Ile styropianu ?

Główne forum dyskusyjne

Re: Ile styropianu ?

Postprzez uzytkownikadres » 16 maja 2013, o 20:10


Użytkownik "Maniek4" napisał w wiadomości
news:kn0svb$7f4$1@usenet.news.interia.pl...
Bardzo czesto grzyb rosnie na nadprozach okien i na glifach wewnatrz.
Jak mi sie zdaje na glifach akurat wilgoci w stosunku do przekroju
sciany bedzie stosunkowo malo. Jakim cudem grzyb rosnie przy oknie,
gdzie paradoksalnie dzieki ew. nieszczelnosciom okien powinien byc
suszony, a rzadziej rosnie na powierzchni sciany dalej od okna?

Bo tu są mostki cieplne, a do tego większe straty ciepła od samego okna.
Czemu rosnie w najzimniejszym miejscu tj. rogach, a radziej na srodku
sciany? Czyzby wilgoci trudniej bylo wyjsc z okolic okien i rogow
scian, a latwiej ze srodka pomieszczenia?

Bo w samym rogu masz dwukrotnie większą przenikalność ciepła, ponieważ
ciepło tego samego punktu przenika poprzez dwie ściany.
Na środku zaś ciepło przenika tylko poprzez jedną ścianę :)
uzytkownikadres
 
Posty: 0
Dołączył(a): 26 sty 2013, o 12:00


Re: Ile styropianu ?

Postprzez Maniek4rysiozklanu » 16 maja 2013, o 21:45



Użytkownik "uzytkownik" napisał w wiadomości
news:51952db3$0$26695$65785112@news.neostrada.pl...

Użytkownik "Maniek4" napisał w wiadomości
news:kn0shi$6l0$1@usenet.news.interia.pl...
Masz na mysli tynki silikonowe?

Każdy rodzaj tynku.
Masz jakieś wątpliwości? Maniek! "Bój się Boga i partii" :)
http://www.mega1000.pl/tynki/tynk-silikonowy/
http://www.esan-chemical.pl/silikonowy.htm

Daj juz spokoj tym tynkom. Sa jeszcze cegly klinkierowe, zywica i wszelakiej
masci plytki kladzione na sciany 1W i ktore wcale nie odpadaja platami, co
powinno miec miejsce jak na fundamencie bez izolacji poziomej.
Wewnątrz natomiast ściany pokrywa się farbami, gładziami gipsowymi,
które dość skutecznie utrudniają wnikanie pary wodnej oraz powietrza w
cianę.

Skad w takim razie wilgoc w scianie?

Z powietrza.

To utrudnia czy nie, bo w kontekscie budow setletnich nie ma to znaczenia.
Dodam, ze z 25cm betonu komorkowego woda latwiej odparuje jak z metrowej
sciany z cegly o ktorej wspomniales, nawet nieocieplonej.
Wszystko prawda, tylko dlaczego dla zimnej sciany jakas tam warstwa
ocieplenia jest wystarczajaca, a dla cieplej juz nie, bo o to tu chyba
chodzi? Jezeli ocieplenia na zimnej scianie zapewnia jej powiedzmy
wlasciwe warunki to czemu scianie cieplej juz nie?

Bo chodzi o nachylenie charakterystyk termicznych w ścianie i w
ociepleniu.
Świetnie to napisał Albercik. Polecam Ci lekturę jego wypowiedzi.

I co z tego jak to teoria.
Tak bym sie zastanawial, czy przypadkiem taka wentylacja nie wyrowna
cisnienia...

Że niby we wszystkich ścianach w całym domu? :)

Wnetrze z zewnetrzem. No chyba, ze zakladasz, ze w scianie panuje proznia,
albo scisliwy elastyczny balon.
Rozumiem, ze wewnatrz sciany powstaje cisnienie wieksze od tego wewnatrz
pomieszczenia? Czy aby styropiany to nie odspoi?

Maniek, bądź poważny :)

Wez przeczytaj co napisales. Jakies cisnienie wciska wilgoc w sciane od
strony wewnetrznej. Skoro nacisk jest od wewnatrz to nieprzepuszczalny
styropian z drugiej strony bedzie odrywany od sciany. Myle sie? To wciskanie
wilgoci przez cisnienie atmosferyczne to oczywiscie Twoja teoria. Ja co
najmniej sie z nia niezgadzam i wskazuje na skutki tego co napisales i ktore
w rzeczywistosci sie nie zdarzaja.
Wzrost cisnienia mial powodowac "wpychanie" powietrza w sciane od strony
zewnetrznej. Teraz wysysanie od wewnetrznej?

Nie rób jaj.

Ja?

Pozdro.. TK

Maniek4rysiozklanu
 
Posty: 1826
Dołączył(a): 9 wrz 2010, o 17:40

Re: Ile styropianu ?

Postprzez Maniek4rysiozklanu » 16 maja 2013, o 22:01



Użytkownik "uzytkownik" napisał w wiadomości
news:51952f04$0$1217$65785112@news.neostrada.pl...
Użytkownik "Maniek4" napisał w wiadomości
news:kn0svb$7f4$1@usenet.news.interia.pl...
Bardzo czesto grzyb rosnie na nadprozach okien i na glifach wewnatrz.
Jak mi sie zdaje na glifach akurat wilgoci w stosunku do przekroju
sciany bedzie stosunkowo malo. Jakim cudem grzyb rosnie przy oknie,
gdzie paradoksalnie dzieki ew. nieszczelnosciom okien powinien byc
suszony, a rzadziej rosnie na powierzchni sciany dalej od okna?

Bo tu są mostki cieplne, a do tego większe straty ciepła od samego okna.

Przy oknie (pomijajac grzejnik) cyrkulacja powietrza jes najwieksza, tyle ze
z gory na dol. W tym przypadku stale dostawy wilgoci, ale nie wiekszej niz w
reszcie pomieszczenia. Ty piszesz, ze grzyb nie wylazi na nieocieplonych
scianach tylko na tych z ktorych nie moze wyjsc. Teraz, ze przy oknach sa
mostki. Rozumiem, ze zaprzeczasz temu co pisales wczesniej?
Czemu rosnie w najzimniejszym miejscu tj. rogach, a radziej na srodku
sciany? Czyzby wilgoci trudniej bylo wyjsc z okolic okien i rogow scian,
a latwiej ze srodka pomieszczenia?

Bo w samym rogu masz dwukrotnie większą przenikalność ciepła, ponieważ
ciepło tego samego punktu przenika poprzez dwie ściany.
Na środku zaś ciepło przenika tylko poprzez jedną ścianę :)

Alez ja to wszystko wiem i twierdze, ze tam wlasnie wilgoc "najchetniej" sie
gromadzi. Dlatego tez rosna tam grzyby na obiad, a nie jak piszesz trudniej
tej wilgoci odparowac. Nie tyle trudniej odparowac, tylko ona tam gromadzi
sie caly czas nasycajac woda sciane. Rozwiazaniem nie jest przesuwanie
punktu rosy a dazenie do utrzymania jednakowej temperatury sciany i
powietrza przez jej ocieplenie. Zbyt mala izolacja nawet z przepuszczajacej
wilgoc welny i tak spowoduje wychlodzenie sciany w newralgicznych miejscach
i hodowle grzybow.

Pozdro.. TK

Maniek4rysiozklanu
 
Posty: 1826
Dołączył(a): 9 wrz 2010, o 17:40

Re: Ile styropianu ?

Postprzez uzytkownikadres » 17 maja 2013, o 06:51


Użytkownik "Maniek4" napisał w wiadomości
news:kn3ghf$dq3$1@usenet.news.interia.pl...
Daj juz spokoj tym tynkom. Sa jeszcze cegly klinkierowe, zywica i
wszelakiej masci plytki kladzione na sciany 1W i ktore wcale nie
odpadaja platami, co powinno miec miejsce jak na fundamencie bez
izolacji poziomej.

Zaprawa i fugi zapewne także z klinkieru szkliwionego lub zalewane
Distalem lub inną dwuskładnikową żywicą epoksydową? :)
Poza tym klinkier także jest porowaty, choć dużo mniej niż pustaki,
Ytong czy cegła.
To utrudnia czy nie, bo w kontekscie budow setletnich nie ma to
znaczenia. Dodam, ze z 25cm betonu komorkowego woda latwiej odparuje
jak z metrowej sciany z cegly o ktorej wspomniales, nawet
nieocieplonej.

Zapominasz, że te mury stawiano używając zaprawy wapiennej, która
posiada jeden z największych współczynników paroprzepuszczalności.
Bo chodzi o nachylenie charakterystyk termicznych w ścianie i w
ociepleniu.
Świetnie to napisał Albercik. Polecam Ci lekturę jego wypowiedzi.

I co z tego jak to teoria.

To nie jest tylko teoria. Widziałem takie rzeczy w praktyce.
Wnetrze z zewnetrzem. No chyba, ze zakladasz, ze w scianie panuje
proznia, albo scisliwy elastyczny balon.

Jakie wnętrze z zewnętrzem?
O czym Ty piszesz?
Maniek! Skup się!
Nie chodzi o różnicę pomiędzy ciśnieniem wewnątrz i zewnątrz domu, bo to
się wyrówuje poprzez wszelkie nieszczelności i kanały wentylacyjne, lecz
chodzi o ciśnienie powietrza znajdującego się wewnątrz ściany.
Przy większym ciśnieniu w danej objętoci powietrza znajduje się więcej
cząstek powietrza (azotu, tlenu, dwutlenku węgla, helu, argonu itd. oraz
pary wodnej). Przy niższym ciśnieniu odpowiednio mniej.
Chyba miałeś rower i pompowałeś w nim koła? No chyba, że na komunię
zamiast roweru dostałeś zegarek? :)
Zobacz co się dzieje jak pompujesz koła. Pompka wtłacza w dętki i opony
coraz większe ilości cząstek powietrza, ale objętość prawie jest taka
sama. Rośnie natomiast ciśnienie, zgodnie z zasadą termodynamiki,
przemiany izochorycznej. Ale nie o przemianach termodynamicznych tu
dyskutujemy, dlatego pozostańmy przy liczbie cząstek w danej objętości.
Zatem przy większym ciśnieniu mamy większą ilość cząstek w tej samej
objętości.
Ściana jest porowata, posiada dużą ilość mikroszczelin, w których
znajdują się cząstki powietrza. Im ściana bardziej porowata tym
cieplejsza.
Ciśnienie powietrza wewnątrz ściany (w tych szczelinach i porach) jest
takie samo jak ciśnienie atmosferyczne.
Jak ciśnienie atmosferyczne rośnie to cząstki powietrza wnikają w
ścianę, wyrównując ciśnienie wewnątrz tej ściany z ciśnieniem
atmosferycznym. Nie działo by się tak, gdyby ściana była hermetycznie
zamkniętą bańką. Ponieważ jest ona porowata to te cząstki wnikają w
ścianę, kiedy ciśnienie rośnie. Kiedy ciśnienie atmosferyczne maleje to
te dodatkowe cząstki ze ściany wychodzą i znów wyrównują ciśnienie
wewnątrz ściany z ciśnieniem atmosferycznym.
Wez przeczytaj co napisales. Jakies cisnienie wciska wilgoc w sciane
od strony wewnetrznej. Skoro nacisk jest od wewnatrz to
nieprzepuszczalny styropian z drugiej strony bedzie odrywany od
sciany. Myle sie?

Mylisz się.
Te oddziaływania są niewielkie, a do tego na tyle powolne, że to
wchodzące w sanę powietrze i wychodzące z niej znajdzie sobie drogę.
Oczywiście nacisk na ten styropian występuje, ale są to siły na tyle
małe, że nie są w stanie oderwać go od ściany.
To wciskanie wilgoci przez cisnienie atmosferyczne to oczywiscie Twoja
teoria. Ja co najmniej sie z nia niezgadzam i wskazuje na skutki tego
co napisales i ktore w rzeczywistosci sie nie zdarzaja.

Zapewne Twoje ściany są hermetyczne i żadne powietrze wraz z parą wodną
w nią nie wnika :)
Oj, Maniek, Maniek ... :)
uzytkownikadres
 
Posty: 0
Dołączył(a): 26 sty 2013, o 12:00

Re: Ile styropianu ?

Postprzez Maniek4rysiozklanu » 17 maja 2013, o 11:22



Użytkownik "uzytkownik" napisał w wiadomości
news:5195c550$0$1266$65785112@news.neostrada.pl...
Użytkownik "Maniek4" napisał w wiadomości
Zaprawa i fugi zapewne także z klinkieru szkliwionego lub zalewane
Distalem lub inną dwuskładnikową żywicą epoksydową? :)
Poza tym klinkier także jest porowaty, choć dużo mniej niż pustaki, Ytong
czy cegła.

Eeeeeech...
To utrudnia czy nie, bo w kontekscie budow setletnich nie ma to
znaczenia. Dodam, ze z 25cm betonu komorkowego woda latwiej odparuje jak
z metrowej sciany z cegly o ktorej wspomniales, nawet nieocieplonej.

Zapominasz, że te mury stawiano używając zaprawy wapiennej, która posiada
jeden z największych współczynników paroprzepuszczalności.

Bede zgadywal, pewnie w obie strony?
Bo chodzi o nachylenie charakterystyk termicznych w ścianie i w
ociepleniu.
Świetnie to napisał Albercik. Polecam Ci lekturę jego wypowiedzi.

I co z tego jak to teoria.

To nie jest tylko teoria. Widziałem takie rzeczy w praktyce.

Kazdy je widzi co dzien patrzac na sciany.
Wnetrze z zewnetrzem. No chyba, ze zakladasz, ze w scianie panuje
proznia, albo scisliwy elastyczny balon.

Jakie wnętrze z zewnętrzem?
O czym Ty piszesz?
Maniek! Skup się!

Strona wewnetrzna sciany - czytaj od strony pomieszczenia. Zewnetrzna chyba
wiadomo.
Twoja manipulacja cytatami zaczyna byc irytujaca. Wycinasz kawalek zeby
wyszedl z tego belkot, ktory ma mnie osmieszac, wiec zaczynam czuc, ze trace
czas.
Nie chodzi o różnicę pomiędzy ciśnieniem wewnątrz i zewnątrz domu, bo to
się wyrówuje poprzez wszelkie nieszczelności i kanały wentylacyjne, lecz
chodzi o ciśnienie powietrza znajdującego się wewnątrz ściany.
Przy większym ciśnieniu w danej objętoci powietrza znajduje się więcej
cząstek powietrza (azotu, tlenu, dwutlenku węgla, helu, argonu itd. oraz
pary wodnej). Przy niższym ciśnieniu odpowiednio mniej.
Chyba miałeś rower i pompowałeś w nim koła? No chyba, że na komunię
zamiast roweru dostałeś zegarek? :)

No i to ma byc jakis problem wilgoci w scianie? Roznica cisnienia
atmosferycznego jakos oczu nie wciska do glowy, a przy wzroscie cisnienia
powinienem byc pewnie chudszy. Tyle samo to robi scianie. Sprawa kolejna to
cisnienie parcjalne, generalnie temat do pominiecia.
Zobacz co się dzieje jak pompujesz koła. Pompka wtłacza w dętki i opony
coraz większe ilości cząstek powietrza, ale objętość prawie jest taka
sama. Rośnie natomiast ciśnienie, zgodnie z zasadą termodynamiki,
przemiany izochorycznej. Ale nie o przemianach termodynamicznych tu
dyskutujemy, dlatego pozostańmy przy liczbie cząstek w danej objętości.
Zatem przy większym ciśnieniu mamy większą ilość cząstek w tej samej
objętości.
Ściana jest porowata, posiada dużą ilość mikroszczelin, w których znajdują
się cząstki powietrza. Im ściana bardziej porowata tym cieplejsza.
Ciśnienie powietrza wewnątrz ściany (w tych szczelinach i porach) jest
takie samo jak ciśnienie atmosferyczne.
Jak ciśnienie atmosferyczne rośnie to cząstki powietrza wnikają w ścianę,
wyrównując ciśnienie wewnątrz tej ściany z ciśnieniem atmosferycznym. Nie
działo by się tak, gdyby ściana była hermetycznie zamkniętą bańką.
Ponieważ jest ona porowata to te cząstki wnikają w ścianę, kiedy ciśnienie
rośnie. Kiedy ciśnienie atmosferyczne maleje to te dodatkowe cząstki ze
ściany wychodzą i znów wyrównują ciśnienie wewnątrz ściany z ciśnieniem
atmosferycznym.

No i prosze jak z oczywistych i nieistotnych rzeczy mozna napisac kilka
akapitow.
Jakie to wzrosty cisnienienia atmosferycznego wywoluja zawilgocenie sciany?
Przyklad z rowerem jest taki sobie, bo raczej pod woda na glebokosci 3m nie
czujesz sie tak samo jak stojac na brzegu niezaleznie od wartosci cisnienia
atmosferycznego.
Wez przeczytaj co napisales. Jakies cisnienie wciska wilgoc w sciane od
strony wewnetrznej. Skoro nacisk jest od wewnatrz to nieprzepuszczalny
styropian z drugiej strony bedzie odrywany od sciany. Myle sie?

Mylisz się.
Te oddziaływania są niewielkie, a do tego na tyle powolne, że to wchodzące
w sanę powietrze i wychodzące z niej znajdzie sobie drogę. Oczywiście
nacisk na ten styropian występuje, ale są to siły na tyle małe, że nie są
w stanie oderwać go od ściany.

Ale na tyle duze, zeby powodowaly problem wilgotnych scian? Teraz zastanow
sie, sciana ocieplona. Uwazasz, ze ta konstrukcyjnie cieplejsza powinna miec
wieksza warstwe styropianu zeby punkt rosy wypadal w ociepleniu. Natomiast
sciana 1W latem wysycha dwa razy szybciej, bo od zewnatrz jest
przepuszczalna. Dlatego 13 wieczne budowle stoja do dzis. I nie widzisz, ze
tu cos jest nie tak?
Podpowiem Ci. To cisnienie wpychajace podobno pare w sciane, w scianach
ocieplonych styropianem bedzie dzialalo tylko z jednej strony. Sciana
niezeleznie od grubosci styropianu bedzie nasaczana wilgocia tylko od strony
wnetrza domu. Dlaczego to pewnie wiesz. Wiec sciana 1W bedzie pochlaniala
dwa razy wiecej wody niz sciana 2W ze styropianem (tyle wynika z
prezentowanej przez Ciebie teorii). Tak wiec po mokrej jesieni z nadejsciem
mrozow i wyzszego cisnienia sciana 1W powinna ociekac woda, a nie ocieka.
To wciskanie wilgoci przez cisnienie atmosferyczne to oczywiscie Twoja
teoria. Ja co najmniej sie z nia niezgadzam i wskazuje na skutki tego co
napisales i ktore w rzeczywistosci sie nie zdarzaja.

Zapewne Twoje ściany są hermetyczne i żadne powietrze wraz z parą wodną w
nią nie wnika :)
Oj, Maniek, Maniek ... :)

Wiecej pary wodnej moze wcisnac napierajacy na sciane wiatr niz jakies tam
wahania cisnienia atmosferycznego.
Ja akurat mam sciane 1W, a ta znacznie lepiej radzi sobie z wilgocia niz
sciany ze styropianem. Tyle, ze to praktycznie nie ma zadnego znaczenia.

Pozdro.. TK

Maniek4rysiozklanu
 
Posty: 1826
Dołączył(a): 9 wrz 2010, o 17:40

Re: Ile styropianu ?

Postprzez uzytkownikadres » 17 maja 2013, o 14:13


Użytkownik "Maniek4" napisał w wiadomości
news:kn50dh$d79$1@usenet.news.interia.pl...
Bede zgadywal, pewnie w obie strony?

NIe! W trzy i pół :)

Bo chodzi o nachylenie charakterystyk termicznych w ścianie i w
ociepleniu.
Świetnie to napisał Albercik. Polecam Ci lekturę jego wypowiedzi.

I co z tego jak to teoria.

To nie jest tylko teoria. Widziałem takie rzeczy w praktyce.

Kazdy je widzi co dzien patrzac na sciany.

Ale nie każdy ma okazję widzieć taką ścianę po zdjęciu warstwy
ocieplającej ją styropianu.
Strona wewnetrzna sciany - czytaj od strony pomieszczenia. Zewnetrzna
chyba wiadomo.
Twoja manipulacja cytatami zaczyna byc irytujaca. Wycinasz kawalek
zeby wyszedl z tego belkot, ktory ma mnie osmieszac, wiec zaczynam
czuc, ze trace czas.

Raczej "grunt pod nogami" :)

Powtarzam jeszcze raz, ze nie chodzi o różnice ciśnień pomiędzy
powietrzem znajdującym się wewnątrz domu, a powietrzem na zewnątrz domu,
lecz chodzi o różnice ciśnień pomiędzy powietrzem poza murem (zarówno
wewnątrz domu jak i zna zewnątrz), a powietrzem wewnątrz muru.
No i to ma byc jakis problem wilgoci w scianie? Roznica cisnienia
atmosferycznego jakos oczu nie wciska do glowy, a przy wzroscie
cisnienia powinienem byc pewnie chudszy. Tyle samo to robi scianie.
Sprawa kolejna to cisnienie parcjalne, generalnie temat do pominiecia.

A slyszałeś coś o chorobie dekompresyjnej?
Są to zaburzenia związane ze zbyt szybką zmianą ciśnienia, w którym
przebywa człowiek.
Przy odpowiednio powolnej zmianie oraganizm się dostasowuje do ciśnienia
w jakim przebywa i dlatego nurkowie mogą schodzić pod wodę nawet do
kilkudziesięciu czy nawet stu metrów. Każde 10m słupa wody to
zwiększenie ciśnienia o 1 bar (1 atmosfera). Jak więc widzisz człowiek w
dość szerokim zakresie potrafi się dostosować. Podobnie jak z tym
nieszczęsnym murem, w stosunku do którego nie możesz zrozumieć całego
zjawiska związanego z wyrównywaniem ciśnienia.
No i prosze jak z oczywistych i nieistotnych rzeczy mozna napisac
kilka akapitow.
Jakie to wzrosty cisnienienia atmosferycznego wywoluja zawilgocenie
sciany? Przyklad z rowerem jest taki sobie, bo raczej pod woda na
glebokosci 3m nie czujesz sie tak samo jak stojac na brzegu
niezaleznie od wartosci cisnienia atmosferycznego.

Gdyby to nie było istatne to żadna z firm by się nie starała produkować
materiałów paroprzepuszczalnych.
Ale na tyle duze, zeby powodowaly problem wilgotnych scian? Teraz
zastanow sie, sciana ocieplona. Uwazasz, ze ta konstrukcyjnie
cieplejsza powinna miec wieksza warstwe styropianu zeby punkt rosy
wypadal w ociepleniu. Natomiast sciana 1W latem wysycha dwa razy
szybciej, bo od zewnatrz jest przepuszczalna. Dlatego 13 wieczne
budowle stoja do dzis.

Maniek, proszę Cię nie zmuszaj mnię do pisania po raz "enty" tego samego
co już wielokrotnie napisałem.

Podpowiem Ci. To cisnienie wpychajace podobno pare w sciane, w
scianach ocieplonych styropianem bedzie dzialalo tylko z jednej
strony. Sciana niezeleznie od grubosci styropianu bedzie nasaczana
wilgocia tylko od strony wnetrza domu. Dlaczego to pewnie wiesz. Wiec
sciana 1W bedzie pochlaniala dwa razy wiecej wody niz sciana 2W ze
styropianem (tyle wynika z prezentowanej przez Ciebie teorii).

Kolejny raz nie zrozumiałeś.
Wnikanie od strony wnętrza domu będzie zawsze. Tyle, że jak zakryjesz
stronę zewnątrzną styropianem będzie ono większe po stronie wewnętrznej,
gdyż po zewnętrznej powietrze nie jest w stabie ani wnikach, ani
opuszczać ściany.
Ponieważ wewnątrz domu wilgotność zawsze jest większa niż na zewnątrz,
bo gotujemy, wydychamy parę wodną, pocimy się.
Tym samym to odprowadzanie pary ze ściany do wewnątrz domu jest
trudniejsze.

Wiecej pary wodnej moze wcisnac napierajacy na sciane wiatr niz jakies
tam wahania cisnienia atmosferycznego.
Ja akurat mam sciane 1W, a ta znacznie lepiej radzi sobie z wilgocia
niz sciany ze styropianem. Tyle, ze to praktycznie nie ma zadnego
znaczenia.

Ściana 1W pod względem odprowadzania wilgoci jest lepsza.
Jeżeli przy tym jest na tyle wystarczająco porowata, że jest odpowiednio
ciepła, a powietrze może w nią swobodnie wnikać i z niej wychodzić to w
takiej ścianie nigdy nie powstanie punkt rosy.
A dlaczego? To już Ci wytłumaczyłem wcześniej.
uzytkownikadres
 
Posty: 0
Dołączył(a): 26 sty 2013, o 12:00

Re: Ile styropianu ?

Postprzez Maniek4rysiozklanu » 17 maja 2013, o 15:39



Użytkownik "uzytkownik" napisał w wiadomości
news:51962cc8$0$1230$65785112@news.neostrada.pl...
Użytkownik "Maniek4" napisał w wiadomości
news:kn50dh$d79$1@usenet.news.interia.pl...
Bede zgadywal, pewnie w obie strony?

NIe! W trzy i pół :)

Czyli zgodzisz sie, ze nie mozna tego rozpatrywac wylacznie pod katem
osuszania, ale rowniez zawilgocania. Innymi slowa Twoja zaprawa nie ma
znaczenia.
To nie jest tylko teoria. Widziałem takie rzeczy w praktyce.

Kazdy je widzi co dzien patrzac na sciany.

Ale nie każdy ma okazję widzieć taką ścianę po zdjęciu warstwy
ocieplającej ją styropianu.

To, ze sciana ocieplona styropianem moze byc wilgotna nikogo nie powinno
dziwic, jednak przyczyny tego stanu nie sa jednoznaczne.
Po pierwsze i najwazniejsze wentylacja pomieszczenia.
Po drugie jak slusznie zauwazasz, wilgoc ma tylko jedna droge ucieczki, ale
ta jest "pompowana" przez caly rok wilgoc bytowa a nie jakies tam cisnienie
atmosferyczne.
Strona wewnetrzna sciany - czytaj od strony pomieszczenia. Zewnetrzna
chyba wiadomo.
Twoja manipulacja cytatami zaczyna byc irytujaca. Wycinasz kawalek zeby
wyszedl z tego belkot, ktory ma mnie osmieszac, wiec zaczynam czuc, ze
trace czas.

Raczej "grunt pod nogami" :)

No widzisz. Babole w stylu cisnienia atmosferycznego, czy rosnacego grzyba
tylko tam gdzie wilgoc nie moze wyjsc ze sciany to nie moje.
Powtarzam jeszcze raz, ze nie chodzi o różnice ciśnień pomiędzy powietrzem
znajdującym się wewnątrz domu, a powietrzem na zewnątrz domu, lecz chodzi
o różnice ciśnień pomiędzy powietrzem poza murem (zarówno wewnątrz domu
jak i zna zewnątrz), a powietrzem wewnątrz muru.

Tak rozumiem. Wez sobie zmierz wilgotnosc gabki, zreszta co tam gabki, calej
sciany przy roznych cisnieniach atmosferycznych, albo podaj link do jakichs
oficjalnych opracowan.
No i to ma byc jakis problem wilgoci w scianie? Roznica cisnienia
atmosferycznego jakos oczu nie wciska do glowy, a przy wzroscie cisnienia
powinienem byc pewnie chudszy. Tyle samo to robi scianie. Sprawa kolejna
to cisnienie parcjalne, generalnie temat do pominiecia.

A slyszałeś coś o chorobie dekompresyjnej?
Są to zaburzenia związane ze zbyt szybką zmianą ciśnienia, w którym
przebywa człowiek.

Ty cos wdychasz??
Przy odpowiednio powolnej zmianie oraganizm się dostasowuje do ciśnienia w
jakim przebywa i dlatego nurkowie mogą schodzić pod wodę nawet do
kilkudziesięciu czy nawet stu metrów. Każde 10m słupa wody to zwiększenie
ciśnienia o 1 bar (1 atmosfera). Jak więc widzisz człowiek w dość szerokim
zakresie potrafi się dostosować. Podobnie jak z tym nieszczęsnym murem, w
stosunku do którego nie możesz zrozumieć całego zjawiska związanego z
wyrównywaniem ciśnienia.

Zmiany cisnienia atmosferycznego to nie jest dlugotrwaly proces. Polecam
wizyte w Tatrach kiedy wieje halny. Gwarantuje Ci, ze oczu do glowy Ci nie
wcisnie, wody w sciane tez nie.
No i prosze jak z oczywistych i nieistotnych rzeczy mozna napisac kilka
akapitow.
Jakie to wzrosty cisnienienia atmosferycznego wywoluja zawilgocenie
sciany? Przyklad z rowerem jest taki sobie, bo raczej pod woda na
glebokosci 3m nie czujesz sie tak samo jak stojac na brzegu niezaleznie
od wartosci cisnienia atmosferycznego.

Gdyby to nie było istatne to żadna z firm by się nie starała produkować
materiałów paroprzepuszczalnych.

Zgodnie z Twoja teoria powinni raczej skupic sie na produkowaniu materialow
nieprzepuszczalnych.
Wilgoc w scianach wcale nie jest taka zla. Docenisz ja zima, kiedy wyjdziesz
na dwor przy -10 i poczujesz w nosie sucha sluzowke.
Podpowiem Ci. To cisnienie wpychajace podobno pare w sciane, w scianach
ocieplonych styropianem bedzie dzialalo tylko z jednej strony. Sciana
niezeleznie od grubosci styropianu bedzie nasaczana wilgocia tylko od
strony wnetrza domu. Dlaczego to pewnie wiesz. Wiec sciana 1W bedzie
pochlaniala dwa razy wiecej wody niz sciana 2W ze styropianem (tyle
wynika z prezentowanej przez Ciebie teorii).

Kolejny raz nie zrozumiałeś.
Wnikanie od strony wnętrza domu będzie zawsze. Tyle, że jak zakryjesz
stronę zewnątrzną styropianem będzie ono większe po stronie wewnętrznej,
gdyż po zewnętrznej powietrze nie jest w stabie ani wnikach, ani opuszczać
ściany.
Ponieważ wewnątrz domu wilgotność zawsze jest większa niż na zewnątrz, bo
gotujemy, wydychamy parę wodną, pocimy się.
Tym samym to odprowadzanie pary ze ściany do wewnątrz domu jest
trudniejsze.

Ty nie rozumiesz spraw fundamentalnych.
Wilgoci w scianie ma byc tyle ile ma byc. Wcale nie chcemy zeby byla sucha
jak pieprz. To tak jak z bezwladnoscia temperatury. Za odprowadzanie
nadmiaru wilgoci odpowiada wentylacja. Twoje zalozenie jest takie, ze te
wilgoc ciagle dostarczamy, a jedynym jej wyjsciem jest sciana. Tym czasem
wilgoci w scianie bedzie tyle ile jest w powietrzu. Bedzie jej wiecej
wylacznie wtedy kiedy sciana od otaczajacego powietrza bedzie zimniejsza.
Jak wentylacjii nie ma to i wilgoci w halupie wiecej, w scianach tez, ale to
nie problem scian tylko wentylacji i tym bardziej nie cisnienia
atmosferycznego.
A wilgoc w domu nie zawsze jest wieksza jak na zewnatrz.
Ściana 1W pod względem odprowadzania wilgoci jest lepsza.
Jeżeli przy tym jest na tyle wystarczająco porowata, że jest odpowiednio
ciepła, a powietrze może w nią swobodnie wnikać i z niej wychodzić to w
takiej ścianie nigdy nie powstanie punkt rosy.
A dlaczego? To już Ci wytłumaczyłem wcześniej.

Punkt rosy w scianie 1W powstaje zawsze. Siedzi tam nawet latem. Nie tlumacz
wiecej.

Pozdro.. TK

Maniek4rysiozklanu
 
Posty: 1826
Dołączył(a): 9 wrz 2010, o 17:40

Re: Ile styropianu ?

Postprzez uzytkownikadres » 17 maja 2013, o 17:42


Użytkownik "Maniek4" napisał w wiadomości
news:kn5fe8$9ss$1@usenet.news.interia.pl...
Czyli zgodzisz sie, ze nie mozna tego rozpatrywac wylacznie pod katem
osuszania, ale rowniez zawilgocania.

Oczywiście.
Innymi slowa Twoja zaprawa nie ma znaczenia.

Z tym to już sie nie zgadzam.
To, ze sciana ocieplona styropianem moze byc wilgotna nikogo nie
powinno dziwic, jednak przyczyny tego stanu nie sa jednoznaczne.

Ależ są i to wszystko można wyliczyć.
Po pierwsze i najwazniejsze wentylacja pomieszczenia.

Wentylacja musi być policzona, tak samo jak paroprzepuszczalność oraz
izolacja termiczna.
Podczas projektowania nic nie jest przypadkowe.
Po drugie jak slusznie zauwazasz, wilgoc ma tylko jedna droge
ucieczki,

Nie tylko.
ale ta jest "pompowana" przez caly rok wilgoc bytowa a nie jakies tam
cisnienie atmosferyczne.

Jeżeli nie byłoby przenikania powietrza przez ściany to nie byłoby
problemu z wilgocią, o ile nie następuje kondensacja pary wodnej na
wewnętrznej powierzchni ściany, która następnie wnika kapilarnie.
Tak rozumiem. Wez sobie zmierz wilgotnosc gabki, zreszta co tam gabki,
calej sciany przy roznych cisnieniach atmosferycznych, albo podaj link
do jakichs oficjalnych opracowan.
Ty cos wdychasz??
Zmiany cisnienia atmosferycznego to nie jest dlugotrwaly proces.
Polecam wizyte w Tatrach kiedy wieje halny. Gwarantuje Ci, ze oczu do
glowy Ci nie wcisnie, wody w sciane tez nie.

Te fragmenty pozostawiam bez komentaża, bo są zbyt "odjechane" :)
Zgodnie z Twoja teoria powinni raczej skupic sie na produkowaniu
materialow nieprzepuszczalnych.

Raczej z Twoją, bo Ty zaprzeczasz paroprzepuszczalności.
Wilgoc w scianach wcale nie jest taka zla. Docenisz ja zima, kiedy
wyjdziesz na dwor przy -10 i poczujesz w nosie sucha sluzowke.

Dla człowieka nie jest zła, pod warunkiem, że nie jest powiodem pleśni i
grzyba.
Ty nie rozumiesz spraw fundamentalnych.
Wilgoci w scianie ma byc tyle ile ma byc. Wcale nie chcemy zeby byla
sucha jak pieprz.

Ani zeby było jej zbyt dużo i powodowała rozwój grzyba i pleśni.
Jak dasz na zewnątrz ściany zbyt cienką warstwę styropianu to na skutek
wystąpienia punktu rosy wewnątrz ściany, zacznie się w niej wykraplać
kondensat i ściana będzie mokra. Przyjdzie pora wiosny, lata i jesieni i
w tej, moktrej ścianie zacznie się rozwijać grzyb i pleśń. W lecie
wilgotność powietrza na zewnątrz jest bardzo duża, sięga 60-80%, a
wewnątrz domu jeszcze większa. Dlatego wydostanie się tej wilgoci ze
ściany w kierunku wnętrza domu jest utrudnione. Ta wilgotność bedzie się
kumulować latami.
To tak jak z bezwladnoscia temperatury. Za odprowadzanie nadmiaru
wilgoci odpowiada wentylacja. Twoje zalozenie jest takie, ze te wilgoc
ciagle dostarczamy, a jedynym jej wyjsciem jest sciana.

Nie jest jedynym wyjsciem sciana.
Rzecz w tym, ze ta wilgość, która wniknie w ścianę przy zbytc cienkim
styropianie będzie się sukcesywnie wykraplać, wewnątrz ściany.
Tym czasem wilgoci w scianie bedzie tyle ile jest w powietrzu.

Tak być powinno i tak jest przy ścianach 1W.
Bedzie jej wiecej wylacznie wtedy kiedy sciana od otaczajacego
powietrza bedzie zimniejsza.

Ale Ty cały czas zakładasz, że zwiększona wilgoć pochodzi z wykraplania
się pary wodnej na wewnętrznej powierzchni ściany. Czyli tylo wtedy,
kiedy ściana ma zbyt słabą izolację, a wentylacja jest zbyt słaba.
Jak wentylacjii nie ma to i wilgoci w halupie wiecej, w scianach tez,
ale to nie problem scian tylko wentylacji i tym bardziej nie cisnienia
atmosferycznego.
A wilgoc w domu nie zawsze jest wieksza jak na zewnatrz.

Zawsze, ponieważ nie jesteś w stanie zapewnić 100% wentylacji, bop byś
zbankrutował na opale.
Punkt rosy w scianie 1W powstaje zawsze. Siedzi tam nawet latem. Nie
tlumacz wiecej.

Maniek Ty po prostu nie rozumiesz co to jest "punkt rosy" i kiedy
powstaje.
Uwierz mi, że przy ścianie 1W może go w ogóle nie być, a zakryjesz tą
samą ścianę cienką warstwą styropianu i punkt rosy się pojawi.
uzytkownikadres
 
Posty: 0
Dołączył(a): 26 sty 2013, o 12:00

Re: Ile styropianu ?

Postprzez Maniek4rysiozklanu » 17 maja 2013, o 22:18



Użytkownik "uzytkownik" napisał w wiadomości
news:51965dd4$0$26701$65785112@news.neostrada.pl...
Użytkownik "Maniek4" napisał w wiadomości
news:kn5fe8$9ss$1@usenet.news.interia.pl...
Czyli zgodzisz sie, ze nie mozna tego rozpatrywac wylacznie pod katem
osuszania, ale rowniez zawilgocania.

Oczywiście.
Innymi slowa Twoja zaprawa nie ma znaczenia.

Z tym to już sie nie zgadzam.
To, ze sciana ocieplona styropianem moze byc wilgotna nikogo nie powinno
dziwic, jednak przyczyny tego stanu nie sa jednoznaczne.

Ależ są i to wszystko można wyliczyć.

Nikt nie powiedzial, ze nie mozna wyliczyc. Chodzi o to, ze wplyw cisnienia
atmosferycznego jest bez znaczenia.
Po pierwsze i najwazniejsze wentylacja pomieszczenia.

Wentylacja musi być policzona, tak samo jak paroprzepuszczalność oraz
izolacja termiczna.
Podczas projektowania nic nie jest przypadkowe.

Wiec w czym problem?
Po drugie jak slusznie zauwazasz, wilgoc ma tylko jedna droge ucieczki,

Nie tylko.

No to jaka jeszcze?
ale ta jest "pompowana" przez caly rok wilgoc bytowa a nie jakies tam
cisnienie atmosferyczne.

Jeżeli nie byłoby przenikania powietrza przez ściany to nie byłoby
problemu z wilgocią, o ile nie następuje kondensacja pary wodnej na
wewnętrznej powierzchni ściany, która następnie wnika kapilarnie.

To akurat wg. Ciebie jest powodem kiepskiego odprowadzania wilgoci wogole.
Skad wiec wziales kondensacje pary wodnej na scianie?
Tak rozumiem. Wez sobie zmierz wilgotnosc gabki, zreszta co tam gabki,
calej sciany przy roznych cisnieniach atmosferycznych, albo podaj link do
jakichs oficjalnych opracowan.
Ty cos wdychasz??
Zmiany cisnienia atmosferycznego to nie jest dlugotrwaly proces. Polecam
wizyte w Tatrach kiedy wieje halny. Gwarantuje Ci, ze oczu do glowy Ci
nie wcisnie, wody w sciane tez nie.

Te fragmenty pozostawiam bez komentaża, bo są zbyt "odjechane" :)

W kontekscie Twojego przykladu choroby dekompresyjnej w kontekscie wilgoci w
scianie mialem nadzieje, ze jednak zajmiesz jakies stanowisko. Postanowiles
jednak dalej manipulowac cytatami.
Zgodnie z Twoja teoria powinni raczej skupic sie na produkowaniu
materialow nieprzepuszczalnych.

Raczej z Twoją, bo Ty zaprzeczasz paroprzepuszczalności.

Ciekawe gdzie...
Wilgoc w scianach wcale nie jest taka zla. Docenisz ja zima, kiedy
wyjdziesz na dwor przy -10 i poczujesz w nosie sucha sluzowke.

Dla człowieka nie jest zła, pod warunkiem, że nie jest powiodem pleśni i
grzyba.

Wiec w czym problem?
Ty nie rozumiesz spraw fundamentalnych.
Wilgoci w scianie ma byc tyle ile ma byc. Wcale nie chcemy zeby byla
sucha jak pieprz.

Ani zeby było jej zbyt dużo i powodowała rozwój grzyba i pleśni.

Znaczy trzeba zadbac o wentylacje, a nie pisac o chorobie dekompresyjnej.
Jak dasz na zewnątrz ściany zbyt cienką warstwę styropianu to na skutek
wystąpienia punktu rosy wewnątrz ściany, zacznie się w niej wykraplać
kondensat i ściana będzie mokra. Przyjdzie pora wiosny, lata i jesieni i w
tej, moktrej ścianie zacznie się rozwijać grzyb i pleśń. W lecie
wilgotność powietrza na zewnątrz jest bardzo duża, sięga 60-80%, a
wewnątrz domu jeszcze większa. Dlatego wydostanie się tej wilgoci ze
ściany w kierunku wnętrza domu jest utrudnione. Ta wilgotność bedzie się
kumulować latami.

Zgadza sie. Trzeba zadbac o wlasciwa wentylacje.
To tak jak z bezwladnoscia temperatury. Za odprowadzanie nadmiaru wilgoci
odpowiada wentylacja. Twoje zalozenie jest takie, ze te wilgoc ciagle
dostarczamy, a jedynym jej wyjsciem jest sciana.

Nie jest jedynym wyjsciem sciana.
Rzecz w tym, ze ta wilgość, która wniknie w ścianę przy zbytc cienkim
styropianie będzie się sukcesywnie wykraplać, wewnątrz ściany.

Z tym sie nie spieram, tylko co to znaczy zbyt cienki styropian?
Widzisz, jak zrobisz sciane z betonu - materialu zimnego i na nim przykleisz
15cm styropianu, co sprawi, ze sciana betonowa bedzie w calym przekroju
powyzej zera. To czemu proponujesz dokladac izolacji w scianie nie z betonu,
a z materialu cieplejszego? Ja sie nie spieram z tym, ze wilgoc w scianie
styropianowej ma trudniej odparowac. Uwazam, ze bez sensu jest dokladac
kolejnych cm styropianu na cieplejszej scianie. O to zdaje sie chodzi w tej
dyskusji.
Tym czasem wilgoci w scianie bedzie tyle ile jest w powietrzu.

Tak być powinno i tak jest przy ścianach 1W.

Przy scianach 2W tez, tylko wentylacja musi dzialac.
Bedzie jej wiecej wylacznie wtedy kiedy sciana od otaczajacego powietrza
bedzie zimniejsza.

Ale Ty cały czas zakładasz, że zwiększona wilgoć pochodzi z wykraplania
się pary wodnej na wewnętrznej powierzchni ściany. Czyli tylo wtedy, kiedy
ściana ma zbyt słabą izolację, a wentylacja jest zbyt słaba.

Bo to w praktyce jedyna przyczyna. Jezeli ktorys z tych parametrow zawodzi
to pojawiaja sie problemy.
Jak wentylacjii nie ma to i wilgoci w halupie wiecej, w scianach tez, ale
to nie problem scian tylko wentylacji i tym bardziej nie cisnienia
atmosferycznego.
A wilgoc w domu nie zawsze jest wieksza jak na zewnatrz.

Zawsze, ponieważ nie jesteś w stanie zapewnić 100% wentylacji, bop byś
zbankrutował na opale.

Zima nie ma tego problemu. Gorzej jest latem kiedy pada deszcz, a temp. na
dworze jest wyzsza od tej w domu.
Punkt rosy w scianie 1W powstaje zawsze. Siedzi tam nawet latem. Nie
tlumacz wiecej.

Maniek Ty po prostu nie rozumiesz co to jest "punkt rosy" i kiedy
powstaje.
Uwierz mi, że przy ścianie 1W może go w ogóle nie być, a zakryjesz tą samą
ścianę cienką warstwą styropianu i punkt rosy się pojawi.

Punkt rosy to temperatura w ktorej zachodzi kondensacja pary wodnej. W
scianie jest caly rok i zalezy od temperatury i wilgotnosci powietrza. Nie
musi to byc temp. ponizej zera. Zwroc uwage, ze rosa na trawie pojawia sie
latem nawet przy 20C.

Pozdro.. TK

Maniek4rysiozklanu
 
Posty: 1826
Dołączył(a): 9 wrz 2010, o 17:40

Re: Ile styropianu ?

Postprzez Ergieergie » 20 maja 2013, o 13:01


Użytkownik "Maniek4" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:kn0rt0$59b$1@usenet.news.interia.pl...
A czym ta welna jest wykonczona?

Tynkiem paroprzepuszczalnym.

Pozdrawiam
Ergie
Ergieergie
 
Posty: 0
Dołączył(a): 20 lut 2012, o 18:00

<< Poprzednia stronaNastępna strona >>

<< Zobacz inne tematy

 


  • Tematy pokrewne
    Odpowiedzi
    Ostatni post

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 7 gości



cron