Użytkownik "robercik-us"
news:i2jgoq$3fk$1@news.onet.pl...
/// Kaszpir /// pisze:Tyle czy to się opłaca ?
Myślę, że jak zainstalujesz - jak ktoś tu słusznie sugerował - ten
podgrzewacz za bojlerem/zasobnikiem z możliwością regulacji załączania
przy określonej temp w zasobniku, to problem będziesz miał rozwiązany :-).
Sam zacząłem się nad tym zastanawiać.
W takiej hipotetycznej sytuacji... nastawiasz się na 'niepalenie' w kotle
w czasie letnim, szczególnie w okresie takim, jak ostatnio - upały nie z
tej ziemi... :-). Wtedy korzystasz z wody o temperaturze z zasobnika plus
podgrzanie przepływowym podgrzewaczem. W czasie, kiedy palisz w kotle
podgrzewacz po prostu czeka na lepsze czasy... Dodatkowo - przy założeniu,
że nie grzejesz tej wody podgrzewaczem od temp 12 st C, tylko od temp,
jaka jest w zasobniku, masz mniej do podgrzania, a i latem aż tak gorącej
tej wody nie potrzebujesz, możesz zastosować podgrzewacz o niższej mocy -
nie będzie to wymagało zamawiania większej mocy dla przyłącza
energetycznego. Zimą i w chłodne dni i tak nie będziesz go używał, bo
ciepłą wodę zapewni Ci kocioł.
ja w ten sposób zrobiłem i sobie chwalę - na wyjsciu bojlera dałem zawór
mieszajacy (ustawiony na ok 50stopni) za nim podgrewacz przepływowy z
regulacja mocy (stabilizacja trempreatury - ustawione tez na ok 50st).
dodatkowo na okres letni zdejmuję izolację termiczną z bojlera, dzieki czemu
woda w nim jest znacznie czieplejsza niz z wodociagu, w zimie jest ogrzewana
woda piecem. Zaleta takiego rozwiazania jest pełna automatyka, czyli jak
czasami w lecie zdecyduje sie zapalic w piecu to nic nie musze przełaczac,
poza tym mieszacz zapezpiecza przez zbyt wysoką temepraturą wody z kranu (A
przy okazji porzed uszkodzeniem podgrzewacza) wada jest to ze woda zawsze
płynie przez podgrzewacz który ma małą przepustowość, wiec planuje go
zmienic na inny model