Czy dom musi się "uleżeć"?

Główne forum dyskusyjne

Czy dom musi się "uleżeć"?

Postprzez Q22DariuszK2EA3adziak22dariusz.ladziak » 2 wrz 2010, o 14:27


Użytkownik Przemolo napisał:
Jestem laikiem, który od pewnego czasu myśli jak bez większej wie=
dzy
budowlanej wybudować sobie (oczywiście zlecając to firmie) nieduż=
y domek
rzędu 100-120m2 powierzchni użytkowej.

Od pewnego czasu myślę nad szybkimi nowymi metodami typu domy z
prefabrykatów keramzytowych lub drewnianych. Czasami jednak słyszę=
od
"fachowców", że dom to powinien się "uleżeć" lub "osiąść=
" przed
wprowadzeniem (najlepiej to i z rok). No bo jeśli nie, to potem mogą=
popękać ściany i w ogóle może się coś złego stać.

Nasuwa mi się więc pytanie jak się to ma do np. tych w/w domów =
z
prefabrykatów lub nawet domów budowanych tradycyjnie ale szybko - p=
o to,
żeby od wybudowania fundamentów w przeciągu tych ok. 4 miesięcy=
już
można w domu zamieszkać?


Urban legend. Dojrzeć to muszą tynki wapienne, zaprawa wapienna - ale=
=20
obciążenia od chodzących ludzi są dla sił działających na m=
ury bez=20
znaczenia. Wylewki, klejenie wykładzin ceramicznych - musi dojrzewać =

maksymalnie dwa tygodnie, faktycznie jak zacząć dzikie tańce na gre=
sie=20
przyklejonym dzień wcześniej to może odstawać. Przy malowaniu far=
bami=20
klejowymi w pierwszym roku eksploatacji budynku był ograniczony wybór=
=20
kolorów - w grę wchodziły tylko pigmenty tzw. "wapienne" - odporne =
na=20
silnie zasadowe podłoże. Ale kto jeszcze farbami klejowymi maluje20
Współczesne są po prostu odporne, zresztą zwykle pierwsze malowan=
ie jest=20
na biało - więc i tu nie ma problemu.

Budynek po prostu musi być wykonany zgodnie z technologią, co miało=
być=20
wysuszone - powinno wysuszone zostać przed następnym etapem budowy, w=
=20
sumie w pierwszym roku mogą się resztki wilgoci związanej w ścian=
ach po=20
budynku plątać - może wymagać lepszego wietrzenia i mocniejszego =
grania=20
w pierwszym sezonie ale to minimalnie.

Co musi się "uleżeć" to źle zrobiona ława fundamentowa. Jak wyk=
op=20
koparką grzebnęli, potem jeszcze po tym połazili i wyleli ławę =
to=20
powinna ciut sama albo z częścią ścian fundamentowych postać do=
=20
następnego sezonu zanim się ściany pociągnie. Ale porządnie rob=
iona nie=20
musi - bo powinna być robiona na gruncie rodzimym, po koparce zdejmuje =

się pod ławę warstwę gruntu ręcznie, szuflą piaskową i na n=
iepokaleczony=20
grunt leje beton. Można też pas pod ławę przesypać cementem, za=
grabić=20
dla wymieszania i potraktować ubijarką. I nic, absolutnie nic przy ta=
kim=20
budowaniu nie musi "dojrzewać" czy "się układać".

Jedyne z czym należy się liczyć to to że wykopy zasypane po budow=
ie, jak=20
byś ich nie zagęszczał - po roku - dwóch trochę przysiądą i=
będzie=20
trzeba podsypać trochę gruntu tu czy tam, nie warto więc w okolicac=
h=20
zasypanych wykopów zbyt dopieszczać urządzenia placu na samym począ=
tku.

--=20
Darek
Q22DariuszK2EA3adziak22dariusz.ladziak
 
Posty: 324
Dołączył(a): 17 maja 2010, o 22:30


Re: Czy dom musi się "uleżeć"?

Postprzez Q22DariuszK2EA3adziak22dariusz.ladziak » 2 wrz 2010, o 14:31


Użytkownik Tornad napisał:
Zapomnij o osiadaniach. Nosnosc fundamentow liczy sie z uwzglednieniem
wartosci przyszlych osiadan zatem jesli one beda policzone to osiadan s=
ie nie
boj. Przyjmuje sie ze zakonczenie procesu osiadania konczy sie z ukoncz=
eniem
budowy.

Pewien jesteÅ›? Jak Ziutek ze szwagrami fundamenty stawiajÄ… to im Kazi=
k=20
za flaszkę koparą dół wykopie i leją ławy - przecież nie bę=
dą ręcznie=20
łopatą kopać, dwudziesty pierwszy wiek mamy! A potem zdziwienie ż=
e=20
budynek siada, ściany się rysują...

To co piszesz to stan idealny - wykonawca posadowił fundamenty zgodnie =
z=20
zasadami sztuki. Niestety w naszych realiach nie zawsze można na to=20
liczyć jak się wykonawcy nad łbem nie stoi na okrągło.

--=20
Darek
Q22DariuszK2EA3adziak22dariusz.ladziak
 
Posty: 324
Dołączył(a): 17 maja 2010, o 22:30

Re: Czy dom musi się "uleżeć"?

Postprzez Tornadtadeuszwajda » 2 wrz 2010, o 18:00


Przyjmuje sie ze zakonczenie procesu osiadania konczy sie z ukonczeniem
> budowy.

Pewien jesteÅ›? Jak Ziutek ze szwagrami fundamenty stawiajÄ… to im Kazik
za flaszkę koparą dół wykopie i leją ławy - przecież nie będą ręcznie
łopatą kopać, dwudziesty pierwszy wiek mamy! A potem zdziwienie że
budynek siada, ściany się rysują...

To co piszesz to stan idealny - wykonawca posadowił fundamenty zgodnie z
zasadami sztuki. Niestety w naszych realiach nie zawsze można na to
liczyć jak się wykonawcy nad łbem nie stoi na okrągło.

--
Darek

Dobrze prawisz w dodatku na wesolo.
Nie wiem jak teraz ale za moich czasow pelnej aktywnosci zawodowej za czasow
tej "wrednej komuny" kazde podloze budowlane przed wylaniem "chudziaka"
musialo byc odebrane przez specjaliste od gruntow i fundamentow. Nie wiem jak
z tymi sprawami jest obecnie, prawdopodobnie kierbud czy inny podpisuje w
ciemno. Tu w Hameryce prawo i to wymaganie jest scisle przestrzegane. Wiem bo
sam tu budowalem i bez zgody inspektora miejskiego nie wolno mi bylo w wykop
wylac ani grama betonu. W moim przypadku przyjechal gosciu z laska i tu i
owdzie staral sie ja wbic. Kamien na kamieniu w tej Hameryce, pol roku
rzegotkami wyciagalem kamienie wielkosci pol stolu a on mial nadzieje, ze
sobie w ten kamienisty grunt, miejscami lita skale, laseczke wbije... Wiec
podpisal bez zadnych problemow i nawet drinka za te bezplatna usluge odmowil.

No coz jak potem chalupa zacznie jednym narozem siadac to wtedy szwagier
normalnie sie pogniewa a ew. roszczenia sadowe beda dlugie i bezowocne...
Z drugiej strony zazwyczaj powierzchnia law fundamentowych jest w stosunku do
potrzeb przeprojektowana. Geotechnik parametry gruntu dla swietego spokoju
zaniza, projektant projektuje tez w kierunku zwiekszenia zapasu bezpieczenstwa
potem te lawy leje sie tez z nadmiarem tak ze w sumie te drobne niedopatrzenia
sa w to wliczone.
Ja mialem przypadek, posadowienia budynku malego biurowca dwukondygnacyjnego
na glebokosci... 7 metrow pod pow. terenu. Powiedzialem; ludzie czy wyscie
powariowali? I co sie okazalo. teren na ktorym ten budynak mial stanac byl
starym smietniskiem. i te w polowie zmineralizowane smieci, gruz wywiezli,
powstal wykop o gleboksci okolo 2 metrow. I grunt byl twardy, ze kilofem
trzeba bylo walic aby go uskrobac. Ekspertyza, opracowanie geotechniczne,
ktore przegladnalem wykazalo zaleganie gruntow organicznych do glebokosci tych
7 metrow. Tymczasem moje badanie sonda krzyzakowo-obrotowa wykazaly bardzo
dobre parametry zarowno kata tarcia jak i kohezji. Zalecilem posadowienie na
glebokosci 2 metrow. I ten budynek trzyma sie znakomicia ze 30 lat stoi i
zapewne spoko postoi jeszcze ze 300.
Wtedy sie lekko wqrwilem i do tego geotechnika sie udalem coby morde udrzec.
Byla to pani, ktora wykonywala niezbedne badania gruntow i stwierdzila, ze ten
grunt mial siwy odcien i mial zapach namulu wiec dla swietego spokoju wydala
opinie aby go wymienic. Tymczasem grunt byl rodzimy, mineralny bez sladow
namulow, suchy, tylko woda z tych smieci lezacych na nim przez lata,
wsiakajaca w niego, nieznacznie zabarwila go na siwo...
Firma miala duze oszczednosci, obiecala nawet jakas umowe o dzielo za w koncu
dosc odpowiedzialna zgode na plytsze o 5 metrow posadowienie ale jak dotad nie
dostalem od nich ani grosza. Pare lat temu w ramach prywatyzacji ten budynek
sprzedano i podobno jest w nim ekskluzywny szmateks.
ozdrawiam
Tornad


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Tornadtadeuszwajda
 
Posty: 260
Dołączył(a): 29 sty 2010, o 13:10

Re: Czy dom musi się "uleżeć"?

Postprzez Przemoloprzemolo » 3 wrz 2010, o 06:31


Dzięki wszystkim za opinie.
Teraz mam jeszcze jedno pytanie - czy i co wypadałoby sprawdzić jeśli
chodzi o jakość gruntu przy zakupie działki?
Nie wiem czy "organoleptyczne" zbadanie wystarczy? Nie znam siÄ™ na tym,
a nie chciałbym też kupić działki, na której potem będą problemy z
wybudowaniem czegokolwiek.
Przemoloprzemolo
 
Posty: 23
Dołączył(a): 20 cze 2010, o 17:20

Re: Czy dom musi się "uleżeć"?

Postprzez BQnVkefEbudyn » 3 wrz 2010, o 06:39


Użytkownik "Przemolo" napisał w wiadomości
news:i5q17c$lrn$1@inews.gazeta.pl...
Dzięki wszystkim za opinie.
Teraz mam jeszcze jedno pytanie - czy i co wypadałoby sprawdzić jeśli
chodzi o jakość gruntu przy zakupie działki?
Nie wiem czy "organoleptyczne" zbadanie wystarczy? Nie znam siÄ™ na tym, a
nie chciałbym też kupić działki, na której potem będą problemy z
wybudowaniem czegokolwiek.


jaki grunt by nie był , jesli w okolicy stoja domy to ty też postawisz.
Najwyżej fundament bedzie drozszy. Ale w kontekscie dobrze położonej działki
to nie ma wielkiego znaczenia.




b.
BQnVkefEbudyn
 
Posty: 1131
Dołączył(a): 4 mar 2010, o 09:30

Re: Czy dom musi się "uleżeć"?

Postprzez robercik-usrobercikus » 3 wrz 2010, o 08:14


Użytkownik Budyń napisał:

jaki grunt by nie był , jesli w okolicy stoja domy to ty też postawisz.
Najwyżej fundament bedzie drozszy. Ale w kontekscie dobrze położonej
działki to nie ma wielkiego znaczenia.

Coś mi się zdaje, że za bardzo upraszczasz sprawę...

W Lanckoronie też stały domy jeden przy drugim i się wszystkie poosuwały...

Ja przed rozpoczęciem inwestycji sprawdziłem właśnie fakt czy dzialka
nie leży na osuwisku, a drugą sprawą było ustalenie wpływu wód i cieków
na samą działkę - czy czasem nie jest terenem zalewowym. Do inwestycji
przystępowałem w 2007 roku i wtedy organizowałem wszelkie potrzebne papiery.

Taka ekspertyza kosztowała mnie jakieś cztery stówy, a geolog, czy jak
on się tam zwie, wypisał wszelkie istotne okoliczności w
kilkunastostronicowym zeszycie, który potem dostałem do ręki i mam go w
dokumentacji.

Inna sprawa, to fakt, że działkę już miałem, a nie ją kupowałem i
chciałem tylko ustalić, czy nadaje się pod budowę.

Myślę jednak, że jak chce się kupić działkę, to też nie bez sensu będzie
zrobić dla tej 'nie Twojej' jeszcze taką ekspertyzę i odżałować te kilka
stówek, a mieć pewność, że nie kupujesz kota w worku. W razie jakby
okazało się, że nie można tam budować, to wydatek uchroni przed
nietrafionÄ… inwestycjÄ….

pozdr
robercik-us
robercik-usrobercikus
 
Posty: 1259
Dołączył(a): 9 wrz 2009, o 11:12

Re: Czy dom musi się "uleżeć"?

Postprzez robercik-usrobercikus » 3 wrz 2010, o 08:18


Użytkownik Budyń napisał:

jaki grunt by nie był , jesli w okolicy stoja domy to ty też postawisz.
Najwyżej fundament bedzie drozszy. Ale w kontekscie dobrze położonej
działki to nie ma wielkiego znaczenia.

Coś mi się zdaje, że za bardzo upraszczasz sprawę...

W Lanckoronie też stały domy jeden przy drugim i się wszystkie poosuwały...

Ja przed rozpoczęciem inwestycji sprawdziłem właśnie fakt czy dzialka
nie leży na osuwisku, a drugą sprawą było ustalenie wpływu wód i cieków
na samą działkę - czy czasem nie jest terenem zalewowym. Do inwestycji
przystępowałem w 2007 roku i wtedy organizowałem wszelkie potrzebne papiery.

Taka ekspertyza kosztowała mnie jakieś cztery stówy, a geolog, czy jak
on się tam zwie, wypisał wszelkie istotne okoliczności w
kilkunastostronicowym zeszycie, który potem dostałem do ręki i mam go w
dokumentacji.

Inna sprawa, to fakt, że działkę już miałem, a nie ją kupowałem i
chciałem tylko ustalić, czy nadaje się pod budowę.

Myślę jednak, że jak chce się kupić działkę, to też nie bez sensu będzie
zrobić dla tej 'nie Twojej' jeszcze taką ekspertyzę i odżałować te kilka
stówek, a mieć pewność, że nie kupujesz kota w worku. W razie jakby
okazało się, że nie można tam budować, to wydatek uchroni przed
nietrafionÄ… inwestycjÄ….

pozdr
robercik-us
robercik-usrobercikus
 
Posty: 1259
Dołączył(a): 9 wrz 2009, o 11:12

Re: Czy dom musi się "uleżeć"?

Postprzez BQnVkefEbudyn » 3 wrz 2010, o 09:53


Użytkownik "robercik-us" napisał w wiadomości
news:i5q79l$d5s$1@news.onet.pl...
Użytkownik Budyń napisał:
Myślę jednak, że jak chce się kupić działkę, to też nie bez sensu będzie
zrobić dla tej 'nie Twojej' jeszcze taką ekspertyzę i odżałować te kilka
stówek, a mieć pewność, że nie kupujesz kota w worku. W razie jakby
okazało się, że nie można tam budować, to wydatek uchroni przed
nietrafionÄ… inwestycjÄ….


moze i masz racje. Tylko kto by kupił działke w gminie wilków co cała pod
wodą ostatnio była :-)




b.
BQnVkefEbudyn
 
Posty: 1131
Dołączył(a): 4 mar 2010, o 09:30

Re: Czy dom musi się "uleżeć"?

Postprzez robercik-usrobercikus » 3 wrz 2010, o 09:59


Użytkownik Budyń napisał:

moze i masz racje. Tylko kto by kupił działke w gminie wilków co cała
pod wodą ostatnio była :-)

Na ja na pewno nie... i to bez robienia jakiejkolwiek ekspertyzy.

Chyba, że w celu wybudowania lekkiego domu z opcją pływania na wypadek
powodzi :-))), żeby w razie draki utrzymywał się na powierzchni mimo
zalania a przytwierdzony był do fundamentu jak do kotwicy...
robercik-usrobercikus
 
Posty: 1259
Dołączył(a): 9 wrz 2009, o 11:12

Re: Czy dom musi się "uleżeć"?

Postprzez Igusteikoi » 5 wrz 2010, o 14:53


Przemolo pisze:
Dzięki wszystkim za opinie.
Teraz mam jeszcze jedno pytanie - czy i co wypadałoby sprawdzić jeśli
chodzi o jakość gruntu przy zakupie działki?
Nie wiem czy "organoleptyczne" zbadanie wystarczy? Nie znam siÄ™ na tym,
a nie chciałbym też kupić działki, na której potem będą problemy z
wybudowaniem czegokolwiek.

Poszykaj technika-geologa.
Jak właściciel się zgodzi (a jak ma uczciwe zamiary to nie będzie się
buntował) to geolog zrobi odwiert na 2m i powie Ci co jest.
Zakładając, że nie chcesz dokumentacji tylko informacji na tzw gębę to w
200 się całość zamknie.

BR
Igus'

BTW Odwiert jest praktycznie nie widoczny bo ma szerokość 3-5cm.
Igusteikoi
 
Posty: 145
Dołączył(a): 9 wrz 2009, o 14:51


<< Zobacz inne tematy

 


  • Tematy pokrewne
    Odpowiedzi
    Ostatni post

Kto przeglÄ…da forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Adsense [Bot] i 11 gości