Uzytkownik "Adam Adamaszek"
news:7750f1a0-472f-407c-a222-
Masz racje, mam alergie na zwroty "zyla wodna", "ciek wodny" i
"rozdzka"/"rozdzkarz". Nie zrozumiales mnie natomiast - nie twierdze,
ze woda pod ziemia nie istnieje, a jedynie, ze znajdywanie jej przy
uzyciu rozdzek i wahadel jest bezzasadne.
Tez nie wierzylem. Sasiad dal mi dwa wygiete pod katem prostym druty
miedziane o grubosci ok. 3-4mm i dlugosci kilkudziesieciu centymerow. Druty
trzymane w rekach, skierowane na wprost rownolegle do ziemi i sasiad mowi
idz. Szedlem i w niektorych miejscach druty najzwyczajniej schodzily sie do
srodka w miejscach, gdzie prawdopodobnie jest woda. Potwierdza sie to mniej
wiecej po wywierceniu studni w tym miejscu i w czasie wykopow pod fundament,
gdzie ziemia w glebi byla najbardziej mokra. Czy druty przekrecaly sie pod
wplywem istnienia ciekow wodnych w tym miejscu tego nie wiem, ale wszystko
na to wskazuje. Sa pewnie i inne metody wyginania czego innego. Przekonaj
sie sami zrob proste doswiadczenie z drutami a nabierzesz watpliwosci jak ja
i przestalem sie smiac. Nie znaczy to ze jestem pewien tago czy tamtego, ale
cos w tym jest.
A naukowo nie udalo sie wyjasnic jak do tej pory jeszcze wielu rzeczy i
zjawisk przyrody. To ze komus tam nie udalo sie czegos udowodnic to jeszcze
zaden dowod, wiec kto wie...
No i ciekawostka:
http://www.joemonster.org/art/10302/Tajemnica_ruchomych_skal_z_Doliny_Smierci
Pozdro.. TK