No po prostu rewelacja... ;-)

Główne forum dyskusyjne

Re: No po prostu rewelacja... ;-)

Postprzez hkbez » 17 sty 2012, o 11:54


W dniu 2012-01-16 15:36, Robert G pisze:
Poczytajcie sobie, a potem powiedzcie mi, czy 'oni' na prawdÄ™ szacujÄ…
koszt ogrzewania 50 metrowego mieszkania na 2200 zł / sezon...?

http://biznes.onet.pl/kto-pyta-nie-placi-oszczedzaj-w-kryzysie--cieplo,18493,4997024,4174085,314,1,news-detal


Czy może mnie się już coś wydaje...?


Mój blok jest nieocieplony i mam te same 50 metrów co 14 lat temu. Tylko
okna założyłem plastikowe. Co się zmieniło? Oprócz ceny za "gigadżula"
wzrosła mi prognoza z 3,4GJ za rok na 5,2GJ za rok. i xco roku (za
wyjątkiem pierwszych dwóch sezonów z podzielnikami) mam dopłatę do
ogrzewania.

PS A spółdzielnie kombinować będą zawsze - np. kilka dni temu
dowiedziałem się że mam zaległości na czynszu. Skąd? To odsetki z
nieterminowych wpłat "za ubiegłe lata proszę pana" Na moje pytanie jak
to "ubiegłe" skoro co roku jest robiony bilans i lokatorzy powinni być
powiadamiani o zaległościach (a mnie nikt na początku roku 2011 nie
poinformował - osobiście w styczniu byłem w czynszach pytać o ew.
zaległości) już pani nie odpowiedziała. Za to poinformowała mnie że mam
300zł zaległości za czynsz za ubiegły rok. Jakim cudem skoro wpłaciłem w
grudniu? Otóż spółdzielnia kasę za czynsz wzięła jako dopłatę do
ogrzewania (termin wpłaty za CO mam do 24 stycznia, ale co tam) i tym
samym za ogrzewanie "ja wyrównałem" miesiąc przed czasem, za to za
czynsz już miesiąc zalegam. No i odsetki - jak w banku...

hipek
hkbez
 
Posty: 47
Dołączył(a): 19 lip 2010, o 10:01


Re: No po prostu rewelacja... ;-)

Postprzez M.M » 17 sty 2012, o 17:13


W dniu 2012-01-17 11:54, Robert G pisze:
Użytkownik M. napisał:

A jakie jest rozliczenie roczne. Na koszty ogrzewania musisz patrzeć
globalnie - czyli suma faktur z roku podzielone na 1m^2.

No to u mnie w bloku kosztowało to ok 37 zł/m2/rok, a jak doliczyć koszt
CWU, to robiło się drugie tyle.

A doliczałeś powierzchnię klatek schodowych, korytarzy i piwnic
(częściowo ogrzewanych)?
Czy koszt cyrkulacji był wliczony w CO czy CWU?
W domu mam ok 15 zł/m2/rok już z kosztami CWU, bo nie da się tego
rozdzielić :-).
Koszt 4 i więcej krotnie niższy w przeliczeniu na m2...

A odliczyłeś przedpokoje, wiatrołap, garaż, etc.?



M.
M.M
 
Posty: 0
Dołączył(a): 14 sty 2012, o 18:00

Re: No po prostu rewelacja... ;-)

Postprzez M.M » 17 sty 2012, o 17:24


W dniu 2012-01-17 11:46, Robert G pisze:
Użytkownik M. napisał:

Czyli 22-23C we wszystkich pomieszczeniach? A w łazienkach ok 24C?

Między 21 a 22 ;-). W łazienkach trochę cieplej, ale nie mierzyłem ile...

Przy gazie i zerowym zużyciu czynnik stały wynosi 12x60zł = 720zł. Czyli
zostaje ci na cały rok ok. 2000zł na gaz. Przy dobrze ocieplonym domu,
wentylacji mechanicznej, prysznicach zamiast wanien masz szansÄ™ siÄ™
wyrobić choć może być ciężko.

Nie mam gazu i nie grzeję gazem. Grzeję węglem.

Gdyby to była wspólnota/spółdzielnia to do kosztów musiałbyś dorzucić
palacza. Chyba, że ty - jako ambitny lokator - sam (za darmo)
dokładałbyś do pieca :-)

W przypadku domu jednorodzinnego byłby to killer kosztowy - może udałoby
ci się znaleźć kogoś, kto za 200-300zł miesięcznie wpadłby co jakiś czas
do ciebie dosypać węgla i wybrać popiół.
W bloku było zimniej na czterokrotnie mniejszej powierzchni i koszty
zamykały się w jakichś 3,5 - 3,6 kzł, czyli o tysiaka więcej niż teraz.
Moim kosztem stałym jest zainteresowanie tematem i aktywne wpływanie na
sprawę :-). Tam było tylko płacenie i płakanie...

W nieocieplonym budynku, z otwartymi oknami na klatkach schodowych,
okienkami piwnicznymi powybijanymi przez tzw. miłośników zwierząt
futerkowych, nieizolowanymi rurami w piwnicy, itd. itp. to tyle mniej
więcej wychodzi. Może być i drugie tyle co ogrzewanie samych mieszkań.


Natomiast radziłbym odróżnić 2 rzeczy
1. Koszty ogrzewania w dużym budynku zasilanym ze SPEC
2. Kwestie zarządzania (w tym rozliczania) nieruchomości zlecane stronie
trzeciej.

Widzę, że w wątku te dwa fakty mieszane są permanentnie.

M.
M.M
 
Posty: 0
Dołączył(a): 14 sty 2012, o 18:00

Re: No po prostu rewelacja... ;-)

Postprzez RobertGrobercikus » 17 sty 2012, o 17:41


Użytkownik M. napisał:

A odliczyłeś przedpokoje, wiatrołap, garaż, etc.?

A dlaczego mam to odliczać skoro są to powierzchnie ogrzewane.
W bloku płaciłem za to, co mi przysłali jako powierzchnia ogrzewana na
kwicie. Zapewniam Cię, że gdyby blok był chociaż ocieplony, to o ile
uczciwe byłoby naliczanie tych opłat, to rachunki byłyby mniejsze - toż
tam była ściana betonowa o grubości 30 cm i nic więcej (sic!) to jak
miało tanio kosztować ogrzewanie tego...?

A klatki, piwnice i inne przestrzenie...? Czy mnie jako odbiorcę ciepła
one obchodzÄ…?
One będą ogrzewane przez sam fakt ogrzewania mieszkań.
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że w bloku płacisz za coś, co pan
prezes uznał za potrzebne, a nie za to, co sam za takie uznajesz.

W domu sam chcesz, to grzejesz - i płacisz - nie chcesz, nie grzejesz -
i oszczędzasz. Wybierasz źródło ciepła, nośnik energii, temperaturę itd,
itp... w bloku jesteś zależny od kogoś i jeszcze za tę zależność
płacisz... Czy bycie zależnym to luksus??? Dla mnie to raczej
niewolnictwo, ale dla kogoś może być luksusem :-)))

No... ale mnie już ten problem nie dotyczy, zatem nie ciągnę dalej
tematu... współczuję jednak wszystkim blokersom. :-), bo choćby same
koszty ogrzewania mają niewspółmiernie wysokie do zużycia energii, o
innych 'korzyściach' nie wspominam...

pozdrawiam
Robert G.
RobertGrobercikus
 
Posty: 65
Dołączył(a): 21 wrz 2011, o 09:50

Re: No po prostu rewelacja... ;-)

Postprzez M.M » 17 sty 2012, o 18:34


W dniu 2012-01-17 17:41, Robert G pisze:
Użytkownik M. napisał:

A odliczyłeś przedpokoje, wiatrołap, garaż, etc.?

A dlaczego mam to odliczać skoro są to powierzchnie ogrzewane.
W bloku płaciłem za to, co mi przysłali jako powierzchnia ogrzewana na
kwicie. Zapewniam Cię, że gdyby blok był chociaż ocieplony, to o ile
uczciwe byłoby naliczanie tych opłat, to rachunki byłyby mniejsze - toż
tam była ściana betonowa o grubości 30 cm i nic więcej (sic!) to jak
miało tanio kosztować ogrzewanie tego...?

I to jest pierwsza przyczyna wysokich kosztów.
A klatki, piwnice i inne przestrzenie...? Czy mnie jako odbiorcę ciepła
one obchodzÄ…?

Obchodzą, bo jesteś ich współwłaścicielem i musisz płacić za ich
utrzymanie. Taki lajf. Nie podoba siÄ™ - nie kupuj mieszkania w bloku
tylko buduj dom.
One będą ogrzewane przez sam fakt ogrzewania mieszkań.
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że w bloku płacisz za coś, co pan
prezes uznał za potrzebne, a nie za to, co sam za takie uznajesz.

W domu sam chcesz, to grzejesz - i płacisz - nie chcesz, nie grzejesz -
i oszczędzasz. Wybierasz źródło ciepła, nośnik energii, temperaturę itd,
itp... w bloku jesteś zależny od kogoś i jeszcze za tę zależność
płacisz... Czy bycie zależnym to luksus??? Dla mnie to raczej
niewolnictwo, ale dla kogoś może być luksusem :-)))

Kupując mieszkanie w spółdzielni rzadko kto pyta o to jak jest
zarządzana. A powinien. Wyobraź sobie kupowanie domu, w którym o niczym
nie możesz decydować.
No... ale mnie już ten problem nie dotyczy, zatem nie ciągnę dalej
tematu... współczuję jednak wszystkim blokersom. :-), bo choćby same
koszty ogrzewania mają niewspółmiernie wysokie do zużycia energii, o
innych 'korzyściach' nie wspominam...

A to zależy, bo już we wspólnotach a w szczególności w małych budynkach
jest trochę inaczej. Wszyscy się znają i nie ma anonimowości. Nie ma
prezesa, sekretarki i całej ferajny.

M.
M.M
 
Posty: 0
Dołączył(a): 14 sty 2012, o 18:00

Re: No po prostu rewelacja... ;-)

Postprzez Jackare123 » 17 sty 2012, o 22:12


Użytkownik "hk" napisał w wiadomości
news:4f155364$0$1221$65785112@news.neostrada.pl...
Jakim cudem skoro wpłaciłem w
grudniu? Otóż spółdzielnia kasę za czynsz wzięła jako dopłatę do
ogrzewania (termin wpłaty za CO mam do 24 stycznia, ale co tam) i tym
samym za ogrzewanie "ja wyrównałem" miesiąc przed czasem, za to za czynsz
już miesiąc zalegam. No i odsetki - jak w banku...

jest to czyste bezprawie. Ty wniosłeś opłatę z tytułu czynszu na konto do

tego przeznaczone. Ktoś twoje pieniądze ukradł (zawłaszczył) i coś sobie z
nich zapłacił. Zawnioskuj o pisemne wyjaśnienie tej sprawy, poparte twoimi
kwitami wpłaty lub pzelewami z konta i idż z tym do sądu - masz duże szanse
że wygrasz jakieś odszkodowanie (pogadaj w razie czego z prawnikiem).
To sytuacja analogiczna do takiej jakbyś miał dwa konta w tym samym banku:
jedno należące np do jednoosobowej spółki z o.o. której jesteś jedynym
wspolnikiem (właścicielem), drugie do Ciebie - Jana Kowalskiego - osoby
fizycznej która trzyma sobie na tym koncie jakieś swoje pieniądze. I nagle
bank w osobie jakiegoś tam pracownika czy dyrektora przelałby jakieś środki
z Twego prywatnego konta z tytułu mniej lub bardziej prawdziwych zobowiązań
prowadzonej przez ciebie spółki z o.o. Akurat taki przykłąd podaję bo znam
taki przypadek który się rzeczywiście wydarzył. Tenże Jan Kowalski oskarżył
bank o kradzież jego środków, wygral sprawę i otrzymał pokaźne
odszkodowanie, zaś pracownicy banku ponieśli konsekwencje. Tu sytuacja jest
podobna: nieuprawnioną decyzją przesunięto środki pomiędzy dwoma kontami
które ty zasilasz ze swych środków na podstawie całkiem różnych tytułów -
ukradziono więc Twoje pieniądze na wpłatę których masz dowód. Żądaj
naprawienia szkody.
--
Jackare
Jackare123
 
Posty: 109
Dołączył(a): 5 kwi 2011, o 13:30

Re: No po prostu rewelacja... ;-)

Postprzez Maniek4rysiozklanu » 17 sty 2012, o 23:54



Użytkownik "4CX250" napisał w wiadomości
news:4f153335$0$1268
Czy może mnie się już coś wydaje...?

Komuna miała swoje zalety.

I dzieki tym zaletom upadla?
Ogrzewaniem bloków zajmowała się firma od której nikt, czyli żaden prezes,
akcjonariusze, inwestorzy, banki nie oczekiwali zysków postępujących rok
do roku. Po prostu działalność społeczna. Z poborów w czynszach składnik
za ogrzewanie miał się tylko zwrócić tak aby było na zatrudnienie palacza
zakup węgla i remonty.

Niechce mi sie rozpisywac, ale w ogromnej czesci firmy zaiteresowane byly
wlasnie jak najwiekszymi kosztami.
Nikt nie wycenial faktycznego kosztu wykonania. Firmy bazowaly na jak
najwiekszych kosztach, a ceny urzedowe byly oderwane od rzeczywistosci. Tak
to w skrocie bylo.
Dzisiaj jeżeli jakiś mpec będzie miał dochód niższy niż poprzedniego
sezonu, nawet mimo że nie ujemny i firma nie musiała przez to pożyczać lub
wyprzedawać majątku to i tak główny ekonomista, ulubiona prawa ręka
prezesa ogłosi stratę co natychmiast będzie skutkowało podniesieniem
opłat.

Strate bo co? Gdzie tu widzisz strate?
Problemem jest monopol, koncesje, pozwolenia i nic wiecej.
Zakłady energetyczne, gazownicy, ciepłownie, szpitale, przychodnie powinny
dla osób prywatnych działać jak niewidzialna ręka. Czyli Społecznie -
niezorientowani na zysk. Bilans zysków w tej sferze ma być zerowy tak aby
nie było kominów płacowych z jednej strony a upierdliwiania życia ludziom
których nie stać na ogrzewanie, prąd, leczenie i gaz z drugiej strony.

Bilans zawsze jest na zero, tylko struktura bilansu sie zmienia.
Skad niby kapital na inwestycje jakby nie bylo zysku?
Aby tak było muszą być własnością skarbu państwa.

Juz mi sie to dobrze kojarzy. To gdzie te panstwowe firmy sprzed dwudziestu
i wiecej lat?
Pamietasz jak pensje wyplacali w rowerach i telewizorach? Wiesz dlaczego? Bo
zadnemu kretynowi nie przyszlo do glowy podniesc ceny o wskaznik inflacji w
relacji do amortyzacji majatku, co skutkowalo ogromnymi zyskami i w
konsekwencji przejedzeniem majatku trwalego. Tak bylo przed 91 rokiem, kiedy
wskaznik inflacji zblizyl sie do 1200%, najwiekszego w calej historii
Polski. Czy Ty zarzadzajac wlasna firma pozwolibys sobie na cos takiego?
Nie jestem komunistÄ…, daleko mi do tego, ale obserwujÄ™ co siÄ™ dzieje na
świecie oraz to co się wyprawia u nas.

Im mniej panstwa tym lepiej.
Gdybys mial prywatne gazownie i wielu dostawcow, elektrownie, sieci
przesylowe, konkurencje jednym slowem to rynek wygladalby zupelnie inaczej.
Nie potrzeba wtedy zadnego URE, bo rynek sam zalatwi sprawe. Spojrz jaka
sytuacja byla w telefonii komorkowej. Jakie byly ceny na poczatku a jakie sa
teraz. To jest rynek, a nie regulacje, czy spoleczne elektrownie, rafinerie
ustalajace panstwowo podatek od podatku - czytaj VAT od akcyzy.

Pozdro.. TK

Maniek4rysiozklanu
 
Posty: 1826
Dołączył(a): 9 wrz 2010, o 17:40

Re: No po prostu rewelacja... ;-)

Postprzez Kaszpirzbigniew.maczynski » 18 sty 2012, o 08:21

Jest jeszcze opłata stała sprzedawcy ciepła za gotowość. I tuta=
j nic nie
poradzisz - możesz zbudować własną kotłownię np. gazową ale=
wtedy
będziesz miał też opłatę stałą.

Spółdzielnia miała własną kotłownię. Ja zużycie licznikowe =
miałem
bardzo niskie (bardzo zbliżone od 2004r ...) Niestety kotłownia była =
w
innej lokalizacji i z tego co wiem sporo ciepła "znikało" po drodze ,
a dodatkowo mieliśmy "ciepłolubnych" mieszkańców którzy lubili mi=
eć na
klatce schodowej chyba z 22-24 stopnie i potem za tą ciepłą klatkę
ludzie płacili ...
Dopiero po sporych dopłatach z 2009 r (chyba bo już nie pamiętam ,
wtedy była mroźna i długa zima) wystąpili o demontaz grzejników .=
..
U mnie to co płaciłem według licznika z GJ (nie podzielnika a
cyfrowego licznika) było gdzieś 1/3 tego co płaciłem. Bardzo duża
kwota była za straty ciepła i za ogrzewanie części wspólnych i
przeliczona na m2 mieszkania więc płaciłem sporo ...
Kaszpirzbigniew.maczynski
 
Posty: 189
Dołączył(a): 5 lip 2010, o 07:10

Re: No po prostu rewelacja... ;-)

Postprzez szarynospam » 19 sty 2012, o 10:01


hk wrote:
W dniu 2012-01-16 15:36, Robert G pisze:

PS A spółdzielnie kombinować będą zawsze - np. kilka dni temu

hipek

U mnie doją na podgrzewaniu ciepłej wody. 2 miesiące "gorąca" , 7 taka sobie
(~43-45*) - do wanny zimnej nie dolewasz, a resztÄ™ letnia.
W te święta (XII) zaczeli przeginać, po 23:00 woda miała ze <30 stopni a
cały dzień < 40.
Podgrzewanie cos 30zl/m3 x 2-3 tysiące mieszkańców = 3 mercedesy

Gdybym miał tam mieszkać następne 10 lat to ..Zastanawiałem się nad
instalacją "bojlera", który zasilanie ciepła (nie wody) brałby m.in. z
grzejników - ot jakiś wymiennik z kaloryferem (nieopomiarowanym) w łazience.

szarynospam
 
Posty: 40
Dołączył(a): 27 kwi 2010, o 09:31

Re: No po prostu rewelacja... ;-)

Postprzez M.M » 19 sty 2012, o 11:32


W dniu 2012-01-19 10:01, szary pisze:
hk wrote:
W dniu 2012-01-16 15:36, Robert G pisze:

PS A spółdzielnie kombinować będą zawsze - np. kilka dni temu

hipek

U mnie doją na podgrzewaniu ciepłej wody. 2 miesiące "gorąca" , 7 taka sobie
(~43-45*) - do wanny zimnej nie dolewasz, a resztÄ™ letnia.
W te święta (XII) zaczeli przeginać, po 23:00 woda miała ze<30 stopni a
cały dzień< 40.
Podgrzewanie cos 30zl/m3 x 2-3 tysiące mieszkańców = 3 mercedesy

Gdybym miał tam mieszkać następne 10 lat to ..Zastanawiałem się nad
instalacją "bojlera", który zasilanie ciepła (nie wody) brałby m.in. z
grzejników - ot jakiś wymiennik z kaloryferem (nieopomiarowanym) w łazience.

Podejrzewam, że doją nieocieplone rury.

Pamiętaj, że wspólnota/spółdzielnia nie zarabia na cieple. Rozdziela
tylko koszty faktur na mieszkańców wg jakiegoś algorytmu.


M.

M.M
 
Posty: 0
Dołączył(a): 14 sty 2012, o 18:00

<< Poprzednia strona

<< Zobacz inne tematy

Kto przeglÄ…da forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 11 gości