Mam wrazenie, ze kominek zasysajacy powietrze z pomieszczenia jest mniej
odizolowany od domu, bardziej czuc zapach drewna itp. Nie jestem tez
zwolennikiem przeginania z hermetycznoscia domow, ktora sie kiedys na nas
zemsci...
A moze zrobic podwojne doprowadzenie, kanal w podlodze i wklad z
tradycyjna
"kratka"?
Uzytkownik "Maciek"napisal w wiadomosci
news:1vq66nz7w4shb.19o8z7d722mbt$.dlg@40tude.net...
Mam wrazenie, ze kominek zasysajacy powietrze z pomieszczenia jest mniej
odizolowany od domu, bardziej czuc zapach drewna itp. Nie jestem tez
zwolennikiem przeginania z hermetycznoscia domow, ktora sie kiedys na nas
zemsci...
Bez doplywu powietrza zewnetrzego zuzywasz to które masz w domu.
Wlasnym
twoim kosztem nagrzane - a z dworu dopuscic musisz zimne zewnetrzne.
Energetycznie - strata. To ze sie kiedys tak robilo nie ma znaczenia -teraz
sie nieco bardziej martwimi o ilosc zuzytej energii - bo sami za to placimy
A budynek ma byc hermetyczny i odpowiednio wentylowany. Wtedy nie groza ci
przykrosci z tego tytulu. No i konsekwentnie proponuje wentylacje
mechaniczna.
Bez sensu - jak jest kratka to i musi byc wlot zimnego powietrza przez cos
(chociazby nieszczelne okna). To po co wtedy to doprowadzenie.
Uzytkownik "Maciek"napisal w wiadomosci
news:1vq66nz7w4shb.19o8z7d722mbt$.dlg@40tude.net...
Mam wrazenie, ze kominek zasysajacy powietrze z pomieszczenia jest mniej
odizolowany od domu, bardziej czuc zapach drewna itp. Nie jestem tez
zwolennikiem przeginania z hermetycznoscia domow, ktora sie kiedys na nas
zemsci...
Bez doplywu powietrza zewnetrzego zuzywasz to które masz w domu.
Wlasnym
twoim kosztem nagrzane - a z dworu dopuscic musisz zimne zewnetrzne.
Energetycznie - strata. To ze sie kiedys tak robilo nie ma znaczenia -teraz
sie nieco bardziej martwimi o ilosc zuzytej energii - bo sami za to placimy
A budynek ma byc hermetyczny i odpowiednio wentylowany. Wtedy nie groza ci
przykrosci z tego tytulu. No i konsekwentnie proponuje wentylacje
mechaniczna.
Bez sensu - jak jest kratka to i musi byc wlot zimnego powietrza przez cos
(chociazby nieszczelne okna). To po co wtedy to doprowadzenie.
Sam juz nie wiem, robic doprowadzenie powietrza z zewnatrz, czy nie robic?
...
Energetycznie na pewno jest to mniej wydajne, ale czy nie
przyjemniejsze...?
Pozwole sie nie zgodzic. Dla mnie takie mieszkanie w puszce to koszmar.
Jak
mi duszno, to otwieram okno...
O zagrozeniach powszechnego klimatyzowania tez przez lata nikt nie
wiedzial, a potem sie doweidzielismy, co zyja w kanalach powietrznych.
Rób rure z zewnatrz, mniej wazne czy wprost do
paleniska, czy w okolice dziurek w popielniku.
Dnia Wed, 01 Dec 2010 08:24:36 +0100, Andrzej S. napisał(a):Rób rure z zewnatrz, mniej wazne czy wprost do
paleniska, czy w okolice dziurek w popielniku.
No wlasnie - jedne wklady maja krociec ssawny... tfu, zaczynam jak
budowlancy - maja pod spodem dolot powietrza wyprowadzony rura. Przy innych
mozna tylko wypuszczac zimne powietrze do pomieszczenia w okolicy tych
dziurek - nie bedzie mi ciagnac zimnem?
Kominek z dolotem powietrza i
kup sobie przepustnicę ze sterownikiem, u siebie (kominek z płaszczem
więc raczej obowiązkowe)
A budynek ma byc hermetyczny i odpowiednio wentylowany. Wtedy nie gro=
za =
ci
przykrosci z tego tytulu. No i konsekwentnie proponuje wentylacje
mechaniczna.
Pozwole sie nie zgodzic. Dla mnie takie mieszkanie w puszce to koszmar=
. =
Jak
mi duszno, to otwieram okno...
O zagrozeniach powszechnego klimatyzowania tez przez lata nikt nie
wiedzial, a potem sie doweidzielismy, co zyja w kanalach powietrznych.=
Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], Google Adsense [Bot] i 9 gości