Użytkownik wolim napisał:
Odkąd się przeprowadziłem do nowowybudowanego domu, cały czas myślę, że
trzeba szukać powoli działki pod nową budowę...
Dlaczego?
Nie będę tu robił z siebie 'mądrzejszego od telewizora' :-), ale ja
przed decyzją o budowie zacząłem od jak najbardziej precyzyjnego
określenia co w tym domu chcę robić i do czego ma on mi/nam służyć:
Wygodne mieszkanie - dotychczas mieszkałem w bloku na czwartym piętrze
bez windy w ciasnym - za ciasnym dla mojej rodziny - mieszkaniu.
Miejsce pracy - moja aktywność skupia się na czynnościach, które
wykonuję w domu/miejscu zamieszkania - potrzeba było dodatkowych
pomieszczeń z przeznaczeniem na ten cel.
Miejsce na okoliczność przyjazdu gości na dłużej - jest na to
przewidziany pokoik na parterze i kompletna łazienka oraz swobodny
dostęp do kuchni :-). Powie się gościoom:
'czujcie się jak u siebie w domu... możecie nawet napali w piecu :-)
Inne ułatwienia, których nie miałem w mieszkaniu - ogród, taras, świeże
powietrze, centralny odkurzacz...
Słowem... zacząłęm od koncepcji, a na szczegóły przyszedł czas w trakcie
realizacji pomysłów - najpierw projekt - tu przyznam się, że pochopnie
zanabyłem nawet jeden projekt, który teraz leży i pewnie nigdy nie
zostanie zrealizowany..., potem wszelkie inne sprawy techniczne i w
miarę jak się wszystko realizowało, każdy szczegół starałem się
gruntownie przemyśleć.
Działam w myśl zasady: od ogółu do szczegółu... nigdy odwrotnie, bo
wtedy można wylać przysłowiowe dziecko z kąpielą i zapomnieć o czymś, co
jest istotne w szerszym ujęciu na rzecz chwilowego impulsu...
Teraz jestem na etapie wykańczania i... :-) Mam nadzieję, że będę
zadowolony, szczególnie, że nie jestem typem chronicznego malkontenta
:-) - Lubię akceptować swoje własne decyzje, nawet wtedy, gdy tylko w 95
procentach okazują się trafione :-))) - te 5 procent niedogodności
jestem w stanie jakoś przeboleć...
pozdr
robercik-us