Bateria termostatyczna - problem

Główne forum dyskusyjne

Re: Bateria termostatyczna - problem

Postprzez M.M » 27 lut 2016, o 13:28


W dniu 2016-02-27 o 12:30, Sebastian Biały pisze:
On 2016-02-27 11:56, Adam wrote:
Jeśli zamiast baterii termostatycznej kupuje się atrapę, to później
istotnie, można wysnuć takie wnioski.

Zgadzam się, jednak zastanawia mnie co w baterii za 2000zł będzie lepsze
niż w baterii za 150zł. Spręzyna z platyny? Cylinder z kryptonitu? Smar
z jenorożców?

Praktycznie wszystko.
Jeśli musisz jako producent zmieścić się w cenie 100zł za baterię
termostatyczną i starasz się używać wszystko co się da najtańsze.
Oszczędzasz wtedy na każdej części.

W baterii za 2000zł nie musisz tak oszczędzać bo i tak marża jest wysoka.
Kolega ma jakąs wypasioną i zatkało mu ją kamieniem po 1.5 roku.

Mam baterie termostatyczne od 5 lat, nic nie czyściłem, niczym nie
zarosły, kosztowały 300-400zł. Tylko, że ja mam miękką wodę - nie wiem,
co by było z tymi bateriami, gdyby woda była bardzo twarda.

Komfort przy wodzie z zasobnika jest ogromny. Nie przejmuję się
regulacją, bo robi to bateria. Temperatura wody z zasobnika nie jest
stała (jak np. w bloku) a mimo to nie ma różnic w temperaturze w trakcie
używania.

M.

M.M
 
Posty: 0
Dołączył(a): 14 sty 2012, o 18:00


Re: Bateria termostatyczna - problem

Postprzez UTF-8QSebastianBiac582yheby » 27 lut 2016, o 13:35


On 2016-02-27 13:28, M. wrote:
Zgadzam się, jednak zastanawia mnie co w baterii za 2000zł będzie lepsze
niż w baterii za 150zł. Spręzyna z platyny? Cylinder z kryptonitu? Smar
z jenorożców?
Praktycznie wszystko.


IMHO to samo tylko może precyzyjniej zrobione.
Jeśli musisz jako producent zmieścić się w cenie 100zł za baterię
termostatyczną i starasz się używać wszystko co się da najtańsze.
Oszczędzasz wtedy na każdej części.

Tak, ale JAKI wpływ oszczędzanie ma na zarastanie kamieniem? Mogę
jeszcze uwierzyć ze nieco gładsze powierzchnie opóźnią zarosnięcie. I
tylko tyle. I tak zarośnie.
Kolega ma jakąs wypasioną i zatkało mu ją kamieniem po 1.5 roku.
Mam baterie termostatyczne od 5 lat, nic nie czyściłem, niczym nie

zarosły, kosztowały 300-400zł. Tylko, że ja mam miękką wodę - nie wiem,
co by było z tymi bateriami, gdyby woda była bardzo twarda.

No widzisz. Ja mogę w łazience otwierać kamieniołom. Sitka na kranach
czyszcze co 2-3 miesiące.
Komfort przy wodzie z zasobnika jest ogromny. Nie przejmuję się
regulacją, bo robi to bateria. Temperatura wody z zasobnika nie jest
stała (jak np. w bloku) a mimo to nie ma różnic w temperaturze w trakcie
używania.

Wiemy to, jednak obawiam sie ze inwestycja w baterię za 2000zł która
wytrzyma 50% dłużej niż za 150zł jest raczej z gatunku kiepskich.

PS. Idę o zakład że jak bym miał miękką wodę to by wytrzymała kilka lat
i ta za 150zł. A to dlatego że w sąsiednim mieście woda jest miękka i
taka bateria trzyma się już 3 lata przy kilkukrotnym dziennym użyciu -
bez smarowania.
UTF-8QSebastianBiac582yheby
 
Posty: 0
Dołączył(a): 23 kwi 2016, o 05:00

Re: Bateria termostatyczna - problem

Postprzez Kriskszysztofc » 27 lut 2016, o 20:37


W dniu sobota, 27 lutego 2016 13:36:19 UTC+1 użytkownik Sebastian Bia=
ły napisał:
PS. Idę o zakład że jak bym miał miękką wod=
ę to by wytrzymała kilka lat=20
i ta za 150zł.=20
Ot to. Te droższe to tylko dopłata za marketing nic więcej.

U mnie woda idealna- czajnik w którym od 7 lat dwa razy dziennie gotuj=
emy wodę na kawę w środku jak nowy.
Termostatycznej baterii nie mam bo i nigdy nie miałem i nie czuję=
potrzeby mieć.
Sąsiad ma taką z marketu jak sie wprowadzał w 2008 to za nie=
wiele ponad st=C3=B2wę kupił. Działa do dzisiaj. Ale to dzi=
ęki naszej wodzie zapewne. Od lat wodę u nas z kranu bezpośr=
ednio piję. I żyję. Ok 1,8zł za m3 płacę.

Kriskszysztofc
 
Posty: 0
Dołączył(a): 28 lut 2012, o 11:50

Re: Bateria termostatyczna - problem

Postprzez Kriskszysztofc » 27 lut 2016, o 21:26


W dniu sobota, 27 lutego 2016 20:59:34 UTC+1 użytkownik M. napisa=C5=
=82:
Jak masz bardzo miekką wodę to jednak dobrze jest co jakiś=
czas pić=20
mineralizowaną lub izotoniki.
Kilka dzesiątek lat już pije, nic złego sok nie dzieje to ra=

czej żadnych izotonik=C3=B2w czy innych minerałów rodzinie s=
erwować nie zamierzam.
C=C5=91ra widzę tez od małego oporów nie ma- gęba pod k=
ran jak pragnienie ma i tyle.
A kompot dzień w dzień w kuchni zrobiony jest. Ale kuchnia na dol=
e to leniwie zejść;)
Kriskszysztofc
 
Posty: 0
Dołączył(a): 28 lut 2012, o 11:50

Re: Bateria termostatyczna - problem

Postprzez UTF-8BS8W8eWhvkzyhowycinamy » 29 lut 2016, o 10:43


W dniu 2016-02-26 o 10:34, Kżyho pisze:
Od dwóch dni mam jakiś problem z prysznicową baterią termostatyczną.
Na zadanej temperaturze zamiast optymalnej, leci praktycznie zimna woda.
Dopiero rozkręcenie porkrętła od temperatury na maks. pozwala się
wykąpać w ciepłej wodzie. Przy czym jest to taka ciepła akurat do
kąpieli woda, a nie parzący wrzątek, jak zazwyczaj przy tym ustawieniu
powinna lecieć.
W reszcie kranów w domu ciepła woda leci normalnie, więc zakładam, że to
problem tylko z tą baterią, a nie CWU ogólnie.

Niestety nie wiem jakiej firmy jest ta bateria (pewnie jakaś tania
znając poprzednich właścicieli). Ale czy ogólnie takie baterie da się
jakoś rozbierać? Można coś w niej przeczyścić naprawić? Czy już tylko
wymiana na nową?

Internetowe poszukiwania przyniosły efekt w postaci ustalenia modelu.
Jest to najprawdopodobniej bateria Ferro Torres.

Rozkręciłem to wczoraj, ale bez odkręcania od rur. Głowice wszystkie
dały się bez problemu wykręcić.
Od strony "termostatycznej" mam pokrętło z całym jakimś mechanizmem
wsuwającym/wysuwającym się. Potem jakiś taki plastik przypominający
tłok, ale z dziurami w środku. Tłok posiada z jednej strony pręt to
mechanizmu z pokrętłem, z drugiej jakiś taki metalowy grzybek. Potem
jest tylko jeszcze jakaś sprężyna. Tłok a w połowie grubości ma na
zewnątrz oring w zagłębieniu. Ten oring i zewnętrzna część tłoka była
ubabrana czymś białym, trudnozmywalnym - pewnie to jakiś smar, który
powinien tam zostać?

Tak czy owak wszystko przeczyściłem. Kamienia czy czegoś za dużo nie
było. Zmyłem też to białe coś, co akurat pewnie średnio, ale w tym były
jakieś syfy też.

Skręciłem wszystko do kupy, przez chwilę miałem wrażenie, że poleciała
gorąca woda, ale potem już powrót do tego co było, czyli leci albo
bardzo zimna, albo ledwie letnia :/

Nie od końca jeszcze znalazłem, jak działa sama cześć termostatyczna i
czy jest to ten grzybek przy tłoku, czy termostat jest w pokrętle? Bez
zrozumienia sposobu działania, trudno coś naprawiać dalej.
Jedyne co jeszcze doczytałem w internecie, to żeby zdjąć tą baterię i na
zasilaniu powinny być filtry i mógł się zapchać ten od ciepłej wody.

Czy sam element termostatyczny się psuje? Bo jeżeli nie filtry, to
pozostaje mi chyba jeszcze jedynie kombinować z nowym oringiem na tłok,
smarowaniem go (?), jeżeli tak to czym? No i jak nie to, to pozostaje
chyba sam termostat, bo co jeszcze może być?

Pozdrawiam
--
/__/_* /
/ ) /_(//)()
/
UTF-8BS8W8eWhvkzyhowycinamy
 
Posty: 0
Dołączył(a): 13 kwi 2016, o 09:20

<< Poprzednia strona

<< Zobacz inne tematy

 


  • Tematy pokrewne
    Odpowiedzi
    Ostatni post

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 6 gości



cron