Budowa basenu/stawu k=c4=85pielowego

Główne forum dyskusyjne

Re: Budowa basenu/stawu k=c4=85pielowego

Postprzez SebastianRuseksebastian » 5 wrz 2018, o 10:12


W dniu 05.09.2018 o 10:27, Kżyho pisze:
W dniu 04.09.2018 o 22:00, Sebastian Rusek pisze:
W dniu 04.09.2018 o 14:42, Kżyho pisze:
niby dodałem jakiegoś środka w zalecanej dawce, co mi do tego też w
komplecie dałem, a generalnie basen był jak ściek.

A wiesz może co to był za środek? Ja dociekliwy jestem, jak kupowałem
basen stelażowy to też dostałem jakiś worek z tabletkami bez opisu.
Wyglądały podejrzanie znajomo (spojler: zdarza mi się regenerować
złoża kationitu;) i nie pachniały basenem (chlorem znaczy się...;)
Pomęczyłem sprzedawcę kilkoma mailami i nie dałem się zbyć jakimiś
zdawkowymi odpowiedziami i okazało się, że to sól po prostu jest....

Nazwy nie pamiętam teraz, ale na pewno były jakieś związki chloru w
składzie.

Nooo NaCl też ma chlor w składzie, ale nie o ten związek chloru chodzi;)

--
Pozdr
Sebastian Rusek
SebastianRuseksebastian
 
Posty: 0
Dołączył(a): 11 wrz 2009, o 21:58


Re: Budowa basenu/stawu k=c4=85pielowego

Postprzez SebastianRuseksebastian » 5 wrz 2018, o 10:19


W dniu 05.09.2018 o 10:00, Pete pisze:
A może jednak nie sól ino 'aktywny tlen' w tabletkach?
Również wygląda podobnie.

Nie lizałem, opieram się na info od sprzedawcy, dokładnie:
"Tabletki solne, skład Chlorek Sodu NaCl min 99,4%"

W opisie basenu była "chemia basenowa", która okazała się po prostu
solą. Nie neguję - to też chemia, ale spodziewałem się innych związków
chloru;) Domyślam się, że to taki dupochron żeby ludzie sobie tabletkami
do basenu krzywdy nie zrobili...

W paczce z basenem był po prostu woreczek z tabletkami bez informacji co
to jest i jak to stosować - stąd w ogóle zacząłem gadać ze sprzedawcą.
Jakbym miał napisane, że to sól to bym od razu dokupił to co potrzebne.

--
Pozdr
Sebastian Rusek
SebastianRuseksebastian
 
Posty: 0
Dołączył(a): 11 wrz 2009, o 21:58

Re: Budowa basenu/stawu k=c4=85pielowego

Postprzez UTF-8BS8W8eWhvkzyhowycinamy » 5 wrz 2018, o 10:32


W dniu 05.09.2018 o 11:12, Sebastian Rusek pisze:
W dniu 05.09.2018 o 10:27, Kżyho pisze:
W dniu 04.09.2018 o 22:00, Sebastian Rusek pisze:
W dniu 04.09.2018 o 14:42, Kżyho pisze:
niby dodałem jakiegoś środka w zalecanej dawce, co mi do tego też w
komplecie dałem, a generalnie basen był jak ściek.

A wiesz może co to był za środek? Ja dociekliwy jestem, jak kupowałem
basen stelażowy to też dostałem jakiś worek z tabletkami bez opisu.
Wyglądały podejrzanie znajomo (spojler: zdarza mi się regenerować
złoża kationitu;) i nie pachniały basenem (chlorem znaczy się...;)
Pomęczyłem sprzedawcę kilkoma mailami i nie dałem się zbyć jakimiś
zdawkowymi odpowiedziami i okazało się, że to sól po prostu jest....

Nazwy nie pamiętam teraz, ale na pewno były jakieś związki chloru w
składzie.

Nooo NaCl też ma chlor w składzie, ale nie o ten związek chloru chodzi;)

NaCl z chemii jeszcze pamiętam i bym rozpoznał ;)

Pzdr
--
/__/_* /
/ ) /_(//)()
/
UTF-8BS8W8eWhvkzyhowycinamy
 
Posty: 0
Dołączył(a): 13 kwi 2016, o 09:20

Re: Budowa basenu/stawu k=c4=85pielowego

Postprzez Adama.g » 5 wrz 2018, o 11:41


W dniu 2018-09-04 o 17:50, Tomasz Gorbaczuk pisze:
W dniu .09.2018 o 10:53 Myjk pisze:
Łatwiej to czyścić niż filtr papierowy a tańsze w użytkowaniu
niż filtr piaskowy (jak ktoś już ma papierowy).

Worek pisaku do filtra to 20 zł na sezon. Co może być tańsze?

To jaki ten worek duży?

Nieco ponad 20 zł. kosztuje tona i to płukanego.
A przy okazji, jeśli ktoś ma maluchy, to można zrobić piaskownicę.


--
Pozdrawiam.

Adam
Adama.g
 
Posty: 18
Dołączył(a): 9 wrz 2009, o 10:56

Re: Budowa basenu/stawu k=c4=85pielowego

Postprzez Adama.g » 5 wrz 2018, o 12:47


W dniu 2018-09-05 o 12:50, Kris pisze:
W dniu środa, 5 września 2018 12:41:44 UTC+2 użytkownik Adam napisał:
To jaki ten worek duży?

Nieco ponad 20 zł. kosztuje tona i to płukanego.
A przy okazji, jeśli ktoś ma maluchy, to można zrobić piaskownicę.

Zapytaj za ile tą tone Tobie przywiozą pod dom


Nie o to chodzi, przynajmniej w tym przypadku.
Ciekawi mnie, jaki to worek i o ile droższy w takim razie ten piasek
workowany. Chyba, że to piasek z jakiejś bonanzy, do przepłukania ;)

A odnośnie ceny za tonę:
Żaden problem zapłacić 20 zł. i zapakować na swoje autko ile wlezie,
choćby i 800kg. Albo i obrócić kilka razy, jak ktoś ma jakieś maleństwo
typu 207 czy Aygo.


--
Pozdrawiam.

Adam
Adama.g
 
Posty: 18
Dołączył(a): 9 wrz 2009, o 10:56

Re: Budowa basenu/stawu k=c4=85pielowego

Postprzez uzytkownikadres » 5 wrz 2018, o 13:41


W dniu 2018-09-05 o 13:47, Adam pisze:
Nie o to chodzi, przynajmniej w tym przypadku.
Ciekawi mnie, jaki to worek i o ile droższy w takim razie ten piasek
workowany. Chyba, że to piasek z jakiejś bonanzy, do przepłukania ;)

A odnośnie ceny za tonę:
Żaden problem zapłacić 20 zł. i zapakować na swoje autko ile wlezie,
choćby i 800kg. Albo i obrócić kilka razy, jak ktoś ma jakieś
maleństwo typu 207 czy Aygo.

Ja kupuję nie płacąc w ogóle za transport. Skład mam na mojej ulicy ok.
1km od mojego domu. Przywożą bez dodatkowych kosztów :)
uzytkownikadres
 
Posty: 0
Dołączył(a): 26 sty 2013, o 12:00

Re: Budowa basenu/stawu k=c4=85pielowego

Postprzez Maniek4rysiozklanu » 5 wrz 2018, o 16:39


W dniu 2018-09-07 o 10:54, Kżyho pisze:
Baaardzo dużo zależy od konkretnego dziecka, jakie jest.
Z pierwszą córą plany też mieliśmy spore, bo tu zloty starych samochodów
tradycyjnie, tam jakiś wypad za granicę na przełużony weekend do
znajomych itp. i... wszystko trzeba było zarzucić, bo nasza córka jedyne
co potrafiła doskonale, to nadzierać się w niebogłosy, jak tylko miała
dłużej gdzieś w podróży być czy jechać więcej jak 40 minut w foteliku.
Teraz mamy 4-miesięczną drugą i już była na zlocie, na wakacjach w
Bieszczadach (jazda przez całą Polskę, choć podzieliliśmy na dwa dni),
na weselu, koncertach - rzeczy, które były nie do zrealizowania w tym
wieku z pierwszą córką.
Nawet nie chcę sobie wyobrażać podróży z pierwszą córką samolotem. Nawet
teraz (ma 3,5 roku) mocno jeszcze bym się zastanawiał, bo nad nią
naprawdę ciężko momentami zapanować.

To samo mialem z moim najmlodszym jak byl maly. W tlumie ludzi
wiedzialem gdzie jest zona z wozkiem, bo ciagle sie darl.

Pozdro.. TK
Maniek4rysiozklanu
 
Posty: 1826
Dołączył(a): 9 wrz 2010, o 17:40

Re: Budowa basenu/stawu k=c4=85pielowego

Postprzez UTF-8BS8W8eWhvkzyhowycinamy » 6 wrz 2018, o 14:38


W dniu 06.09.2018 o 13:17, Adam Sz. pisze:
7 dni / 2 osoby w sezonie (byłem w sierpniu) = 270 pln / osobodzień = 3780
pln :-) Bicz pliz. Za tyle to ja już miałem bilety, hotel i ponad tysiąc
kieszonkowego na miejscu do wydania na 10 x lepsze obiado-kolacje ;)

Ale można też jechać do jakiejś zwykłej kwatery i wydać 1/3 albo i mniej
za dzień nad takim polskim morzem. Że o jakichś campingach nie wspomnę,
choć nie zawsze wychodzą korzystniej.

Pzdr

--
/__/_* /
/ ) /_(//)()
/
UTF-8BS8W8eWhvkzyhowycinamy
 
Posty: 0
Dołączył(a): 13 kwi 2016, o 09:20

Re: Budowa basenu/stawu k=c4=85pielowego

Postprzez UTF-8BS8W8eWhvkzyhowycinamy » 7 wrz 2018, o 09:54


W dniu 06.09.2018 o 22:19, Adam Sz. pisze:
PS. Kris/Maniek mnie też jakiś czas przekonywali że jak mi się potomek
pojawi to się skończy rumakowanie. Mała ma 9 m-cy i już na dwóch "urlopach"
była i było świetnie - pół roku miała jak leciała samolotem i zjeździła
z nami samochodem cały Zakhyntos :-) Poza tym, że mieliśmy wszędzie wszystko
priorytetem i w pierwszej kolejności to nie zauważyłem żeby nam się
sposób urlopowania znacząco zmienił :-)

Baaardzo dużo zależy od konkretnego dziecka, jakie jest.
Z pierwszą córą plany też mieliśmy spore, bo tu zloty starych samochodów
tradycyjnie, tam jakiś wypad za granicę na przełużony weekend do
znajomych itp. i... wszystko trzeba było zarzucić, bo nasza córka jedyne
co potrafiła doskonale, to nadzierać się w niebogłosy, jak tylko miała
dłużej gdzieś w podróży być czy jechać więcej jak 40 minut w foteliku.
Teraz mamy 4-miesięczną drugą i już była na zlocie, na wakacjach w
Bieszczadach (jazda przez całą Polskę, choć podzieliliśmy na dwa dni),
na weselu, koncertach - rzeczy, które były nie do zrealizowania w tym
wieku z pierwszą córką.
Nawet nie chcę sobie wyobrażać podróży z pierwszą córką samolotem. Nawet
teraz (ma 3,5 roku) mocno jeszcze bym się zastanawiał, bo nad nią
naprawdę ciężko momentami zapanować.

Pzdr
--
/__/_* /
/ ) /_(//)()
/
UTF-8BS8W8eWhvkzyhowycinamy
 
Posty: 0
Dołączył(a): 13 kwi 2016, o 09:20

Re: Budowa basenu/stawu k=c4=85pielowego

Postprzez UTF-8BS8W8eWhvkzyhowycinamy » 7 wrz 2018, o 11:24


W dniu 07.09.2018 o 11:26, Adam Sz. pisze:
W dniu piątek, 7 września 2018 10:54:01 UTC+2 użytkownik Kżyho napisał:
Baaardzo dużo zależy od konkretnego dziecka, jakie jest.

Może tak, może nie. Dziecko które przez pierwszy rok widzi tylko swoje
łóżeczko, bo rodzice boją się z nim wyjść na dwór - raczej na pewno będzie
reagować płaczem jak się go nagle zabierze samochodem na wczasy :-)

Nie wiem - moja została maskotką zakyntosa bo wszystkich zaczepiała i do
wszystkich się śmiała. A jak samolot startował i lądował to się śmiała
na głos, choć większość dzieci płakała. Ale może to wcale nie mój życiowy
fart tylko to, że od 3m-ca życia uczestniczy z nami w normalnym życiu?
Jeździ praktycznie codziennie samochodem, "chodzi" na imprezy, grille,
ogniska, basen, zabieramy ją w chuście / nosidle w góry, jada z nami
często w restauracjach itp itd. A może po prostu mam wyjątkowo grzeczne
dziecko :>

Masz i się ciesz. Bo my jesteśmy w oczach większości rodziców wręcz
nieodpowiedzialni, bo na tyle pozwalamy naszym dzieciom, a przeciez
powinniśmy chuchać i dmuchać. I tak, ta właśnie rozemocjonowana starsza
jest zazwyczaj duszą całego towarzystwa i maskotką zlotów, na rockowym
koncercie ona sama zajęła pół "parkietu", a reszta ludzi z bananem na
twarzy tańczyła w okół niej, tak, miała 9 miesięcy, jak chodziła i
ledwie z 2 tygdonie później zapierdzielała po schodach, a na wszelkich
placach zabaw robi niejednokrotnie akrobacje, których wiele starszych
dzieci nie potrafi. Do tego gada tak, że niejednokrotnie mi szczena
opada, jakiego słownictwa używa i jak potrafi sobie poskładać fakty i z
tego wyciągnąć wnioski. Ale nie zmienia to absolutnie tego, że przez
pierwsze lata była nie do ujechania w kwestii jakichkolwiek wyjść i
wyjazdów, zawsze było z tym więcej awantur i nerwów niż jakiegokolwiek
pożytku, a i teraz nie jest łatwo. Bo jak się uprze i ma swoje zdanie,
to nawet doskonale poznane przez nas, a już w szczególności przez moją
żonę, różne psychologiczne sztuczki nie zawsze dają radę. Wierz mi, nie
jesteśmy rodzicami od nadgorliwej opiekuńczości czy przetrzymywania
dziecka godzinami przed telewizorem czy tabletem, żeby mieć spokój.
Więc zachowaj proszę te mądrości dla siebie, bo inni potrafią też być
fajnymi rodzicami, ale to nie znaczy, że przeskoczysz czasem nad
charakterem danego dziecka.
Z drugim dzieckiem, które wychowujemy dokładnie tak samo, przeżywamy w
ogóle totalnie nowe rodzicielstwo i całe szczęście, że to pierwsza była
tak wymagająca. Bo jakby tak charakterami odwrotnie się ułożyło, to przy
tym drugim poszedłbym się chyba rzucić z jakiegoś urwiska w depresji. A
tak przeżywamy miłe, względnie spokojne, odświeżenie...

Pzdr

--
/__/_* /
/ ) /_(//)()
/
UTF-8BS8W8eWhvkzyhowycinamy
 
Posty: 0
Dołączył(a): 13 kwi 2016, o 09:20

<< Poprzednia stronaNastępna strona >>

<< Zobacz inne tematy

 


  • Tematy pokrewne
    Odpowiedzi
    Ostatni post

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Adsense [Bot] i 13 gości



cron