Maniek.. wylewki betonowe / mixokretowe pekaja. Taka ich uroda i trzeba
sie z tym pogodzic. Żywica i spawasz pęknięcia. Wygrzewasz znowu spawasz
żywica.. Kleisz gres i zapominasz... a jak gres pęknie.. to wymieniasz
pękniętą płytkę...
Uszanowanie.
Krotkie wnioski takie, zeby podlogi wykanczac koniecznie po ich wygrzeniu
podlogowka, bo na takiej posadzce sie skupiam i nie spieszyc sie, bo to
moga byc same problemy, rowniez bez podlogowki. Nie jestem pewien, czy
kleje nawet te niby elastyczne beda mogly przejac odksztalcenia posadzki
przy nieodksztalcajacych sie plytkach.
Napiszę jak było u mnie.
u mnie wylewka na poczÄ…tku kwietnia - od poczÄ…tku maja wygrzewanie a pod
koniec czerwca już mieszkałem i były położone płytki i po ponad 2 latach
nic nie pęka a mam 100% podłogówki
z dylatacjami to jest tak, że lepiej zrobić jedną za dużo niż za mało
a nie siada Ci przypadkiem płyta bo piach masz słabo zagęszczony?
Dodam jeszcze ze wykonawca posadzek to gościu który robi to i tylko to od
kilku lat. Wcześniej w Niemczech, teraz w Polsce(ale to bez znaczenia).
I na poczatku jak z nim gadałem to gadka z jego strony była taka- "żadnych
siatek zbrojących tylko włókna, plastyfikator tylko tam gdzie podłogówka,
żadnego polewania posadzek, tylko delikatne wietrzenie pomieszczeń.
No i kolejny warunek z jego strony- dobry cement(podał nazwe dwóch
"polskich" cementowni) i on sam organizuje kruszywo.
Posadzki wylane w połowie marca.
Zbrojone włóknami- żadnych siatek nie dawałem- wykonawca odradził.
Tam gdzie podłogówka tam dodawali plastyfikator.
Posadzek nie polewałem- wykonawca wręcz mi tego zabronił.
Koniec maja/początek czerwca układana terakota.
Koniec czerwca uruchomione ogrzewanie(m.in. podłogówka)
Czyli posadzkę grzałem dopiero po położeniu kafli- tak wyszło gdyż dopiero
w czerwcu zamontowaliśmmy kocioł i skończylismy kotłownię.
Wszystko powyższe było rok temu.
Rok mieszkam, podłogówka grzała całą zime i wiosnę.
Pęknięć na płytkach żadnych nie mam
Jak widać z powyższego sporo robione nie tak "jak w książkach piszą"
Ale ponad rok już jest i nic złego się nie dzieje.
Faktem jest ze glazurnik mówił że jakieś różnice poziomów w rogach były.
Ale trochę zeszlifował reszte nadrobił klejem i jest dobrze.
Kruszywo mialem jak nalezy ze wszystkimi frakcjami, sortowane i plukane,
cement "jedynka" bez popiolow. Wszystko jak nalezy i na niczy nie
oszczedzalem. Firma specjalistyczna robiaca to od lat. Mysle, ze takich
pekniec jest sporo u ludzi tylko przykrytych. Siatka moim zdaniem nie
zaszkodzi, a w moim przypadku wrecz jest wskazana. Polewanie betonu to z
tego co pisza pisma fachowe jest wrecz konieczne.
Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], Google Adsense [Bot] i 11 gości