Witam,
Jako, że jak już pisałem niedawno zostałem wyrolowany przez sąsiada z
przyłaczem min. gazu, a nowa trasa przyłączy wymaga ok. 1,5 rocznej
procedury zastanawiam się jak przeżyć zimę na prądzie.
O ile sprawa ciepłej wody w kranie jest dość prosta - podgrzewacz pod
umywalką w kuchni i bojlerek w łazience to już z ogrzewaniem domu może
być lekki problem.
Planuje w jednym z pomieszczeń na parterze, które miało być ubikacją
z prysznicem zrobić małą drewutnię na drzewo do kominka, którym planuję
dogrzewać dom. Kominka jeszcze nie zbudowałem ale generalnie jest już
zrobione rozprowadzenie ciepłego powietrza do wszystkich pomieszceń na
piętrze. Pozostaje kuchnia, hall i te okresy w których nie będe palił z
różnych powodów w kominku (jak noc, czy też wyjście do pracy).
Myślałem o kilku grzejnikach olejowych, ale ostatnio pomyślałem czy
nie ma jkaiś takich rozwiązań na prąd, gdzie w miejsce piecyka gaozwego
dałbym taki piecyk na prąd i ogrzewał by on wodę w instalacji, która
obiegiem będzie wpuszczona do kaloryferów - identycznie jak w przypadku
piecka gazowego dwufunkcyjnego (taki miał być).
Do tej ubikacji/drewutni mógłbym podciągnąć 3 fazy.
Pomysł jest jeszcze nad jakimś innym rozwiązaniem, np jakiś kocioł na
paliwo stałe, gdyż w tym wc-cie idzie mi niewykorzystany leierowski
komin turbo (któr miał być do pieca gazowego, ale jak go specu obejrzał
to doradzil mi aby ze spalinami wyjść przez ścianę. Byćmoże wtedy
olałbym całkowicie gaz i palił np. ekogroszkiem, tylko czy nie wiem czy
spełnię normy kotłoni (to omiesczenie ma ok. 8 m3)
Prądowe rozwiązaniema funkcjonować ma własciwe przez jedną zimę i
przyznam, że interesowałoby mnie coś co nie wymagaoby ode mnie
szczególnej uwagi i cudowania z temperaturą w domu, a jednocześnie nie
chce inwestować zbyt duże kasy w tmczasowe rozwiązania.
Czy ogrzewanie dobrze zaizolowanego domu o powierzchni 120 m2 (styropian
15tka, wełna na poddaszu 25) w pierwszej zimie zruinuje mnie finansowo ?
Prąd nie jest chyba dużo droższy od gazu, a niemieszkanie w domu przez
tą zimę też jest bez sensu bo i tak muszę tam utrzymać przynajmniej te
15-18 stopni aby nie było zniszczeń. Prosze o jakieś porady.
ONYX pisze:Witam,
Jako, że jak już pisałem niedawno zostałem wyrolowany przez sąsiada z
przyłaczem min. gazu, a nowa trasa przyłączy wymaga ok. 1,5 rocznej
procedury zastanawiam się jak przeżyć zimę na prądzie.
O ile sprawa ciepłej wody w kranie jest dość prosta - podgrzewacz pod
umywalką w kuchni i bojlerek w łazience to już z ogrzewaniem domu może
być lekki problem.
Planuje w jednym z pomieszczeń na parterze, które miało być ubikacją z
prysznicem zrobić małą drewutnię na drzewo do kominka, którym planuję
dogrzewać dom. Kominka jeszcze nie zbudowałem ale generalnie jest już
zrobione rozprowadzenie ciepłego powietrza do wszystkich pomieszceń na
piętrze. Pozostaje kuchnia, hall i te okresy w których nie będe palił z
różnych powodów w kominku (jak noc, czy też wyjście do pracy).
Myślałem o kilku grzejnikach olejowych, ale ostatnio pomyślałem czy
nie ma jkaiś takich rozwiązań na prąd, gdzie w miejsce piecyka gaozwego
dałbym taki piecyk na prąd i ogrzewał by on wodę w instalacji, która
obiegiem będzie wpuszczona do kaloryferów - identycznie jak w przypadku
piecka gazowego dwufunkcyjnego (taki miał być).
Do tej ubikacji/drewutni mógłbym podciągnąć 3 fazy.
Pomysł jest jeszcze nad jakimś innym rozwiązaniem, np jakiś kocioł na
paliwo stałe, gdyż w tym wc-cie idzie mi niewykorzystany leierowski komin
turbo (któr miał być do pieca gazowego, ale jak go specu obejrzał to
doradzil mi aby ze spalinami wyjść przez ścianę. Byćmoże wtedy olałbym
całkowicie gaz i palił np. ekogroszkiem, tylko czy nie wiem czy spełnię
normy kotłoni (to omiesczenie ma ok. 8 m3)
Prądowe rozwiązaniema funkcjonować ma własciwe przez jedną zimę i
przyznam, że interesowałoby mnie coś co nie wymagaoby ode mnie
szczególnej uwagi i cudowania z temperaturą w domu, a jednocześnie nie
chce inwestować zbyt duże kasy w tmczasowe rozwiązania.
Czy ogrzewanie dobrze zaizolowanego domu o powierzchni 120 m2 (styropian
15tka, wełna na poddaszu 25) w pierwszej zimie zruinuje mnie finansowo ?
Prąd nie jest chyba dużo droższy od gazu, a niemieszkanie w domu przez tą
zimę też jest bez sensu bo i tak muszę tam utrzymać przynajmniej te 15-18
stopni aby nie było zniszczeń. Prosze o jakieś porady.
Maciek!
Może rozważ opcje grzania kominkiem. Wygody nie będzie ale rok
przetrzymacie...
Witam,
Jako, że jak już pisałem niedawno zostałem wyrolowany przez sąsiada z
przyłaczem min. gazu, [cut]
Prosze o jakieÅ› porady.
--
------------------
ONYX
Kraków
----------------
--
Wstaw piec na ekogroszek (na allegro jak poszukasz trafisz za 1-3 kpln
Myślałem o kilku grzejnikach olejowych, ale ostatnio pomyślałem czy
nie
ma jkaiś takich rozwiązań na prąd, gdzie w miejsce piecyka gaozwego
dałbym
taki piecyk na prąd i ogrzewał by on wodę w instalacji, która obiegiem
będzie wpuszczona do kaloryferów - identycznie jak w przypadku piecka
gazowego dwufunkcyjnego (taki miał być).
Tak. Nazywa się to kocioł elektryczny :).Czy ogrzewanie dobrze zaizolowanego domu o powierzchni 120 m2 (styropian
15tka, wełna na poddaszu 25) w pierwszej zimie zruinuje mnie finansowo ?
Prąd nie jest chyba dużo droższy od gazu, a niemieszkanie w domu przez tą
zimę też jest bez sensu bo i tak muszę tam utrzymać przynajmniej te 15-18
stopni aby nie było zniszczeń. Prosze o jakieś porady.
Zamów prąd dwutaryfowy i grzej pełną mocą tylko z taniej taryfy do
osiągnięcia np. 10 stopni. Będą co prawda kilkustopniowe skoki temepratury
w cyklu dobowym, ale nie zamrozisz tynków i wylewek.
Czy ogrzewanie dobrze zaizolowanego domu o powierzchni 120 m2 (styropian
15tka, wełna na poddaszu 25) w pierwszej zimie zruinuje mnie finansowo ?
Prąd nie jest chyba dużo droższy od gazu, a niemieszkanie w domu przez tą
zimę też jest bez sensu bo i tak muszę tam utrzymać przynajmniej te 15-18
stopni aby nie było zniszczeń. Prosze o jakieś porady.
Rozważam, i tak będę robił, ale wiesz kominek czasem przygasa, czasem
gaśnie, czasem nie wypada go zostawiać bez dozoru, a temperaturę wypada mieć
w domu w miarę stałą.
Dnia Mon, 3 Aug 2009 22:27:08 +0200, ONYX napisał(a):Rozważam, i tak będę robił, ale wiesz kominek czasem przygasa, czasem
gaśnie, czasem nie wypada go zostawiać bez dozoru, a temperaturę wypada
mieć
w domu w miarę stałą.
To zastanów się nad piecem, a elektrykę zostaw na uzupełnianie, kiedy
przygasa.
Rozważam, i tak będę robił, ale wiesz kominek czasem przygasa, czasem
gaśnie, czasem nie wypada go zostawiać bez dozoru, a temperaturę wypada
mieć w domu w miarę stałą.
Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], Google Adsense [Bot] i 8 gości