Mały domek na terenie zalewowym [OT]

Główne forum dyskusyjne

Mały domek na terenie zalewowym [OT]

Postprzez KriskszysztofcWyWaL » 9 sie 2009, o 19:29



Użytkownik "T.M.F." napisał w wiadomości
news:h5mmtr$de1$1@nemesis.news.neostrada.pl...
Tragiczne w tym jest to, ze ludzie buduja domy na takich granicznych
obszarach, placa za opinie uzasadniajace, ze nic sie nie stanie.
Oczywiscie sie nie ubezpieczaja, bo po co. A jak przyjdzie powodz to maja
czelnosc zadac od panstwa (czyli od innych ludzi) pomocy.

Racja.

Pamietam program telewizyjny z przed kilku lat: gościu biadolił jacy to u
niego wredni urzędnicy- nie chcą mu wydać pozwolenia na budowe na działce
którą dostał w spadku od ojca. Działka była na terenach zalewowych ale
gosciu skarzył się rwedaktorowi na urzędników i powoływał się na to że
ostatni raz ta działka została zalana 22 lata temu;)))
Nie wiem jak to się skończyło ale gdyby wybudował tam dom i po kolejnych
22latach wystąpiła powódż to podejrzewam byłby pierwszy przed kamerą
domagając sie pomocy od państwa.


--
Pozdrawiam

Kris
KriskszysztofcWyWaL
 
Posty: 1500
Dołączył(a): 10 wrz 2009, o 14:35


Re: Mały domek na terenie zalewowym [OT]

Postprzez malmalgo49 » 9 sie 2009, o 21:43


On 9 Sie, 16:26, "T.M.F." wrote:
Tragiczne w tym jest to, ze ludzie buduja domy na takich granicznych
obszarach, placa za opinie uzasadniajace, ze nic sie nie stanie.

Musisz wiedzieć, że w swojej opinii zawarłam klauzulę we wnioskach,=
iż
inwestor powinien ponosić pełną odpowiedzialność za chęć budo=
wy w
pobliżu rzeki. I mieć świadomość zagrożenia na jakie się nara=
ża.
W przypadku 'mojego' inwestora chodzi o rzekę na terenie pogórza -
wiadomo - kapryśną i wylewającą w najbardziej nieprawdopodobny i
nieprzewidywalny sposób.
Dość szczęśliwie złożyło się, że zwiad terenowy robiłam=
2 dni po
prawie półmiesięcznych silnych opadach. Rzeka płynęła na wysoko=
ści
mniej więcej połowy koryta.

Wynagrodzenie za opinię wzięłam symboliczne. To co w niej było
zawarte powinien zrobić geolog, który wykonywał dokumentację
geotechniczną. Tak się jednak złożyło, że ten geolog miał tyl=
ko
uprawnienia z geologii inżynierskiej i o wodzie już nie mógł :-) =
Ot
i cała prawda nt. pokrętnego i niedoskonałego ustawodawstwa.
Oczywiscie sie nie ubezpieczaja, bo po co. A jak przyjdzie powodz to
maja czelnosc zadac od panstwa (czyli od innych ludzi) pomocy.

Tu się zgadzam z Tobą w pełni.

mal
malmalgo49
 
Posty: 73
Dołączył(a): 11 wrz 2009, o 15:26


<< Zobacz inne tematy

 


  • Tematy pokrewne
    Odpowiedzi
    Ostatni post

Kto przeglÄ…da forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], Google Adsense [Bot] i 11 gości