grzejecie juz" ? :) ciag dalszy..

Postprzez AdamSzendzielorzadam.szen » 21 paź 2010, o 21:33


On 21 Pa=BC, 19:39, "Maniek4" wrote:
> To mniejwiecej odpowiednik 21/19
> stC przy kalafiorach a nawet wiecej.

Tu sie nie zgodze. To wg. mnie tylko teoria. Przy niegrzejacej podlogowce=
po
trzech dniach nie ma zadnego efektu grzania. Ta posadzka ma i tak temp. t=
aka


Jednak jest efekt. Nawet po tylu dniach. Jak pisalem - dopiero dzisiaj
zaczalem odczuwac "zimno" od kafelek. Jeszcze gorzej jest na kazdych
kafelkach w domu bez podlogowki. Czyli w moim przypadku i przy
obecnych temperaturach - ta podloga wychladza sie odczuwalnie dopiero
w czwartym/piatym dniu.
jak sciany, wiec roznic miedzy kalafiorami i podlogowka trzeciego a nawet
drugiego dnia nie bedzie. Ja moze z lekkim wskazaniem na podlogowke odczu=
wam


A jednak jest :-) I to roznica ogromna.
nieco wyzsza temp. w porownaniu z grzejnikami, ale te 19C w pomieszczeniu
"smakuje" moze nieco lepiej ale watpie, zeby bylo to az 3C roznicy.

Zobaczysz, jak zamieszkasz :) Roznica jest kolosalna.
pozdr.

--
Adam Sz.
AdamSzendzielorzadam.szen
 
Posty: 1603
Dołączył(a): 11 wrz 2009, o 17:12

Re: z cyklu "grzejecie juz" ? :) ciag dalszy..

Postprzez kikikiki » 21 paź 2010, o 21:47



"Tomek" wrote in message
news:i9pse7$ms3$1@news.onet.pl...
Ja od 16 dni

Średni czas działania palnika to około 15% dziennie czyli jadę śrenio na 15%
mocy ale dzisiaj zimniej i pokazuje 20%.
kikikiki
 
Posty: 1076
Dołączył(a): 9 wrz 2009, o 13:10

Re: z cyklu "grzejecie juz" ? :) ciag dalszy..

Postprzez Bartekbkn » 21 paź 2010, o 21:48


"Adam Szendzielorz" wrote:
Jou meny :)

Halou :)

No i jak tam ? Ostatnie dni dosc chlodnawe. U mnie na poludniu bywalo
nawet -3 w nocy. W dzien srednio 8-12st. W nocy spada kolo 5.

U mnie temp. w dzien to jakies 7-10 stopni, po zachodzie slonca spada do 5,
a nad ranem jest przymrozek.
Ostatni raz grzalem w kominku przez pol dnia w niedziele. Czyli juz
czwarty dzien bez grzania i dopiero dzisiaj zaczynam odczuwac
dyskomfort, szczegolnie tam gdzie sa plytki (kuchnia / lazienka), w
pokojach gdzie sa panele jeszcze nie jest tak zle (choc w krotkim
rekawku juz mogloby byc za chlodno :) Temperatura w dzien sie podnosi
(i to czasem o caly jeden stopien C!) a w nocy spada. Czyli zyski
prawdopodobnie sloneczne sa i to spore. Albo akumulacja robi swoje - w
dzien maleje roznica temperatur i oddawane cieplo ze scian
wewnetrznych jest wieksze niz z straty na zewnatrz :)

Z pol roku temu byla tu dyskusja o akumulacji posadzek i scian
wewnetrznych. I niektorzy twierdzili ze "to se neda". To macie tu
dowod ze "se da" i ze 20cm styro na scianach + wentylacja z
rekuperatorem + dobre ocieplenie poddasza MA SENS :-) Przy jesiennych
temperaturach czwarty dzien z wylaczonym ogrzewaniem i temeratura
spadla o 2st C w stosunku do pierwotnej. Temp. licze na parapecie
(gdzie jest troche chlodniej niz w srodku pokoju), metr nad posadzka i
z pierwotnych 19stC mam teraz 17stC. To mniejwiecej odpowiednik 21/19
stC przy kalafiorach a nawet wiecej. W domu u mojej ciotki
(kaloryfery) bywalo 16stC i to byl prawdziwy hardcore lub raj dla
morsow ;-)

Taaa... Dzis zamontowalem regulator pogodowy do mojego vaillanta i zacznie
sie grzanie. Do tej pory grzalem wlasciwie tylko kominkiem, ale w nim pali
sie praktycznie bez przerwy. Dokladam 3-4 razy dziennie, temp. powietrza w
kapie waha sie od 50 do >100 (nie wiem ile dokladnie, bo regulator powyzej
99 mówi mi "HI").
W salonie w tej chwili mam 22*C, przed samym kominkiem, gdzie teraz siedze
jest z 40*C, a ja jestem niezle zgrzany (a co, otworzylem whiskacza ;))
Podlogówke mam, ale w domu jest tak cieplo od kominka, ze nie ma sensu jej
wlaczac...

--
Bartek

Bartekbkn
 
Posty: 854
Dołączył(a): 9 wrz 2009, o 15:29

Re: z cyklu "grzejecie juz" ? :) ciag dalszy..

Postprzez Maniek4rysiozklanu » 21 paź 2010, o 22:12



Użytkownik "Adam Szendzielorz" napisał w wiadomości
news:19533d7d-9bdc-41ed-8a30-
nieco wyzsza temp. w porownaniu z grzejnikami, ale te 19C w pomieszczeniu
"smakuje" moze nieco lepiej ale watpie, zeby bylo to az 3C roznicy.
Zobaczysz, jak zamieszkasz :) Roznica jest kolosalna.

No wlasnie mieszkam od lipca. Po prostu nie czuje zeby mi bylo jakos
kolosalnie cieplej przy tych samych temperaturach tu gdzie podlogowka jest i
tu gdzie jej nie bylo. Jest inna rzecz, te sama temp. odczuwam wszedzie
jednakowo. Wchodze do domu i jest tak samo cieplo przy wejsciu, przy oknie i
w kazdym rogu. Z grzejnikami tak dobrze nie bylo i prawda jest to co
piszesz, ze podloga utrzymuje dluzej temp. w porownaniu z pomieszczeniami
bez podlogowki, gdzie po prostu posadzka nie byla podgrzewana i temp.
wyjsciowa od razu jest znacznie nizsza. Wniosek mozna by wysnuc taki, ze
podlogowka jako taka nie tyle dluzej grzeje po wylaczeniu ogrzewania, co
dodatkowo bierze udzial w akumulacji ciepla, bo przy najmniej u mnie przy
tych temp. ciepla i tak nigdy nie jest. Innymi slowy w porownaniu z
grzejnikami to dodatkowy akumulator a nie ten sam.

Pozdro.. TK

Maniek4rysiozklanu
 
Posty: 1826
Dołączył(a): 9 wrz 2010, o 17:40

Re: z cyklu "grzejecie juz" ? :) ciag dalszy..

Postprzez kikikiki » 21 paź 2010, o 22:30



"Maniek4" wrote in message
news:i9qabs$vsu$1@news.onet.pl...

Użytkownik "Adam Szendzielorz" napisał w wiadomości
news:19533d7d-9bdc-41ed-8a30-
nieco wyzsza temp. w porownaniu z grzejnikami, ale te 19C w
pomieszczeniu
"smakuje" moze nieco lepiej ale watpie, zeby bylo to az 3C roznicy.
Zobaczysz, jak zamieszkasz :) Roznica jest kolosalna.

No wlasnie mieszkam od lipca. Po prostu nie czuje zeby mi bylo jakos
kolosalnie cieplej przy tych samych temperaturach tu gdzie podlogowka jest
i tu gdzie jej nie bylo. Jest inna rzecz, te sama temp. odczuwam wszedzie
jednakowo. Wchodze do domu i jest tak samo cieplo przy wejsciu, przy oknie
i

Jak te skosy w końcu ociepliłeś? Dawałeś wiatroizolację między krokwie ?
Macasz ściany w newralgicznych punktach ?
kikikiki
 
Posty: 1076
Dołączył(a): 9 wrz 2009, o 13:10

Re: z cyklu "grzejecie juz" ? :) ciag dalszy..

Postprzez Ghostghost@everywhere.pl » 21 paź 2010, o 22:33



Uzytkownik "Adam Szendzielorz" napisal w wiadomosci
news:9e675b5a-f871-412d-b66f-65c0ad369761@c20g2000yqj.googlegroups.com...
Ostatni raz grzalem w kominku przez pol dnia w niedziele. Czyli juz
czwarty dzien bez grzania i dopiero dzisiaj zaczynam odczuwac
dyskomfort, szczegolnie tam gdzie sa plytki (kuchnia / lazienka), w
pokojach gdzie sa panele jeszcze nie jest tak zle (choc w krotkim
rekawku juz mogloby byc za chlodno :)
mam teraz 17stC

"17 stopni to nie jeszcze tak zle" - co kto lubi, ja przy 12 jezdze na
rowerze w krotkich gaciach.
Ghostghost@everywhere.pl
 
Posty: 1793
Dołączył(a): 8 wrz 2009, o 21:20

Następna strona >>

<< Zobacz inne tematy

 


  • Tematy pokrewne
    Odpowiedzi
    Ostatni post

Kto przeglÄ…da forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], Google Adsense [Bot] i 7 gości