piorunochron. Jak to jest z jego "działaniem"?

Główne forum dyskusyjne

piorunochron. Jak to jest z jego "działaniem"?

Postprzez BQnVkefEbudyn » 19 lip 2010, o 09:19


Użytkownik "Tomasz M." napisał w wiadomości
news:op.vf2zfxo3bid1a3@technolog...
dlaczego jeden dom wymaga odgromówki, a drugi 10 metrów dalej już nie?


bo mają innych projektantów :-) Uderzenie pioruna to sprawa baaardzo losowa
wiec zwykle da sie zaprojekować odgromówkę lub napisac ze niepotrzebna. Sam
uznawałem przez lata ze w zasadzie moze jej nie być - ale od kilku lat gdy
burze są jakby inne i zdecydowanie intensywniejsze radzę zakładać.






b.
BQnVkefEbudyn
 
Posty: 1131
Dołączył(a): 4 mar 2010, o 09:30


Re: piorunochron. Jak to jest z jego "działaniem"?

Postprzez WSLipnyAdresDlaSpamerow@chello.pl » 19 lip 2010, o 10:55


On 19 Lip, 11:15, "Tomasz M." wrote:
naoglądałem się kiedyś programów typu Laboratorium i innych... =
i jak
dobrze pamiętam piorunochron miał za zadanie rozładowanie wiszące=
j nad
domem chmury przez dostarczenie jej ładunków/jonów ujemnych lub ich=
upuszczenie do ziemi przez co różnica potencjału ziemia-chmura spad=
ała i
nie dochodziło do wyładowania.

o to mi chodzi... czy faktycznie tak ma działać piorunochron.

e, to jakas lipa...
piorunochron ma za zadanie odprowadzic energie wyladowania do ziemi -
jak trafi w budynek bez inst. odgromowej to prad przeplynie gdzies
przez budynek i straty beda wieksze ;)

w obecnie uzywanych budowankach potencjal ziemi i tak jest
doprowadzony dosc wysoko, niezaleznie od posiadania inst. odgromowej
(jakies stalowe wklady kominowe, inst. elektryczna na poddaszu...)
wiec dodanie piorunochronu nie wiele zmienia w tej kwestii...
a jak juz piorun trafi to lepiej miec taka instalacje...

WS


WSLipnyAdresDlaSpamerow@chello.pl
 
Posty: 91
Dołączył(a): 8 wrz 2009, o 21:38

Re: piorunochron. Jak to jest z jego "działaniem"?

Postprzez Tornadtadeuszwajda » 19 lip 2010, o 10:57

witam!
mam pytanie jak w temacie.

dlaczego jeden dom wymaga odgromówki, a drugi 10 metrów dalej już nie?

pozdrawiam
tomi

Moze 10 m dalej to za malo ale kilkadziesiat wystarcza.
Opisze zdarzenia ze swojej "praktyki" w tym zakresie. W odleglosci okolo 100
m od mojego rodzinnego domu na podkarpackiej wsi, stoi dom dosc solidnie
odrutowany. I co jakis czas przyjezdza pan ze sprzetem i mierzy opornosci
uziemien. Ten dom za mojej pamieci palil sie od pioruna dwukrotnie i dlatego
po trzeciej jego odbudowie zainstalowano dosc wypasiona instalacje odgromowa i
jak dotad jest spokoj.
A z 15 lat temu obok tego mojego rodzinnego domu w rosnace w odlegolsci 10 m
od niego drzewo (swierk) pieprznal piorun ale na szczescie nic sie nie stalo.
Tyle, ze wszystkie pokrywki puszek instalacji elektrycznej normalnie
odstrzelilo. Chalupa wypelnila sie czarnym dymem. Nie dalo sie wytrzymac tak
smierdzialo. Oczywiscie wymagalo to wymiany przewodow w rurkach bermanowskich
czy jak sie to nazywalo.
Twierdze zatem, ze sa pewne uprzywilejowane miejsca, w ktore pioruny sobie
upatrzyly i w nie wala.
Na dowod tego moge dac przyklad innego domu, nazwy wsi nie pomne ale bardzo
blisko Aleksandrowa Kujawskiego. Dom wybudowany jest na szczycie wzniesienia.
On tez jest caly odrutowany. Nawet mala burza generuje pioruny, ktore
upatrzyly sobie te gorke i wala gdzie popadnie. Potem mlode wyrostki chodza po
polach i wyciagaja z ziemi "pioruny". Sa to krystaliczne struktury w ksztalcie
i kolorze marchewek powstale przez stopienie piszczystej gleby, w ktora piorun
walnal.
Tu w Hameryce jakichs specjalnych instalacji odgromowych sie nie stosuje. Ich
role pelni chyba dosc dobrze rozpracowana instalacja elektryczna. Dwa lata
temu walnal piorun w poblizu mojej chalupki zlokalizowanej tu tez na gorce, no
to wypieprzylo mi caly sprzet elektroniczny a nawet lodowka dzialac przestala.
Na szczescie tu nie stawiaja oporu i jak dom jest ubezpieczony to dosc szybko
odszkodowanie wyplacaja.
Przewod uziemiajacy w instalacji trojzylowej jest dosc gruby o srednicy rownej
przewodom pradowym (2-5 mm2) i musi byc uziemiony okolo domu co najmniej dwoma
miedziowanymi pretami stalowymi o grubosci pol cala i dlugosci 8 stop wbitymi
w grunt. One sa polaczone grubym przewodem doprowadzanym do skrzynki
rozdzielczej z bezpiecznikami. Domy sa drewniane i ten przewod widac
wystarcza, skoro nic sie nie zapalilo tylko z kontaktow troche ognia dalo...
Pzdr.
Tornad

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Tornadtadeuszwajda
 
Posty: 260
Dołączył(a): 29 sty 2010, o 13:10

Re: piorunochron. Jak to jest z jego "działaniem"?

Postprzez Tornadtadeuszwajda » 19 lip 2010, o 15:14

Użytkownik Tornad napisał:
>> witam!
> Twierdze zatem, ze sa pewne uprzywilejowane miejsca, w ktore pioruny sobie
> upatrzyly i w nie wala.

Uprzywilejowane miejsca, uprzywilejowane gatunki drzew - rzadko w sosnę,
częściej w niższą od niej wierzbę...

Piorun uderza tam gdzie ma najlepsze zejście do ziemi - czyli w
okolicach gdzie grunt ma największą przewodność (czyli na ogól jest
wilgotniejszy - cieki wodne itd...) W takich miejscach lubią rosnąć
określone gatunki drzew, inne nie lubią...

Dobrym wskaźnikiem jest gniazdo bocianie. W trakcie ewolucji bociany,
potrzebujące wysoko umieszczonego gniazda z widokiem na okolicę,
wykształciły sobie zdolność do wyczuwania czy miejsce jest pioruniaste
czy nie - te które nie potrafiły dawno od piorunów wyginęły. W ludowej
mądrości że dom na którym bocian uwił gniazdo jest bezpieczny od
piorunów jest ziarno racjonalności - bocian się nie będzie pchał tam
gdzie pioruny walą.

Darek

Bardzo madre spostrzezenie. Ponadto wiecej dzieci sie w takim domu rodzi;

bocian zalatwia to po znajomosci:)
Ja mam dwa koty sluzace glownie do testowania "produktow zywnosciowych".
Jeden z nich, dorodny kocor, jak uslyszy odlegle grzmoty to czym predzej
ucieka, chowa sie w piwnicy... On zapewne tez pamieta jak jego prapradziadek
do setnego pokolenia nie zdazyl i i go piorun trzasnal.
Pzdr.
Tornad

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Tornadtadeuszwajda
 
Posty: 260
Dołączył(a): 29 sty 2010, o 13:10

Re: piorunochron. Jak to jest z jego "działaniem"?

Postprzez KazimierzDebskikazdebWYTNIJTO » 20 lip 2010, o 13:51


> Twierdze zatem, ze sa pewne uprzywilejowane miejsca, w ktore pioruny sobie
> upatrzyly i w nie wala.

Działka, na której stoi dom w którym mieszkam ma około 75 m długości. Jest
własnością rodziny od pokoleń. Między 'górą' a 'dołem' działki jest około 4
metry różnicy w pionie. Jakieś 50 lat temu pioruny często uderzały w koniec,
który jest położony najniżej. Ale tam płynęła woda, bo to był taki większy rów,
prawie strumyk. Po melioracji woda wyschła. Mniej więcej, w tym samym czasie na
przeciwko działki, w odległości około 40 metrów postawiono transformator około 2
- 3 m wyżej niż najwyższy punkt mojej działki. Odkąd stoi trafo, pioruny
uderzają właśnie w niego. Jako 11 - letnie dziecko widziałem uderzenie pioruna w
ten transformator. Po uderzeniu pioruna żarówka w domu przygasła i świeciła na
pomarańczowo. Do dziś nie potrafię zrozumieć dlaczego piorun uderzył w skrzynkę
na dole (tam chyba są bezpieczniki) a nie w przewody kilka metrów wyżej.
Oczywiście na skrzynce na zewnątrz nie było nawet śladu. Jak energetycy
otworzyli skrzynkę, to w środku było pełno rdzy. Pan zaraz wrócił się do
samochodu po szczotkę stalową i zaczął czyścić.

Kazek


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
KazimierzDebskikazdebWYTNIJTO
 
Posty: 28
Dołączył(a): 9 wrz 2009, o 14:13

Re: piorunochron. Jak to jest z jego "działaniem"?

Postprzez Nagashnagash1 » 24 lip 2010, o 18:29



Użytkownik "Tomasz M." napisał w wiadomości
news:op.vf2zfxo3bid1a3@technolog...
witam!
mam pytanie jak w temacie.

dlaczego jeden dom wymaga odgromówki, a drugi 10 metrów dalej już nie?

pozdrawiam
tomi

Jeżeli od szczytowych części domu nie ma połączenia z ziemią to dom dla
płynącego przezeń bardzo dużego prądu stawiać będzie wysoki opór i
zwyczajnie się zapali.
Dach budynku powinien być koniecznie uziemiony. Najlepiej stosować min. 2
zwody do uziomu. Uziom odgromowy różni się nieco od uziomu ochronnego. Im
jest on głębiej tym dla odgromu lepiej. Aby nie stracić instalacji
elektrycznej i wszystkich do niej podłączonych odbiorników warto stosować
ograniczniki przepięć.
Nagashnagash1
 
Posty: 61
Dołączył(a): 10 cze 2010, o 21:40


<< Zobacz inne tematy

 


  • Tematy pokrewne
    Odpowiedzi
    Ostatni post

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 28 gości



cron