Plumpi pisze:
Widzę, że nigdy nie miałeś do czynienia z ww czujkami.
Z montowanymi poza budynkiem nie, ale pamiętam jakiś artykuł i nie
wyglądało tam, że trzeba je mocować jakoś bardzo wysoko.
I dlatego montowanie takiego systemu mija siÄ™ z celem.
Za pieniądze wydane na zewnętrzne bariery i czujki ruchu kupisz 2-3
kamery + rejestrator, które umożliwią podgląd posesji z dowolnego
miejsca kuli ziemskiej, a przy tym wyślą obraz i zdjęcia na serwer, skąd
będzie można później w każdej chwili je pobrać w celu rozpoznania
gówniarzy z następnej wsi,
Gowniarze ze wsi maja kaptury i bejsbolowki i tyle ich poznasz.
Kamery OK, ale pod warunkiem ze ktos sie w nie bedzie patrzyl.
Dla prawdziwego złodzieja tego typu bariery czy zewnętrzne czujki ruchu
nie stanowią żadnej przeszkody uniemożliwiającej czy utrudniającej
włamanie do domu.
Czujki nie, zalaczony alarm cichy czyli jak rozumiem syrena na pol mocy
skraca mu czas na dzialanie - ile moze ukrasc jesli przyjmie zalozenie
ze ma 3 minuty od wlaczenia ?
Bizuterie jesli lezy na wierzchu, a jesli nie lezy to stereo moze
wyniesc dla satysfakcji chyba bardziej, bo juz LCD powyzej 40 cali sie
slabo zmiesci w limicie czasowym.
Zawodowy złodziej przed dokonaniem włamania dość długo
obseruje obiekt i poznaje zachowania domowników i stara się zdobyć jak
największą ilość informacji.
Ale to chyba jak licza na wiekszy lup niz przecietna nazwijmy to klase
srednia, ktora kase ma w banku, bizuterie nowoczesna z plastiku i w
ogole :-). U mnie w krotkim czasie z dobr szybkozbywalnych to tylko
audio-video i 1 notebooka mozna wyniesc.
W nocy jak obudzi człowieka kilka razy nawet najcichszy alarm to będzie
wkur....
owszem, ale w nocy to akurat zewnetrzne czujki falszywymi alarmami nie
rzucaly.
Jaką największą ilość interwencji w przeciągu miesiąca miałeś ?
byl taki miesiac ze bylo ich kolo 15-tu.
KJ