Hydrofor, ale inaczej - Wzmacniacz ciśnienia wody

Główne forum dyskusyjne

Hydrofor, ale inaczej - Wzmacniacz ciśnienia wody

Postprzez kogutekkogutek44 » 14 wrz 2009, o 08:22

Witajcie,

Mieszkam na 10 piętrze w bloku, i jak łatwo to sobie wyobrazić mam częste
problemy z ciśnieniem wody. Do tego stopnia że trzeba przerywać prysznic i
czekać ociekając pianą do momentu aż sąsiad z dołu skończy (cokolwiek ;-),
ponieważ gaśnie piecyk, a woda zamiast płynąć kapie.

Interwencje w spółdzielni nic nie dają. Instalację mam nową, PCV, piony
wymienione, ale tylko w części budynku (lokatorzy poniżej mają w dupie to że
ja nie mam  wody, oni nie pozwolą sobie łazienki rozkuć).

Zastanawiam się czy nie ma dostępnego jakiegoś urządzenia, które mógłbym
zamontować sobie na poddaszu (piętro nademną), które będzie mi stabilizowało,
a tak naprawdę wzmacniało ciśnienie wody. Jest coś takiego ? Jeśli zrobie to
na własny koszt spółdzielnia nie powinna robić problemów, a ja wreszcie będe
miał spokój z wodą.

--
[tomek sikornik net]                             vy 73! de SP9UOB
Proud to be 100 percent microsoft free.                            op. Tomek
Nie da się tego zrobić w sposób prosty i tani. Jeśli Ty masz takie problemy to

mają je również wszyscy mieszkający na tym samym piętrze. Jeśli byś się dogadał
z nimi to koszt był by rozłożony na więcej osób. Rady z hydroforem w Twojej
sytuacji są błędne. Musiał by być to specjalny hydrofor. A w zasadzie dwa
oddzielne. Chyba że byś używał większego ciśnienia tylko w określonych
godzinach. Zwykły hydrofor taki bez przepony raczej się nie będzie nadawał. Duży
przeponowy będzie za to drogi. Ogólnie sytuacja patowa.

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
kogutekkogutek44
 
Posty: 198
Dołączył(a): 10 wrz 2009, o 17:54


Re: Hydrofor, ale inaczej - Wzmacniacz ciśnienia wody

Postprzez Jackarej » 14 wrz 2009, o 13:19


Zastanawiam się czy nie ma dostępnego jakiegoś urządzenia, które mógłbym
zamontować sobie na poddaszu (piętro nademną), które będzie mi
stabilizowało,
a tak naprawdę wzmacniało ciśnienie wody. Jest coś takiego ? Jeśli zrobie
to
na własny koszt spółdzielnia nie powinna robić problemów, a ja wreszcie
będe
miał spokój z wodą.

--
[tomek sikornik net] vy 73! de SP9UOB
Proud to be 100 percent microsoft free. op. Tomek
Nie da się tego zrobić w sposób prosty i tani. Jeśli Ty masz takie

problemy to
mają je również wszyscy mieszkający na tym samym piętrze.

Da się to zrobić w sposób prosty i tani.

Wywalić piecyk gazowy i zamontować zwykły pojemnościowy bojler elektryczny
Przy zmniejszonym ciśnieniu woda będzie leciała wolniej ale będzie ciepła i
będzie miała w miarę stałą temperaturę. Pomijając sprawy zagrożeń jakie
stwarza piecyk (spaliny), skończą się też upierdliwości związane z
puszczaniem wody krótko po sobie keidy to piecyk gazowy potrafi nieźle
poparzyć wodą która postoi chwilę w gorącej nagrzewnicy.
Koszt 80l ogrzewacza nie przekracza 400 zł. U mnie 80l ogrzewacz wystarcza
na obsługę 3 osób. Waystacza też i na 4 osoby kiedy ktoś u nas czasem
gości....
--
Jackare
Jackarej
 
Posty: 309
Dołączył(a): 10 wrz 2009, o 14:43

Re: Hydrofor, ale inaczej - Wzmacniacz ciśnienia wody

Postprzez kogutekkogutek44 » 14 wrz 2009, o 13:29

On 14 Wrz, 09:22, "kogutek" wrote:

> Rady z hydroforem w Twojej
> sytuacji są błędne. Musiał by być to specjalny hydrofor. A w zasadzie dwa
> oddzielne.

Ale czytałeś te rady? Czy jedynie do słowa "hydrofor" dojechałeś?

J.
Czytałem. Według mnie to błędne rozwiązania. W tym wypadku nie ma dobrego

rozwiązania z wyjątkiem podniesienia ciśnienia przed budynkiem. Cała reszta to
będą protezy. Podniesienie ciśnienia między rurociągiem a budynkiem jest teraz
proste, tylko bardzo kosztowne.

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
kogutekkogutek44
 
Posty: 198
Dołączył(a): 10 wrz 2009, o 17:54

Re: Hydrofor, ale inaczej - Wzmacniacz ciśnienia wody

Postprzez JarekP.jarekkropkap@gazeta.pl » 14 wrz 2009, o 16:37


kogutek wrote:
Czytałem. Według mnie to błędne rozwiązania. W tym wypadku nie ma
dobrego rozwiązania z wyjątkiem podniesienia ciśnienia przed
budynkiem.

Z Twoją tezą, że problem z całą pewnością dotyczy większej liczby
osób i możnaby poszukać lepszego rozwiązania na większa skalę, się
zgadzam, ale nie wiadomo, jaka tam jest sytuacja i czy to jest
realne.
Jeśli widzisz jakieś błędy w mojej propozycji, prosze, podaj je,
dlaczego one wg Ciebie są błędne, może wspólnie je dopracujemy.
Krótkie stwierdzenie "to rozwiązanie jest błędne" niczego nie wnosi.

J.
JarekP.jarekkropkap@gazeta.pl
 
Posty: 647
Dołączył(a): 8 wrz 2009, o 21:23

Re: Hydrofor, ale inaczej - Wzmacniacz ciśnienia wody

Postprzez kogutekkogutek4 » 14 wrz 2009, o 21:53

kogutek wrote:

> Czytałem. Według mnie to błędne rozwiązania. W tym wypadku nie ma
> dobrego rozwiązania z wyjątkiem podniesienia ciśnienia przed
> budynkiem.

Z Twoją tezą, że problem z całą pewnością dotyczy większej liczby
osób i możnaby poszukać lepszego rozwiązania na większa skalę, się
zgadzam, ale nie wiadomo, jaka tam jest sytuacja i czy to jest
realne.
Jeśli widzisz jakieś błędy w mojej propozycji, prosze, podaj je,
dlaczego one wg Ciebie są błędne, może wspólnie je dopracujemy.
Krótkie stwierdzenie "to rozwiązanie jest błędne" niczego nie wnosi.

J.
wody nie daje się ścisnąć. W każdym hydroforze stworzona jest przestrzeń którą
wypełnia gaz. Najczęściej powietrze. W niektórych typach hydroforów gaz

oddzielony jest od wody przeponą a w innych styka się bezpośrednio z wodą. W
tego typu konstrukcjach nie można wykorzystać całej pojemności a jedynie połowę.
Dlaczego, chyba nie muszę pisać. W hydroforach bez membrany następuje
rozpuszczanie powietrza w wodzie i powietrza ubywa. SÄ… co prawda jakieÅ›
automatyczne napowietrzacze ale nie do końca skuteczne. Taki hydrofor potrzebuje
dopompowywania powietrza. Inaczej objętość czynna gazu się zmniejsza i dochodzi
do momentu że pracuje na ściśliwości wody. Czyli załącza się jak ubędzie
szklanka i wyłącza jak dopompuje szklankę. Są metody żeby obejść ograniczenia z
pojemnością użytkową i spadkiem ciśnienia. Potrzebny jest drugi zbiornik na
powietrze i sprężarka z automatyką utrzymującą stałe ciśnienie powietrza. Jeśli
w takim układzie będzie zbiornik z przeponą to będzie ok. Ale jeśli będzie
zbiornik bez przepony to woda będzie się zanieczyszczała olejem ze sprężarki,
chyba ze użyje się sprężarki bezolejowej. Żeby utrzymać ciągłość dostawy wody
potrzebne są dwa takie hydrofory. Gdy z jednego się korzysta drugi się napełnia.
Nie potrzeba jest żadna dodatkowa pompa bo w czasie napełniania w zbiorniku nie
ma ciśnienia. Dopiero po napełnieniu całego włącza się sprężarka i robi
ciśnienie niezbędne do opróżnienia zbiornika. Do takiego układu nie powinno się
używać zbiornika bez przepony. Cały taki układ należy w takim przypadku
traktować jako otwarty ze wszelkimi tego konsekwencjami. Żeby taka instalacja
miała sens to zbiornik musi mieć z 200 litrów pojemności. Podejrzewam że koszt
200 litrowego zbiornika z przeponą będzie porównywalny z ceną niedużego,
używanego, niezbyt starego samochodu.

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
kogutekkogutek4
 
Posty: 97
Dołączył(a): 11 wrz 2009, o 17:17

Re: Hydrofor, ale inaczej - Wzmacniacz ciśnienia wody

Postprzez JarekP.jarekkropkap@gazeta.pl » 15 wrz 2009, o 06:42


kogutek wrote:
wody nie daje się ścisnąć. W każdym hydroforze stworzona jest
przestrzeń którą
wypełnia gaz. Najczęściej powietrze. W niektórych typach

hydroforów
gaz oddzielony jest od wody przeponÄ… a w innych styka siÄ™
bezpośrednio z wodą. W tego typu konstrukcjach nie można
wykorzystać
całej pojemności a jedynie połowę. Dlaczego, chyba nie muszę
pisać.

Opisujesz podstawy konstrukcji hydroforów. Z którymi ludzie sobie
radzą od dziesięcioleci, stosując zarówno zbiorniki przeponowe, jak
i bezprzeponowe.
Z połową objętości nie masz racji, powietrze się dość mocno spręża,
więc pojemności zbiornika spokojnie wykorzystujesz z 80%.
hydroforach bez membrany następuje rozpuszczanie powietrza w
wodzie i
powietrza ubywa. SÄ… co prawda jakieÅ› automatyczne napowietrzacze
ale
nie do końca skuteczne.

Najprostszy, o jakim słyszałem, to hipermarketowy kompresorek za
29,99 załączany raz na dobę na 5 minut wyłącznikiem czasowym za
kilkanaście złotych. Był bardzo skuteczny.
dostawy wody potrzebne sÄ… dwa takie hydrofory. Gdy z jednego siÄ™
korzysta drugi się napełnia. Nie potrzeba jest żadna dodatkowa
pompa
bo w czasie napełniania w zbiorniku nie ma ciśnienia. Dopiero po
napełnieniu całego włącza się sprężarka i robi ciśnienie niezbędne
do
opróżnienia zbiornika.

Opisujesz rozwiązanie podane wyżej przez Andrzeja Lawę. Dlaczego
jego rozwiązanie było błędne, a twoje nie jest?
instalacja miała sens to zbiornik musi mieć z 200 litrów
pojemności.
Podejrzewam że koszt 200 litrowego zbiornika z przeponą będzie
porównywalny z ceną niedużego, używanego, niezbyt starego
samochodu.

200l przeponowy zbiornik bez problemu kupisz poniżej 1000zł.

J.
JarekP.jarekkropkap@gazeta.pl
 
Posty: 647
Dołączył(a): 8 wrz 2009, o 21:23

Re: Hydrofor, ale inaczej - Wzmacniacz ciśnienia wody

Postprzez JarekP.jarekkropkap@gazeta.pl » 15 wrz 2009, o 06:58


Jarek P. wrote:
Opisujesz rozwiązanie podane wyżej przez Andrzeja Lawę. Dlaczego
jego rozwiązanie było błędne, a twoje nie jest?

Autopoprawka, twoje rozwiązanie jest faktycznie inne niż Andrzeja i
na pewno też skuteczne, ale czy lepsze? Zamiast pompy wody musiałbyś
dać tam znacznie droższy kompresor - to po pierwsze. Po drugie
automatyka i elementy wykonawcze (coś musiałoby sterować
napełnianiem, zarówno wodą jak i powietrzem, wylot wody też musiałby
być przełączany) - jak ją sobie wyobrażasz i ile by to kosztowało?
No i zbiorniki - w twoim rozwiÄ…zaniu potrzebne sÄ… dwa...

J.
JarekP.jarekkropkap@gazeta.pl
 
Posty: 647
Dołączył(a): 8 wrz 2009, o 21:23

Re: Hydrofor, ale inaczej - Wzmacniacz ciśnienia wody

Postprzez kogutekkogutek4 » 15 wrz 2009, o 10:54

kogutek wrote:

>> wody nie daje się ścisnąć. W każdym hydroforze stworzona jest
>> przestrzeń którą
> wypełnia gaz. Najczęściej powietrze. W niektórych typach
> hydroforów
> gaz oddzielony jest od wody przeponÄ… a w innych styka siÄ™
> bezpośrednio z wodą. W tego typu konstrukcjach nie można
> wykorzystać
> całej pojemności a jedynie połowę. Dlaczego, chyba nie muszę
> pisać.

Opisujesz podstawy konstrukcji hydroforów. Z którymi ludzie sobie
radzą od dziesięcioleci, stosując zarówno zbiorniki przeponowe, jak
i bezprzeponowe.
Z połową objętości nie masz racji, powietrze się dość mocno spręża,
więc pojemności zbiornika spokojnie wykorzystujesz z 80%.

> hydroforach bez membrany następuje rozpuszczanie powietrza w
> wodzie i
> powietrza ubywa. SÄ… co prawda jakieÅ› automatyczne napowietrzacze
> ale
> nie do końca skuteczne.

Najprostszy, o jakim słyszałem, to hipermarketowy kompresorek za
29,99 załączany raz na dobę na 5 minut wyłącznikiem czasowym za
kilkanaście złotych. Był bardzo skuteczny.

> dostawy wody potrzebne sÄ… dwa takie hydrofory. Gdy z jednego siÄ™
> korzysta drugi się napełnia. Nie potrzeba jest żadna dodatkowa
> pompa
> bo w czasie napełniania w zbiorniku nie ma ciśnienia. Dopiero po
> napełnieniu całego włącza się sprężarka i robi ciśnienie niezbędne
> do
> opróżnienia zbiornika.

Opisujesz rozwiązanie podane wyżej przez Andrzeja Lawę. Dlaczego
jego rozwiązanie było błędne, a twoje nie jest?

> instalacja miała sens to zbiornik musi mieć z 200 litrów
> pojemności.
> Podejrzewam że koszt 200 litrowego zbiornika z przeponą będzie
> porównywalny z ceną niedużego, używanego, niezbyt starego
> samochodu.

200l przeponowy zbiornik bez problemu kupisz poniżej 1000zł.

J.

Mam rację z połową objętości. Jak ktoś chce mieć ciśnienie wody od 0,1 do 10

atmosfer to wykorzysta więcej z objętości zbiornika. Ale jak ktoś chce między 2
a 3 atmosfery to dużo mniej. Chyba że założy dwa hydrofory mądrze sterowane.
Albo jako gazu użyje czegoś co przechodzi ze stanu ciekłego w stan lotny przy
ciśnieniu jakie go interesuje. Patrz spray. W miarę ubywania cieczy ciśnienie
się nie zmienia bo jako gazu pędnego używa się chyba propanu ( kiedyś freonu).

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
kogutekkogutek4
 
Posty: 97
Dołączył(a): 11 wrz 2009, o 17:17

Re: Hydrofor, ale inaczej - Wzmacniacz ciśnienia wody

Postprzez kogutekkogutek4 » 15 wrz 2009, o 13:10

kogutek pisze:

> Mam rację z połową objętości. Jak ktoś chce mieć ciśnienie wody od 0,1 do 10
> atmosfer to wykorzysta więcej z objętości zbiornika. Ale jak ktoś chce między 2
> a 3 atmosfery to dużo mniej. Chyba że założy dwa hydrofory mądrze sterowane.

Zlituj się... Chyba nigdy w rzeczywistości się hydrauliką nie zajmowałeś...

Stawiasz zbiornik, napełniasz "prawie do pełna" (zostaje stosunkowo
niewielka poduszka powietrzna "pod kopułą"), pompujesz do
prawie-maksimum (ja ustawiłem pompę na 5,5bar dla zbiornika do 6bar), a
na wyjściu dajesz reduktor ciśnienia dający na wyjściu 1-2bar i voila.

Mam stabilne ciśnienie w instalacji domowej do momentu dotarcia poziomu
wody tuż nad rurę wylotową zbiornika.
Nie rozważałem możliwości zastosowania reduktora. Bo to jeszcze jeden i wcale

nie tani element. Ty opisujesz swój typowy przykład rozwiązania technicznego.
Masz pewno typowÄ… studnie z pompÄ…, typowy hydrofor. Wszystko masz typowe i
przystosowane do takiej a nie innej pracy. Tego co masz nie da się zamontować u
twórcy tematu. U niego wszystko co zrobić to będzie źle i drogo. Tam jest jedno
rozwiązanie. Podnieść ciśnienie przed budynkiem. Może wystarczy napisać do
wodociągów żeby podnieśli o pół atmosfery. Bo tyle jemu i innym na jego piętrze
wystarczy. Takie podniesienie ciśnienia w rurociągu nie jest kłopotliwe ani
kosztowne. Podejrzewam że teraz wystarczy gałkę na pulpicie przekręcić.

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
kogutekkogutek4
 
Posty: 97
Dołączył(a): 11 wrz 2009, o 17:17

Re: Hydrofor, ale inaczej - Wzmacniacz ciśnienia wody

Postprzez kogutekkogutek4 » 15 wrz 2009, o 13:26

kogutek pisze:

> Mam rację z połową objętości. Jak ktoś chce mieć ciśnienie wody od 0,1 do 10
> atmosfer to wykorzysta więcej z objętości zbiornika. Ale jak ktoś chce między 2
> a 3 atmosfery to dużo mniej. Chyba że założy dwa hydrofory mądrze sterowane.

Zlituj się... Chyba nigdy w rzeczywistości się hydrauliką nie zajmowałeś...

Stawiasz zbiornik, napełniasz "prawie do pełna" (zostaje stosunkowo
niewielka poduszka powietrzna "pod kopułą"), pompujesz do
prawie-maksimum (ja ustawiłem pompę na 5,5bar dla zbiornika do 6bar), a
na wyjściu dajesz reduktor ciśnienia dający na wyjściu 1-2bar i voila.

Mam stabilne ciśnienie w instalacji domowej do momentu dotarcia poziomu
wody tuż nad rurę wylotową zbiornika.
Coś mi się nie chce wierzyć ze jak masz na przykład 200 litrowy zbiornik. I jak

jest napełniony prawie do pełna, czyli że zostaje z 10 litrów na powietrze. I
dobijesz tam do prawie 6 atmosfer. To tego powietrza po rozprężeniu wystarczy
żeby wypchnąć 180 litrów wody i pod koniec będą dwie atmosfery. Ale mogę się
mylić bo akurat jak była ta lekcja to bylem na wagarach. Znasz jakiś prosty
sposób żeby to policzyć albo chociaż oszacować. Nie piszę tego z jakiejś zawiści
żeby udowadniać że nie wiesz itp. Ja nie wiem i chętnie bym się czegoś nowego
dowiedział, nauczył. Zaciekawiło mnie to. Nigdy do tej pory nie zwracałem ta
taki szczegół uwagi. ze sprężonym powietrzem miałem i mam do czynienia prawie od
zawsze. Nigdy się nie zastanawiałem ile jest faktycznie litrów powietrza w
zbiorniku co ma 200 litrów i jest w nim ciśnienie 6 atmosfer. Popatrzyłem sobie
trochę na przemiany gazów. Ale tam jakieś mole, współczynniki. Z moli to ja
ostatnio przerabiałem spożywcze na trupy moli. Jak wiesz i będzie Ci się chciało
to napisz proszÄ™.

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
kogutekkogutek4
 
Posty: 97
Dołączył(a): 11 wrz 2009, o 17:17


<< Zobacz inne tematy

 


  • Tematy pokrewne
    Odpowiedzi
    Ostatni post

Kto przeglÄ…da forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], Google Adsense [Bot] i 13 gości