Grzanie gazem. Moje obserwacje i pewnie kolejna dyskusja;)

Główne forum dyskusyjne

Re: Grzanie gazem. Moje obserwacje i pewnie kolejna dyskusja;)

Postprzez brunet.wpSPAMSPAMbrunet.wpSPAM » 23 gru 2011, o 15:27


Użytkownik "Amir" napisał w wiadomości
news:jd21mv$ap5$1@inews.gazeta.pl...
Może solary będą dobrą alternatywą na lato przy 'węglu'.

Przy moich założeniach wychodzi mi, że mając solary i ekogroszek
oszczędzałbym rocznie 1200zł w porównaniu z wariantem gazowym. Brzmi to
ciekawie, solary zwróciłyby się w sensownym okresie.
brunet.wpSPAMSPAMbrunet.wpSPAM
 
Posty: 23
Dołączył(a): 1 lip 2011, o 09:00


Re: Grzanie gazem. Moje obserwacje i pewnie kolejna dyskusja;)

Postprzez zapiniozapiniasty » 23 gru 2011, o 20:29


Bardzo ciekawe sÄ… te dysputy.
Niestety.
Nie biorą zupełnie pod uwagę faktu ,że tzw. "ceny" nośników energii to w
istocie podatki, a państwo jak powszechnie wiadomo jest w potrzebie stale i
gwałtownie.
W związku z powyższym możecie panowie być pewni,że każde zmniejszenie
zużycia skutkujące uszczupleniem dochodów dostawców energii vulgo dochodów
państwa będzie skutkować dalszym wzrostem cen energi itd.
Dlatego zastanawianie się nad dylematem "co robić ,żeby zmniejszyć" do
niczego de facto nie prowadzi.
Nawet gdyby zużycie energii było równe zero to zostanie wprowadzony stosowny
podatek (być może np. w cenie chleba) od nie zużywania energii.
Przykłady takiego myślenia Ukochanych Przywódców widoczne już są np. w
podatku od telewizorni wliczanym do cen prÄ…du albo w postaci zabierania
prawa jazdy alimenciarzom.
Ze co ?
Że to jest grupa budowanie.pl ?
To dotyczy każdej grupy (dziedziny).
To jest w grupie samożycie.pl.

Idzie Boże Narodzenie.
Wszystkiego dobrego życzę.
A otwarcia oczu na rzeczywistość przede wszystkim.

zapiniozapiniasty
 
Posty: 18
Dołączył(a): 6 kwi 2011, o 22:10

Re: Grzanie gazem. Moje obserwacje i pewnie kolejna dyskusja;)

Postprzez Maniek4rysiozklanu » 23 gru 2011, o 20:31



Użytkownik "4CX250" napisał w wiadomości
news:4ef42fa8$0$1225
Maniek jeśli czytasz. Słyszałem od osoby która ma kominek izolowany wełną
że taśma aluminiowa się odkleiła i folia alu w kilku miejscach już odpada
i widac wełnę. Twierdzi że w pomieszczeniu po paleniu zauważa na płaskich
powierzchniach kurz, jakby drobinki wełny.

Czytam, czytam uwaznie. To ciekawe co piszesz.
Musze przeliczyc co i jak jeszcze. Niestety wklad przyszedl tydzien temu i
nic do swiat nie ma szans zrobic, wiec mam czas na zastanowienie.
Ciekaw jetem pzy okazji jak profile zachowaja sie po paru latach, bo zdaje
sie izolowane nie sa?

Pozdro.. TK

Maniek4rysiozklanu
 
Posty: 1826
Dołączył(a): 9 wrz 2010, o 17:40

Re: Grzanie gazem. Moje obserwacje i pewnie kolejna dyskusja;)

Postprzez Bartekbkn » 23 gru 2011, o 21:10


"Kris" wrote:

Wczoraj kilka godzin spędziłem u gazownika- dom wybudowany 3 lata temu ok 150
m2. Temperatura wewnÄ…trz w salonie 17stC- bo tyle lubiÄ…;) W sypialniach

A ja tydzień temu byłem na budowie u kolegi. Dom ma w stanie ciut dalej niż
deweloperskim, czyli wylewki i gładzie, zrobiona jedna łazienka i częściowo
kotłownia. W domu było niesamowicie ciepło, na oko z 22-24 stopnie, więc
zajrzałem do kotłowni. Piękny, błyszczący kocioł "Klimosz" czy podobnie z
automatyką pogodową, sterowaniem mieszacza itd. Poza tym - syf. Nie bałagan,
tylko dosłownie syf - ściany, podłoga czarne. W kącie przygotowane 4 wiadra
ekogroszku na kolejne zasypy. Po otwarciu zasobnika na węgiel (pierwszy raz w
życiu widziałem kocioł na ekogroszek), syf pojawił się również w atmosferze.
Podobnie po wsypaniu wiadra węgla. Po otwarciu drzwiczek komory spalania
(chciałem zobaczyć) na podłogę posypał się również syf. Umywalka w kącie -
czarna.
Po oględzinach domu, przystąpiliśmy do konsumpcji, która zakłócana była ciagłymi
hałasami z kotłowni - "to ślimak" twierdził kolega...
Ludzie, mnie żona by wypier...ła z takim kotłem z domu po tygodniu użytkowania!
Czy ktoś wie, czy na tzw. "zachodzie Europy" stosuje się węgiel do ogrzewania
domów jednorodzinnych? Niemcy czy Francuzi bynajmniej nie są wzorcem dla mnie,
ale zastanawiam się nad tym, bo nie wyobrażam sobie moich kolegów z pracy,
umorusanych po łokcie w węglu... Poza tym, viessman, vaillant, Buderus itd.
chyba nie produkują kotłów węglowych...

--
Bartek
Bartekbkn
 
Posty: 854
Dołączył(a): 9 wrz 2009, o 15:29

Re: Grzanie gazem. Moje obserwacje i pewnie kolejna dyskusja;)

Postprzez RobertGrobercikus » 23 gru 2011, o 22:17


Użytkownik Bartek napisał:

Ludzie, mnie żona by wypier...ła z takim kotłem z domu po tygodniu
użytkowania!
Czy ktoś wie, czy na tzw. "zachodzie Europy" stosuje się węgiel do
ogrzewania domów jednorodzinnych? Niemcy czy Francuzi bynajmniej nie są
wzorcem dla mnie, ale zastanawiam się nad tym, bo nie wyobrażam sobie
moich kolegów z pracy, umorusanych po łokcie w węglu...

Ale wizję roztoczyłeś...
Nie powiem, żebym w kotłowni miał laboratorium, no ale te Twoje opisy
trochę przerażają... nawet mnie - groszkowca :-))).
Trochę przesadziłeś :-))) Nie jest tak strasznie.

pozdrawiam
Robert G.
RobertGrobercikus
 
Posty: 65
Dołączył(a): 21 wrz 2011, o 09:50

Re: Grzanie gazem. Moje obserwacje i pewnie kolejna dyskusja;)

Postprzez Adamadam.szen » 24 gru 2011, o 00:02


On 23 Gru, 15:03, "Amir" wrote:
Może solary będą dobrą alternatywą na lato przy 'węglu'.

Warto poczytac:

http://www.blog.karbon.com.pl/bez-kategorii/na-co-wydac-10k-pln-na-solar-cz=
y-pc-do-cwu/

Coprawda nie pisze tu nic o miksie z weglem ale dosc ciekawe
podsumowanie wychodzi :-)

Ja jeszcze dodam ze cala ta instalacja weglowa plus solary to juz
prawie koszt instalacji PC gruntowej ktora grzeje tanio i CO i CWU i
jest 100% komfortowa ;)
pozdr.

--
Adam
Adamadam.szen
 
Posty: 865
Dołączył(a): 4 kwi 2011, o 21:00

Re: Grzanie gazem. Moje obserwacje i pewnie kolejna dyskusja;)

Postprzez Bartekbkn » 24 gru 2011, o 14:50


"Robert G" wrote:
Użytkownik Bartek napisał:

Ludzie, mnie żona by wypier...ła z takim kotłem z domu po tygodniu
użytkowania!
Czy ktoś wie, czy na tzw. "zachodzie Europy" stosuje się węgiel do
ogrzewania domów jednorodzinnych? Niemcy czy Francuzi bynajmniej nie są
wzorcem dla mnie, ale zastanawiam się nad tym, bo nie wyobrażam sobie
moich kolegów z pracy, umorusanych po łokcie w węglu...

Ale wizję roztoczyłeś...
Nie powiem, żebym w kotłowni miał laboratorium, no ale te Twoje opisy trochę
przerażają... nawet mnie - groszkowca :-))).
Trochę przesadziłeś :-))) Nie jest tak strasznie.

Być może nie wszędzie tak jest. To pierwsza groszkowa kotłownia jaką widziałem,
bo u mnie na osiedlu nie wolno opalać węglem, a u rodziców i teściów niemal
wszyscy poprzerabiali kotłownie węglowe na gazowe 20 lat temu.
Niemniej teraz już nie uwierzę, że kotłownia węglowa może być czysta, podobnie
jak skład opału. Ten kolega, u którego byłem, jest kreślarzem, projektantem,
który o czystość i detale dba jak mało kto. Przykład: widoczne jętki na poddaszu
szlifował już zamontowane, następnie naturalne pęknięcia uzupełniał szpachlówką
do drewna a miejsca wypełnione paćkał dodatkowo jakimś mazakiem w kolorze złoty
dąb, aby odtworzyc naturalne sosnowe słoje :) Kto tak robi? Ja się za głowę
złapałem.

--
Bartek

Bartekbkn
 
Posty: 854
Dołączył(a): 9 wrz 2009, o 15:29

Re: Grzanie gazem. Moje obserwacje i pewnie kolejna dyskusja;)

Postprzez Kaszpirzbigniew.maczynski » 25 gru 2011, o 11:36

Być może nie wszędzie tak jest. To pierwsza groszkowa kotłownia j=
aką widziałem,
bo u mnie na osiedlu nie wolno opalać węglem, a u rodziców i teśc=
iów niemal
wszyscy poprzerabiali kotłownie węglowe na gazowe 20 lat temu.
Niemniej teraz już nie uwierzę, że kotłownia węglowa może by=
ć czysta, podobnie
jak skład opału. Ten kolega, u którego byłem, jest kreślarzem, =
projektantem


Nie wiem nie wypowiadam siÄ™ na temat znajomego ...

Ja mam mały dom a u mnie kotłownia jest pomiędzy garażem a kuchni=
Ä….
Kotłownia służy także jako pralnia/suszarnia więc MUSI być czys=
to ...

Pierwszą zasadą aby mieć czysto w kotłowni to trzeba mieć pakowan=
y
opał i odpowiednio go wsypywać.
To mój pierwszy piec , bo nigdy nie paliłem w piecu i też myślałe=
m że
węgiel =3D syf , ale jeden człowiek mnie uświadomił że tak nie mu=
si być
i wystarczy przestrzegać pewnych zasad aby brud zminimalizować do
minimum.
Te "zasady":

1. Opał musi być pakowany.
2. Przed włożeniem opału wyłączamy piec (nie może działać d=
muchawa)
3. Worek z opałem wkładamy w całości do pojemnika (zamknięty) i
dopiero wtedy otwieramy worek i powoli wyciÄ…gamy pusty worek
4. Powoli zamykamy klapę aby nie wzbić kurzu.
5. Czyszczenie pieca zaczynamu od góry , z pozamykanymi dolnymi
drzwiczkami
6. Nie pozwalamy aby popielnii był całkowicie zapełniony. Wtedy cię=
żko
wywalić bez rozsypywania cały popielnik.
7. Piec/ podłogę czyścimy odkurzaczem aby nie wzbijał się kurz (p=
ył).

Ja u siebie dosypuję ekogroszek co 10dni. Mógłbym poczekać za
całkowite skończenie opału może jeszcze 1-3 dni dłużej , ale us=
taliłem
sobie że 10dni będzie "optymlane" tym bardziej że poleca się aby
jednak trochę paliwa w podajniku było ...
Nie ukrywam że palenie piecem na ekogroszek jest trochę problematyczne
ale naprawdę co 10 dni mogę spędzić powiedzmy te 10-15 minut w
kotłowni (razem ze myciem podłóg).
Opał trzymam w garażu.

Przyjęło się że węgiel =3D syf i dużo ludzi nic nie robi aby by=
ło
czysto ....

U mnie musi być czysto bo inaczej wnosiłbym cały syf do domu ...
7. Na mokro czyscimy podłogę.
Kaszpirzbigniew.maczynski
 
Posty: 189
Dołączył(a): 5 lip 2010, o 07:10

Re: Grzanie gazem. Moje obserwacje i pewnie kolejna dyskusja;)

Postprzez WSLipnyAdresDlaSpamerow@chello.pl » 27 gru 2011, o 12:40


On 21 Gru, 16:56, WS wrote:
za 10 lat (uruchomione w sez. grzewczym 2001/2002, ostatni odczyt
10.2011) poszlo 9620m3 gazu


male sprostowanie - ze zlej kolumny arkusza przekleilem ;)
mialo byc 9620 godzin pracy kotla, 21185m3 gazu - za ~9.5 roku


WS
WSLipnyAdresDlaSpamerow@chello.pl
 
Posty: 91
Dołączył(a): 8 wrz 2009, o 21:38

Re: Grzanie gazem. Moje obserwacje i pewnie kolejna dyskusja;)

Postprzez Adamadam.szen » 27 gru 2011, o 13:44


On 27 Gru, 12:40, WS wrote:
On 21 Gru, 16:56, WS wrote:

> za 10 lat (uruchomione w sez. grzewczym 2001/2002, ostatni odczyt
> 10.2011) poszlo 9620m3 gazu

male sprostowanie - ze zlej kolumny arkusza przekleilem ;)
mialo byc 9620 godzin pracy kotla, 21185m3 gazu - za ~9.5 roku

No to by sie zgadzalo - srednia 2230m3 czyli ok 4,5-5k pln / sezon.
Rewelacji jednak w tym nie ma - powiedzialbym ze to standard przy
gazie :) Przynajmniej pokazujesz ile faktycznie to kosztuje, a nie tak
jak coponiektorzy wala scieme ze gazem im schodzi 1,5k pln / sezon
przy podobnym domu :)
pozdr.

--
Adam
Adamadam.szen
 
Posty: 865
Dołączył(a): 4 kwi 2011, o 21:00

<< Poprzednia strona

<< Zobacz inne tematy

 


  • Tematy pokrewne
    Odpowiedzi
    Ostatni post

Kto przeglÄ…da forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Adsense [Bot] i 14 gości