Ja nadal nie wiem, czemu Ty się uparłeś przy kilku podgrzewaczach.
3 osób. Do tego, jeśli będzie z elektroniką, to dobierze sam moc =
do ilości
pobieranej wody, czyli jak się będziesz kąpał pod prysznicem, to =
nie będzie
grzał mocą 21kW, tylko ok. 12kW. Dodatkową moc będzie załącza=
ł dopiero
wtedy, gdy np. w tym samym czasie ktoś skorzysta z umywalki lub zlewozm=
ywaka
w kuchni.
PS. Właśnie jestem po uzupełnianiu ekogroszku do podajnika. Jutro c=
zeka mnie
wyrzucanie popiołu i czyszczenie pieca. I tak co niecały miesiąc
praktycznie. Nosz kurwa, w lecie w piecu palić, to porażka. W kotło=
wni mam
Użytkownik "/// Kaszpir ///"
PS. Właśnie jestem po uzupełnianiu ekogroszku do podajnika. Jutro czeka mnie
wyrzucanie popiołu i czyszczenie pieca. I tak co niecały miesiąc
praktycznie.
Też tak mam, i już nawet nie kupuję węgla, żeby łatwiej mi było
jakieś 35 stopni, prawie jak w sałnie. A teraz jeszcze szybsze zużycie
pieca, bo pali się nie pół roku, a cały rok, do tego w niesprzyjających
warunkach (w lecie). Do tego częstsze czyszczenie komina, bo cugu w lecie
nie ma najlepszego (piec ledwo się tli, a i na zewnątrz jest gorąco, więc
nie ma różnicy temperatur). Suma summarum zdecydowanie odradzam grzanie wody
w lecie kotłem na paliwa stałe. Chyba, że ktoś ma zajebiście duży i dobrze
odizolowany bufor (z 500 litrów) i go załaduje do 80 stopni paląc np.
drzewem, czy nawet zwykłym węglem na maksa - wtedy jedno palenie wystarczy
na kilka dni. Przy ciągłym paleniu i utrzymywaniu wody na poziomie 50 stopni
większość energii idzie w komin, bo pompa po osiągnięciu 50 stopni na
zasobniku się wyłącza i piec nie grzeje nic poza kominem.
To ja robię tak (upierdliwe rzecz jasna - ale to zależy od upodobań).
Pozdrawiam,
MW
pozdrawiam
Piec będzie "uniwersalny" więc być może będę po prostu palił mało
kalorycznych i tańszym ekogroszkiem , miałem lub owsem ...
Plus taki że woda bardzo szybko powinna się ogrzać i powinno być w
miarę komfortowo ...
Użytkownik "robercik-us"napisał w
wiadomości news:i2jgoq$3fk$1@news.onet.pl.../// Kaszpir /// pisze:Tyle czy to się opłaca ?
Myślę, że jak zainstalujesz - jak ktoś tu słusznie sugerował - ten
podgrzewacz za bojlerem/zasobnikiem z możliwością regulacji
załączania przy określonej temp w zasobniku, to problem będziesz
miał rozwiązany :-). Sam zacząłem się nad tym zastanawiać.
W takiej hipotetycznej sytuacji... nastawiasz się na 'niepalenie' w
kotle w czasie letnim, szczególnie w okresie takim, jak ostatnio -
upały nie z tej ziemi... :-). Wtedy korzystasz z wody o temperaturze
z zasobnika plus podgrzanie przepływowym podgrzewaczem. W czasie,
kiedy palisz w kotle podgrzewacz po prostu czeka na lepsze czasy...
Dodatkowo - przy założeniu, że nie grzejesz tej wody podgrzewaczem
od temp 12 st C, tylko od temp, jaka jest w zasobniku, masz mniej do
podgrzania, a i latem aż tak gorącej tej wody nie potrzebujesz,
możesz zastosować podgrzewacz o niższej mocy - nie będzie to
wymagało zamawiania większej mocy dla przyłącza energetycznego. Zimą
i w chłodne dni i tak nie będziesz go używał, bo ciepłą wodę zapewni
Ci kocioł.
ja w ten sposób zrobiłem i sobie chwalę - na wyjsciu bojlera dałem
zawór mieszajacy (ustawiony na ok 50stopni) za nim podgrewacz
przepływowy z regulacja mocy (stabilizacja trempreatury - ustawione
tez na ok 50st). dodatkowo na okres letni zdejmuję izolację termiczną
z bojlera, dzieki czemu woda w nim jest znacznie czieplejsza niz z
wodociagu, w zimie jest ogrzewana woda piecem. Zaleta takiego
rozwiazania jest pełna automatyka, czyli jak czasami w lecie
zdecyduje sie zapalic w piecu to nic nie musze przełaczac, poza tym
mieszacz zapezpiecza przez zbyt wysoką temepraturą wody z kranu (A
przy okazji porzed uszkodzeniem podgrzewacza) wada jest to ze woda
zawsze płynie przez podgrzewacz który ma małą przepustowość, wiec
planuje go zmienic na inny model
wadą jest też to że bulisz za przyłacze energetyczne sporo więk=
sze niż
potrzeby twojego domu.
Poczytałem sobie o podgrzewaczach i chyba odpuszczę sobie ...
A w sezonie grzewczym i tak ciepłą wodę będę miał z boilera
połaczonego z piecem.
Ja bym wziął przede wszystkim _większy_ bojler (tym bardziej,
że ma być w kotłowni), bo:
Wadą jest w zasadzie tylko ochładzanie się wody w rurach,
co możesz załatwić cyrkulacją.
IMHO cyrkulacja nie ma większego sensu - prościej odczekać kilka chwil.
Nawet przy myciu ekonomicznym (z przerwami) woda nie zdąży przez ten
czas zauważalnie ostygnąć w rurach.
Dominik & Co pisze:Ja bym wziął przede wszystkim _większy_ bojler (tym bardziej,
że ma być w kotłowni), bo:
Popieram.
[ciach]Wadą jest w zasadzie tylko ochładzanie się wody w rurach,
co możesz załatwić cyrkulacją.
IMHO cyrkulacja nie ma większego sensu - prościej odczekać kilka
chwil. Nawet przy myciu ekonomicznym (z przerwami) woda nie zdąży
przez ten czas zauważalnie ostygnąć w rurach.
Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 11 gości