I tak masz palne drewno ;)
z tą palnością to lekka przesada, przynajmniej w przypadku grubego
bala, mam taka chatkę więc w temat się wgłębiłem, uparłem si=
Ä™ w
ubezpieczalni, jak chcieli zwiększyć składkę za palną konstrukcj=
Ä™, nie
udało się ich przekonać, więc znalazłem inną ubezpieczalnię..=
.:-)
ale temat drążyłem, rozmawiałem w straży pożarnej, przegląda=
łem różne
archiwa, zdjęcia i okazało się, że nie jest tak źle, ŻADEN dom =
z bala
(mówię o balu takim jak ja mam, czyli 20x14mm, ocieplonym wełną) ni=
e
miał zjaranych ścian uniemożliwiających odbudowę, po pożarze ni=
e było
dachu, więźby, nie było boazerii w środku, często sypały się =
kominy, a
ściany stały jak wcześniej...:-), za to domy z gazobetonu, często
wymagały rozbiórki, z powodu zniszczenia temperaturą struktury
pustaków... ale są warunki, drewno musi stanowić jednolitą gładk=
Ä…
powierzchnię, strugane i ze zfazowanymi rogami, dobrze jeśli jest
nasączone preparatami utrudniającymi palenie się, oczywiście w
przypadku szkieletu tak pięknie nie jest, drewno jest cienkie i jeśli
od środka jest tez drewno na ścianach, to raczej dupa blada... ale jak
wełna i kartongips to może, może... notabene, kiedyś widziałem ta=
ki
środek, który zabezpieczał drewno całkowicie przed ogniem, był to
rekwizyt teatralny w postaci drewnianego krzyża, który był w czasie
przedstawienia wrzucany do żywego ognia, no i był wrzucany, "palił"
się z pół godziny, aż do końca przedstawienia, trzeba go było p=
otem
tylko obmyć z sadzy i był jak nowy:-), ale nie wiem co to był za
środek, pewnie drogi, skoro w budownictwie się go powszechnie nie
stosuje...
pozdrawiam
s_13