Witam.
Musze położyć panele podłogowe (podłoge szwedzką)w trzech pokojach i
tu pytanie;
Wyczytałem ze przesunięcie łączeń sąsiadujących ze sobą paneli powinno
wynosić minimum 40cm.
Jak mam rozplanować układanie paneli?U znajomego widziałem ułożoną
podłoge z przesunięciami symetrycznymi tzn co drugi rząd ma łączenie
w liniach idealnie prostych.Jest to możliwe ale na moje odczucie przy
takim ułożeniu podłogi jest duży odrzut materiału...
Czy mozna kłaść podłoge zaczynając od pierwszego panelu całego i
"jechać"jeden po drugim -ciąć na końcu rzedu i przecięty panel
przenosić do następnego rzedu?Wtedy nie ma praktycznie żadnego odpadu
ale łączenia sąsiadujących rzędów już nie będą symetryczne , a
niesymetryczne i co rząd to praktycznie w innym miejscu...Czy można
tak składać podloge czy musze starać się aby łączenia były idealnie w
jednym rzędzie?
> Czy mozna kłaść podłoge zaczynając od pierwszego panelu całego i
"jechać"jeden po drugim -ciąć na końcu rzedu i przecięty panel przenosić
do następnego rzedu?
I tak właśnie jest prawidłowo. Na każdej paczce z panelami zresztą to pisze.
I odpadów prawie wcale nie ma.
sąsiadujących rzędów już nie będą symetryczne , a niesymetryczne i co rząd
to praktycznie w innym miejscu...Czy można tak składać podloge czy musze
starać się aby łączenia były idealnie w jednym rzędzie?
pozdrawiam Piotr
Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], Google Adsense [Bot] i 11 gości